Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Maxlore o europejskich dżunglerach: „Są tylko kamieniami na mojej drodze ku nirwanie”.

Po dojściu do pięciu meczów z SKT na Mistrzostwach Misfits powrócili na EU LCS z dwoma zmianami w składzie. Po ich zwycięstwie z Vitality porozmawialiśmy Maxlorem na temat tych zmian, jego domniemanej rywalizacji z Giliusem i o tym, co sądzi o innych dżunglerach.

PRZYGOTOWNIA DO WIOSENNEGO SPLITU

Jak spędziłeś swój wolny czas między Mistrzostwami a obecnym splitem?

Głównie z rodziną i przyjaciółmi. Popróbowałem parę sportów i całkiem dobrze się przy tym bawiłem. Próbowałem grać w koszykówkę, chciałem zapisać się na grę w dwa ognie — nie wiem czemu, ale mi nie pozwolili — i na piłkę nożną. Koniec końców najbardziej spodobała mi się koszykówka. Mimo że nie byłem za dobry, to fajnie się grało, bo za każdym razem jak grasz i trafiasz do kosza, czujesz, że idzie ci coraz lepiej i to fajne uczucie.

A poza tym też streamowałem. Nie mam teraz na to tyle czasu ze względu na EU LCS, więc cały dzień musi być zaplanowany wokół gier w kolejce solo i recenzji rozegranych gier. Streamuję mniej, ale wciąż robię to raz czy dwa razy w tygodniu.

Na twoim Instagramie zauważyłem, że masz też nowego kota.

Jest mega słodki, ale jest strasznie agresywny! Wygląda trochę jak Rengar, bo ma szare futerko i pomarańczowe oczy podobne do oczu Rengara.

ZMIANY W MISFITS

Jak się czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że IgNar i PowerOfEvil opuszczają zespół?

Było mi dość smutno, bo zbliżyliśmy się do siebie pod koniec Mistrzostw. I nie tylko jako współzawodnicy, ale też jako kumple. Była to przykra wiadomość, ale jednocześnie cieszyłem się, że poznam nowych członków zespołu — Sencuxa i Mikyxa. Power i IgNar są jednak aktywni na Twitterze, więc fajnie, że możemy pozostać w kontakcie, mimo że są setki kilometrów stąd. Mam nadzieję, że obu im się wiedzie. Idealnym scenariuszem byłoby, gdybyśmy wszyscy wygrali w naszych regionach i spotkali się podczas międzynarodowego wydarzenia na ponowne zjednoczenie Misfits.

Jak Sencux i Mikyx zaklimatyzowali się w drużynie?

Obaj są raczej śmieszni, więc zaklimatyzowali się dobrze zawrówno w grze, jak i poza nią. Oczywiście w grze jesteśmy wciąż nową drużyną, więc jeszcze się nie dotarliśmy do końca, ale myślę, że zbliżamy się do odpowiedniego poziomu i zaczynamy tak samo myśleć o grze. W żadnym innym zespole nie czułem tego tak szybko, raptem dwa tygodnie po rozpoczęciu splitu. Wciąż staramy się być bardziej wydajni, ale chłopaki dobrze się wpasowują i bardzo szybko się uczą, jak chcemy robić różne rzeczy.

Sencux
Hans sama

Ktoś w waszym zespole przeszedł ostatnio zmianę?

Hans Sama był dużo cichszy na początku letniego splitu, ale bliżej Mistrzostw stał się dużo bardziej otwarty i pewniejszy siebie, co jest dobre. Jak do tej pory w wiosennym splicie jego pewność siebie rosła, ale czasem musi się trochę uspokoić.

Co robicie razem jako drużyna?

Wszyscy lubią te same rzeczy, bo wszyscy jesteśmy graczami, więc łatwo jest się zgrać. Czasem gramy razem w inne gry niż League, a czasem mamy dni, że wychodzimy coś razem porobić jako zespół, np. Laser tag czy coś innego. Albo czasem spotkamy się z inną drużyną i coś organizujemy razem. W zeszłym roku dużo czasu spędzałem z G2 — zarówno ze starym, jak i z nowym składem. Myślę, że będziemy bardziej trzymać się z różnymi zespołami, szczególnie z FC Schalke 04, bo mieszkają całkiem niedaleko od nas.

