Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Mecz tygodnia w EU LCS: Fnatic vs G2!

Klasyczne starcie gigantów EU LCS w kolejnej odsłonie. Klasyk wśród europejskich pojedynków rozstrzygnie, kto umocni swoją pozycję w tabeli przed ostatnim sprintem splitu.

Sześć pełnych emocji tygodni za nami. Atmosfera gęstnieje, bo pozostaje coraz mniej czasu na ewentualne potknięcia. Każdy punkt i każda zdobyta teraz przewaga może być na wagę złota w wyścigu o upragnione miejsca w fazie pucharowej. Od jakiegoś czasu tłoczno zrobiło się również na szczycie. Przez długi czas niepokonane Misfits zasmakowało porażki aż dwa razy, co znacznie osłabiło ich przewagę względem reszty stawki. Okupujący pozostałe miejsca na podium Fnatic i G2 mają przed sobą ciężki pojedynek, w którym na zwycięzcę czeka znacznie dogodniejsza pozycja w tabeli.

Drugi oddech

G2 dość niespodziewanie weszło w ten split pewnym i zdecydowanym krokiem, demolując po drodze rywali z każdej półki. Niesieni pewnością siebie i kolejnymi ligowymi punktami przejechali się w pierwszej części splitu również po Fnatic. Funnelowa kompozycja faworyzowała Perkza, który grał niemal bezbłędnie, osiągając wyniki często kilkakrotnie lepsze od swoich bezpośrednich rywali z ligi. Wszystko wskazywało na to, że znane z triumfów G2 wróciło w letnim splicie po to, co niegdyś należało do nich. Nikt nie spodziewał się bowiem, że wyjazd na Rift Rivals będzie początkiem problemów w raju.

g2

Występ Europy oraz samego G2 na tym turnieju można z pewnością uznać za udany. Samurajowie przeszli jak burza przez fazę grupową, a w osobnej odnodze turnieju duet Hjarnan+Wadid zatriumfował również jako najlepsza dolna aleja zachodu. W całych rozgrywkach G2 straciło tylko jedną mapę, ale być może w tamtym właśnie momencie, gdy na dotychczas nieskalanej historii splitu pojawiła się pierwsza rysa, coś pękło w drużynie Jankosa i ich duchu rywalizacji. Czterokrotni mistrzowie EU LCS wylatywali z Europy jako pewny predentent do walki o puchar, choć niedługo po ich powrocie oczekiwania fanów oraz ekspertów znacząco się zmieniły.

Rozpoczęło się od potknięcia o nogę Misfits i ciosu, który chwilę później wymierzył G2 skład Giants. Zmiany mety oraz przerwa w rozgrywkach spowodowały, że drużyna Perkza straciła równowagę i w jeden weekend obsunęła się ze szczytu, kompletnie odwracając porządek na szczycie ligowej stawki. G2 nigdy nie wypadło z gry o mistrzostwo, ale dość powiedzieć, że pogubiło się na przestrzeni tego splitu, czego skutki widzimy również w ostatnich kolejkach. Dwa poprzednie mecze to zdecydowana wygrana ze Splyce, a także, niestety tak samo zdecydowana, porażka z Schalke. G2 z pewnością nie brakuje umiejętności czy doświadczenia. Perkz i spółka muszą jednak na nowo odnaleźć zatracone podczas Rift Rivals tempo, by nie wypaść z wyścigu o upragnione miejsce na Mistrzostwach.

g2

Typowe Fnatic

Pomarańczowi rozgrywają natomiast scenariusz swoich rywali w lustrzanym odbiciu. Z niestabilnością, którą teraz charakteryzuje się G2, Fnatic walczyło na początku splitu. Pogubieni przez drastyczne zmiany mety najpierw nie mogli znaleźć miejsca dla swojego lidera, by jeszcze trochę po posadzeniu go na ławkę, niezdarnie wypracowywać sobie odpowiedni styl. Teraz Fnatic to zupełnie inna drużyna - tak i pod kątem składu, jak i stylu prezentowanej rozgrywki. Zdaje się, że Bwipo na stałe wpisał się do wyjściowego rosteru Pomarańczowych, co również niesamowicie im służy.

fnatic

Fnatic jest obecnie na fali zwycięstw. Mają w historii aż pięć wygranych z rzędu, a w trakcie serii udało im się między innymi zwyciężyć z Misfits. Trudno stwierdzić, czy jest to chwilowa zadyszka Królików czy aż tak rewelacyjna dyspozycja Fnatic. Jedno jest natomiast pewne - Fnatic jest teraz bardziej wymagającym rywalem, niż było, gdy walczyło z G2 na początku tego splitu. Drużyna prezentuje znacznie dojrzalsze i kompletne zrozumienie dla zawirowań mety, choć u steru i tak stoi szalenie niebezpieczny Caps. Niezależnie od tego, jakimi postaciami przyjdzie mu akurat grać, Duńczyk robi pozytywną różnicę oraz stanowi o sile, której ani Perkz, ani Jankos nie mogą zignorować.

Pojedynek środkowych obu ekip zapowiada się o tyle ciekawie, że prawdopodobnie zobaczymy u nich jutro dwóch typowych dla tej linii herosów. Lubiana przez G2 strategia funnel nie jest już dostępna, a co za tym idzie, starcie obu tych zawodników przyjdzie nam najpewniej obejrzeć w pełnej, midlanowej krasie. Wraz z pojedynkami 1 na 1, klasycznymi gankami dżunglerów oraz rotacjami na sąsiednie linie. Ostatni raz, podczas finału w Kopenhadze, należał do Duńczyka. Caps miał wtedy w dłoniach znacznie potężniejszą dłoń, ale był w stanie zabić Perkza bez jakiegokolwiek wsparcia. Czy i tam razem starszy stażem środkowy będzie musiał uznać wyższość baby-fakera?

fnatic

FNATIC VS G2 - 4 SIERPNIA OKOŁO 20:00

Hiszpanie mają el clásico, a naszym klasykiem jest G2 vs Fnatic. Obie ekipy zawsze walczą o niesamowite stawki i nie inaczej jest tym razem. Na szali dobre miejsce w tabeli na parę tygodni przed końcem splitu. Dla Fnatic może być to potwierdzenie, że są na dobrej drodze do kolejnego pucharu - dla G2 natomiast powrót na właściwe tory, jeżeli o mistrzostwie jeszcze zamierzają marzyć. Co jednak ciekawsze, z każdym kolejnym pojedynkiem narasta związany z meczem emocjonalny ładunek. Wygrane pojedynki, banter, upokorzenia, zemsty i rewanże. Nie bez powodu gry tych ekip zawsze znajdują się w segmencie najważniejszych spotkań tygodnia. Tego nie możecie przegapić!

W nadchodzący weekend zobaczcie również:

Piątek, 3 sierpnia 18:00 CEST

UOL vs SPLYCE 
ROCCAT vs Schalke 04
G2 vs H2K
Misfits vs Giants
Vitality vs Fnatic

Sobota, 4 sierpnia 17:00 CEST

Giants vs Roccat
H2K vs Splyce
Vitality vs UOL
🔥 Fnatic vs G2 🔥
 Vitality vs Misfits