Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Mecz tygodnia w EU LCS: G2 vs Misfits

Samuraje czy króliki? Jedna z drużyn przegra w ten weekend po raz pierwszy w letnim splicie. Kto według was pozostanie na szczycie EU LCS?

Po trzech kolejkach szczyt tabeli EU LCS wygląda wyjątkowo tłoczno. Dwa zespoły mają za sobą po 6 spotkań i żadnych porażek na koncie. Szczęśliwa seria którejś z nich z całą pewnością skończy się jednak w ten weekend. Niekwestionowanym hitem tygodnia jest pojedynek Misfits i G2. Obie ekipy pokazują ponadprzeciętne zrozumienie dla mety, chociaż każda z nich podchodzi do rozgrywania gier w nieco inny sposób. Walka o europejski szczyt będzie zatem nie tylko starciem ambicji i ligowych liderów, ale również ideologii i strategii, które kierują tymi organizacjami.

Stare vs nowe

I nie mam na myśli wieku organizacji ani lat spędzonych na scenie EU LCS, bo we wszystkich tego typu konkurencjach bez problemu zwyciężyłoby G2. Mniej oczywistym rezultatem jest jednak zderzenie odmiennych taktyk, które zaadaptowały zespoły podczas tego sprintu. Paradoksalnie bowiem to G2, weteran sceny i wielokrotny mistrz tych rozgrywek, wydaje się pod tym kątem bardziej elastyczny. Ekipa Jankosa już od pierwszej kolejki narzuciła swoim oponentom styl gry, którego można nie lubić, ale nie powinno się odmawiać mu skuteczności. Tzw. gold-funneling to strategia, która zdążyła pozostawić swój ślad we wszystkich czołowych rozgrywkach ligowych świata. Kontrowersyjna taktyka polega na stosunkowo bezpiecznej i wolnej kumulacji złota na koncie jednego z graczy — najczęściej środkowego. Stąd też między innymi postacie takie jak Kai'Sa czy Lucian wpadają w ręce Perkza, a nie na przykład Hjarnana. Z dokładnie tego samego powodu zdolny polski dżungler musiał się ostatnio przebranżowić, by rozwiązać spór w relacji Jactroll-Vander i sam zostać najlepszym wspierającym w kraju. 

jankos

Misfits postanowili być natomiast wierni ligowym ideałom i z uporem maniaka forsują w swych grach ustawienie ze strzelcem na dole. Według wielu głosów ADC są martwi. Osłabienia, które dotknęły ich przed kilkoma aktualizacjami sprawiły, że część dedykowanych tej pozycji graczy podjęło dość dziwne działania. Hjarnan dostosował się, by grać wyłącznie Heimerdingerem, Morganą lub Karmą. Attila gra w zasadzie wszystkim, wyciągając nową postać niemal za każdym razem (5 unikalnych championów w 6 dotychczasowych grach). A Rekkles został wysłany na ławkę i zastąpiony przez grającego postaciami z topa Bwipo. Hans wybrał jeszcze inną drogę - własną i wbrew wszelkim narzekaniom gra po prostu swoje. W 6 grach wybrał 3 różne postacie — Dravena, Luciana i Varusa i niemal za każdym razem pokazywał, że to on gra pierwsze skrzypce w Misfits. Aktualnie jego współczynnik ZZA to aż 21,5 (po 6 grach, przypomnijmy!), a średnio na jego konto wpada 25% złota całej drużyny.

Obie taktyki mają jednak swoje bardzo poważne i wyraźne słabości, które druga strona będzie chciała za wszelką cenę wykorzystać. Perkz, by się rozkręcić, potrzebuje czasu i spokoju, którego Misfits nie może mu dać. Spekuluje się, że w nadchodzący weekend, a może i w tej grze, zobaczymy na przykład Talona. Dzięki swojej pasywnej umiejętności jest on bowiem potencjalną kontrą dla biegających beztrosko po dżungli Perkza i Jankosa. Jeżeli Misfits uda się odciąć Chorwatowi dopływ złota, to ofensywa G2, o ile oczywiście zdecydują się znów na gold-funneling, może przestać istnieć.

hans sama

Hans Sama musi się natomiast mierzyć z widmem osłabień, bo zakres wydajnych postaci-strzelców nie jest obecnie zbyt duży. Nie wiemy, jak duży jest zasób postaci, którymi komfortowo posługuje się Francuz, jednak wybanowanie jego ulubionych, a także skupienie się na wyłączeniu go z rozgrywki może przynieść upragniony przez G2 rezultat. Reszta zespołu robi co może i każdy z Królików wnosi w każdą grę niesamowicie dużo, ale bez Hansa u steru ich okręt może pójść na dno w ekspresowym tempie.

