Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: Fnatic vs Misfits

Na tym etapie splitu każda gra ma znaczenie, a konsekwencje tego meczu mogą decydować o "być albo nie być" jednej z tych wielkich ekip. Kto podoła zadaniu?

Dobre tempo

Pomarańczowi rozpędzili się naprawdę późno jak na swoje standardy, ale chyba wreszcie im się udało. Dyspozycja finalistów Mistrzostw była zaskoczeniem dla całej Europy, a fani coraz bardziej załamywali ręce, gdy kolejka po kolejce okazywało się, że ich porażka w inauguracji sezonu nie była przypadkiem. Problemy piętrzyły się na Rifcie i poza nim, a Fnatic nie tylko przestało być dominującą siłą Europy, która jeszcze do niedawna była naszą chlubą, ale przestała być drużyną w ogóle. Trudno mówić, by stres i presja wciąż miały mieć wpływ na tak doświadczoną organizację i graczy, ale gdy eksperci przestali wierzyć w odkupienie Mistrzów, ci postanowili zrobić nam kolejną niespodziankę.

fnatic

Parę kolejek temu Fnatic sięgnęło dna, ale twardy grunt, o który się potłukli, stał się dla nich jednocześnie fundamentem, na którym mogą odbudować swoją wielkość. Może to zbyt śmiałe stwierdzenie, biorąc pod uwagę kwestie niepewności i błędów podczas gier, ale ostatnie 4 mecze skończyły się triumfami ekipy Rekklesa. Utalentowany strzelec wreszcie odnalazł trochę faktycznego wsparcia ze strony swoich kolegów. Niemal niewidoczna dotychczas górna część mapy, czyli Bwipo i Broxah, zwietrzyli w ostatnich aktualizacjach kilka sprzyjających im wyborów. Na efekty nie musieliśmy długo czekać, bo połączenie Nocturne'a lub Elise i Broxaha to mieszanka absolutnie wybuchowa. Drobne wygrane procentują, a i odciążony lider ekipy może wtedy zacząć robić swoje.

Na przestrzeni ostatnich 2 kolejek widzieliśmy w szeregach Fnatic wzrost zaufania, luzu i przede wszystkim drużynowej synergii. Pomarańczowi wzięli się za odbudowywanie formy w ostatnim możliwym momencie, ale jeżeli utrzymają to tempo, playoffy będą w ich zasięgu.

fnc

Spadające gwiazdy

Nieobecność Fnatic w playoffach byłaby absolutnie kuriozalna, ale jeszcze nie tak dawno fazy pucharowej nie wyobrażaliśmy sobie również bez Misfits. Nowy roster Królików powstał w oparciu o znane i sprawdzone marki. W przypadku Gorilli doszło tu nawet do sprowadzenia broni najwyższego kalibru, ale i to nie pomogło drużynie w utrzymaniu stabilnej formy przez cały split. Dobry początek i chybotliwy środek to popisówka Misfits najwidoczniej zupełnie bez względu na to, kto tworzy ich formację na Rifcie. Na całe szczęście dla ich fanów, z zimowego snu przyszło im się obudzić w czasie, w którym nadal niemal wszystko jest w ich rękach.

soaz

Mimo tego, że za supergwiazdę zespołu uważa się Hansa Samę, najważniejszym ogniwem ostatnich triumfów okazali się starzy wyjadacze. Stabilnym filarem niemal od samego początku sezonu jest naturalnie sOAZ. Francuz wreszcie wyszedł z Fnatic, by spróbować się w innym środowisku i przynajmniej na początku wszystko wyglądało tak, jakoby Pomarańczowi pozbyli się nie tego górnego. Podczas gdy Bwipo odbudowuje swoją formę, sOAZ jest już gotowy do walki. Dla niego ten pojedynek ma na pewno przynajmniej dwa wymiary. Jeden, czysto e-sportowy, zobaczymy w rezultacie tego spotkania. Francuz z całą pewnością będzie jednak chciał również zdominować swojego rywala 1 na 1, by pokazać staremu pracodawcy, że sOAZ w trykocie Pomarańczowych to widok, za którym powinni tęsknić.

Drugim ogniwem jest naturalnie Febiven. Powracający do Europy zawodnik-legenda jest w wręcz wyśmienitej formie. Środkowy bawi się koncepcjami, próbując coraz to nowych bohaterów i tym samym pokazując swój wszechstronny inwentarz i doświadczenie. Tego ostatniego najbardziej brakuje jego młodziutkemu rywalowi. O Nemesisie mówi się oczywiście w wielu superlatywach, ale jeżeli Misfits ma gdzieś przeprowadzić skoncentrowane ataki, to prawdopodobnie powinno się skupić właśnie na środku oraz górze mapy. Febiven będzie na pewno ważną częścia pomysłu Królików na tę grę.

febiven

Mistrz czy uczeń?

Raz na jakiś czas poza główną transmisją kolejki odbywa się również równoległa, która pokazuje zgoła inną perspektywę tego samego spotkania. W takim pobocznym streamie słychać zazwyczaj normalny komentarz, ale wyświetlana rozgrywka jest bezpośrednim odpowiednikiem tego, co dany gracz widzi na ekranie. W ten weekend będzie to Jankos w meczu G2 i Vitality, na który również serdecznie zapraszamy, ale i Bwipo, z którego oczu będziemy mogli obejrzeć opisywany wyżej mecz tygodnia.

To starcie elektryzuje ekspertów i fanów. Bwipo i sOAZ dzielili linię przez ponad sezon, gdy obaj znajdowali się w rosterze Fnatic, dlatego jak mało kto powinni wiedzieć dużo o swojej grze. O jej słabościach, które można wykorzystać oraz mocnych stronach, których powinni się obawiać. W pierwszym pojedynku tej dwójki doświadczenie i kunszt Francuza wzięły górę, a Bwipo po prostu dostał lanie. sOAZ na pewno będzie chciał powtórzyć ten wyczyn. Dla Bwipo jest to natomiast szansa na odkupienie i udowodnienie, że jego angaż na górnej alei to nie przypadek.

bwipo

Który z tej dwójki jest według was obecnie lepszy?
Wygra przeogromne doświadczenia sOAZA, a może zapał młodzika, który wysiudał go ze składu Fnatic?

Koniecznie dajcie znać, kto według Was zwycięży!
 

Oglądajcie Fnatic vs Misfits już w sobotę 8 marca o 18:00!

Piątek, 8 marca 18:00

G2 vs Splyce
Schalke 04 vs Excel
SK Gaming vs Origen
Rogue vs Vitality
🔥 Fnatic vs Misfits 🔥

Sobota, 9 marca 17:00

Misfits vs Schalke 04
SK Gaming vs Splyce
Excel vs Fnatic
Rogue vs Origen
G2 vs Vitality