GRA PRZECIW VITALITY​

Jak czujesz się po dzisiejszej grze przeciw Vitality?

Powiedziałbym, że nasza gra dzisiaj nie była najlepsza, powinniśmy byli przegrać z Vitality, ale jednak tak się nie stało. Więc musimy się uczyć na błędach popełnionych dzisiaj. Dzisiaj albo my graliśmy niepoprawnie, albo oni grali naprawdę dobrze. Tak czy inaczej była to dla nas ciężka gra i nasi przeciwnicy poradzili sobie lepiej, niż mógłbym kiedykolwiek przypuszczać, ale jednak nie wygrali. Popełnili kilka błędów, co mogło zaważyć o ich przegranej. Ale chociaż powinni byli wygrać, to wcale nie znaczy, że zasługują na wygraną.

Wczoraj Vitality pewną ręką wygrali z Fnatic. Jak myślisz, co o tym zadecydowało?

Vitality dobrze sobie radzą w reagowaniu na błędy przeciwnika, ale ich gra drużynowa nie jest jeszcze najlepsza. Uważam, że ich gra drużynowa jest dostateczna. Dzisiaj przeciwko nam grali dobrze do pewnego momentu, a potem zaczęli serio trollować. Ale jeśli nad tym popracują, będą rozwalać innych. Jeśli nie — albo jeśli inne drużyny nie będą chrzanić nic indywidualnie czy ogólnie — to zobaczycie dużo dłuższe gry i dużo więcej porażek Vitality.

Dzisiaj Vitality rozegrali naprawdę dobrą wczesną grę i do 12. minuty zdobyli trzy wieże, a inhibitor w czasie 18:40. Jak udało wam się zachować spokój i odwrócić bieg gry?

Po prostu się nie poddaliśmy. Mieliśmy w tym momencie lekki atak paniki, ale został on stłumiony przez naszą chęć wygranej. Wiedzieliśmy, że wciąż jest szansa na wygraną, jeśli Vitality coś sknocą. A że tak właśnie się stało, to wiedzieliśmy, że możemy wygrać grę.

W 22. minucie wskoczyłeś i ukradłeś Barona będąc pod wpływem Sennej Bańki Kłopotów Zoe. Co o tym sądzisz?

Cóż, umiem dobrze używać Porażenia. I to właściwie tyle, serio.

Miało to na celu pokazać Giliusowi, kto jest lepszym dżunglerem?

Gilius musi się najpierw nauczyć używać Porażenia nim będzie w ogóle dorastać do mojego poziomu.

Maxlore and Gilius shaking hands

W filmiku na rozpoczęcie można było zauważyć, że Gilius traktuje cię jako rywala. Od kiedy tak się dzieje?

Nie wiem, ale każdy lubi sobie pogadać.

Czy ktoś inny mógłby być twoim potencjalnym rywalem po odejściu Tricka?

Nie, wszyscy są tylko kamieniami na mojej drodze ku nirwanie.

Udało ci się w końcu zabić Minitroupaxa, nieśmiertelnego prowadzącego, którym wszyscy się jarali. Aż do dzisiaj nie zginął ani razu.

Co, to była jego pierwsza śmierć? (śmiech) Zrujnowałem marzenia wszystkich.

Jest w moim Fantasy LCS, więc dzięki.

Jakże mi przykro.

Fanmeet

NUGGETSY I FANI

Na Twitterze widziałem, że twoi fani spamowali mema z nuggetsami po twoim zwycięstwie.

Chcę się pozbyć w końcu tego mema, ale ciągle powraca! W Korei pozwalałem sobie na dużo nuggetsów i skończyło się na tym, że wszyscy je teraz ze mną kojarzą. Może posunęło się to za daleko i nie da się już tego cofnąć.
Heloł?

Czy jest coś, co chciałbyś przekazać swoim fanom?

Wiem, czemu mnie wspieracie — bo jestem najfajniejszy! Także dzięki! (śmiech) Szczerze mówiąc, po przegranej z SKT miałem trochę doła, ale wsparcie fanów pomogło mi stanąć na nogi. Dlatego dzięki, że mnie wspieracie.