Poza najważniejszymi, ligowymi punktami, pomiędzy tymi zawodnikami toczy się również poboczna rywalizacja na ilość zdobytych tytułów MVP. Obaj mają na swych kontach po 3 i całkiem możliwe, że w przyszłym meczu również jeden z nich zgarnie kolejny.

Chorwacka bestia

perkz

Nie ujmując talentowi Hansa, bo obecnie jest bez wątpienia jednym z najlepszych zawodników w Europie, jego dokonania bledną przy formie klejnotu G2. Perkz miewał wzloty i upadki, szczególnie na arenach międzynarodowych. Często ciążyła na nim olbrzymia presja uniesienia na swych barkach gier ważnych i najważniejszych. Samurajom brakuje drugiej tak wyrazistej jednostki dowodzącej, więc to właśnie Chorwat jest często twarzą zespołu w starciach na szczycie - takich jak zeszłotygodniowy pojedynek z Fnatic czy nadchodząca batalia z Misfits. Pomimo wszystkich trudów jest jednak w swojej bodaj najlepszej dyspozycji w karierze, a jego indywidualne statystyki są niedorzecznie dobre i mrożą krew w żyłach rywali.

 

Wartość (miejsce w EU LCS)

ZZA

34,0 (2.)

Pentakille

1 (1.)

Quadrakille

2 (1.)

Doublekille

6 (1.)

Potwory na minutę

12,1 (1.)

Najwięcej zabójstw w pojedynczej grze

12 (1.)

Średnio zabójstw

9,8 (1.)

Złota na minutę

546 (1.)

Ciekawych liczb można by wyciągnąć jeszcze kilka, ale prawdopodobnie czujecie już, o co chodzi. Perkz radzi sobie najlepiej niemal pod każdym względem i bryluje ponad swoimi rywalami, w tym nad Capsem, którego pokonał przed tygodniem oraz Hansem Samą, na którego być może właśnie teraz nadchodzi kolej. Meta sprzyja eksploatowaniu jego zdolności, co mogliśmy zaobserwować już między innymi podczas gier, gdy Jankos ofiarnie bronił go tarczą Brauma lub ciałem Tahm Kencha.

Jedno jest pewne — niezależnie od tego, z kim G2 przyjdzie grać w kolejnych tygodniach, oglądanie Perkza na pewno będzie czystą przyjemnością. I w przypadku nadchodzącego meczu nie może być inaczej. 

Misfits vs G2 - 13 lipca około 22:00

misfits

Jeszcze przez jakiś czas nie wydarzy się znów taka sytuacja, by liderzy stawki dosłownie wyrywali sobie koronę. Czeka nas to jednak już w najbliższy piątek. Kto według was pozostanie na szczycie, a kto zaliczy na swym koncie pierwsze potknięcie? Czy Perkz w swojej obecnej formie jest w ogóle do ruszenia? A może tak wysoce wartościowany Hans Sama, którego wielokrotnie chwalił Rekkles, jest gwiazdą, który przyćmi blask Chorwata? 

Dajcie znać w komentarzach, jakie są wasze typy wobec tego meczu tygodnia!

W nadchodzący weekend zobaczcie również:

Piątek, 13 lipca 18:00 CEST

H2K vs Vitality
Giants vs Schalke 04
ROCCAT vs UOL
SPLYCE vs Fnatic
🔥 Misfits vs G2 🔥

Sobota, 14 lipca 17:00 CEST

UOL vs H2K
Schalke 04 vs Splyce
G2 vs Giants
Fnatic vs Roccat
Vitality vs Misfits