Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: G2 vs Origen

Pierwszy dzień inauguracji sezonu zakończy się prawdziwą petardą. Dla G2 to odświeżający początek walki o powrót na szczyt. Czy powracające do Ligi Origen zdoła pokonać tę potęgę?

Na zapleczu tego pojedynku leży wiele wątków i niepozałatwianych spraw. Z jednej strony powrót i szansa na odkupienie, z drugiej zaś wielka presja spełnienia obietnicy stania się superdrużyną tego splitu. Na pierwszym planie jest jednak Rift, 10 świetnych zawodników oraz sezon, którego otwarcia nie możemy się już doczekać!

Oba zespoły pochodzą z organizacji o hiszpańskich korzeniach, dlatego na najniższym poziomie mamy tu do czynienia z pojedynkiem e-sportowych biznesmenów. Obaj założyciele, Enrique „xPeke” Cedeño Martinez i Carlos „ocelote” Rodríguez Santiago, byli kiedyś ważnymi elementami krajobrazu europejskiej sceny. Obaj gracze spełniali się na środkowej alei, ale na obu przyszedł ostatecznie czas i nawet ich dopadła emerytura. Teraz ich dziedzictwo podtrzymywane jest w ligowym ekosystemie przez stworzone przez nich marki. Dotychczas to G2 radziło sobie zdecydowanie lepiej. Odkąd tylko pojawili się w rozgrywkach, stworzyli skład, który miał rywalizować o najwyższe lokaty i tak też się działo. Zespół prowadzony przez Perkza był niepowstrzymany w drodze do pucharu przez aż 4 splity z rzędu. To potężne zaplecze, na bazie którego parę lat później wciąż próbuje się odzyskać dawną świetność, choć teraz już z innym rosterem.

perkz

Origen też miało swoje sukcesy, ale organizacja charyzmatycznego Hiszpana nie utrzymała tempa na przestrzeni lat. Wzloty i upadki przewijały się cyklicznie w historii drużyny, a ich ostatnie udokumentowane potknięcie było dla nich krytyczne i wręcz zabójcze. Wiosną 2017 roku Origen skończyło split jako ostatnie w swojej grupie, a kilka miesięcy później nie udało im się przetrwać relegacji. Namiastką powrotu organizacji był pierwszy split European Masters, w którego skład weszło wielu weteranów i który to turniej ostatecznie zakończył się zwycięstwem Origen. Puchar musiał rozbudzić apetyt xPeke, bo ten postarał się o angaż do LEC. O kondycji jego najnowszego dzieła przekonamy się już w najbliższy weekend.

origen

Zaszłości historyczne obu organizacji to jednak tylko czubek góry lodowej, bo za tym świetnym pojedynkiem stoi dużo więcej historii. Na Rifcie po raz kolejny spotkają się Perkz i powracający do Europy Mithy. Wspomniane wyżej sukcesy G2 były zasługą między innymi tego wspierającego. Z dawnego składu Samurajów w obecnym rosterze ostał się tylko chorwacki środko… strzelec, ale jak dotąd nie zdołał on powtórzyć dawnych sukcesów bez dawnych kompanów. Jak dobry jest Mithy po powrocie ze Stanów i tamtejszego LCS, to jedno pytanie. Ciekawsze jest jednak to, jak Perkz poradzi sobie po zmianie roli. Ten zawodnik przez lata zdążył sobie wyrobić imię wybitnego midlanera, a teraz swoją pozycję oddaje w posiadanie nowego króla, by samemu powalczyć o niezbadane wcześniej terytorium. Obserwacja tej walki starych znajomych będzie zatem interesująca na co najmniej kilku poziomach, w tym przede wszystkim czysto e-sportowym.

Wszystko ostatecznie sprowadzi się jednak do tego, który zespół lepiej wykorzysta swoją pulę talentów. Nie ma bowiem wątpliwości, że obie drużyny to skupiska co najmniej świetnych zawodników i jest na czym oprzeć unikalne strategie podbicia LEC. Alphari, Kold, Nukeduck i Mithy to doświadczona czwórka, która stanowi o szkielecie drużyny pokrywającym w pewny sposób wszystkie aleje Riftu. Każdy z tych zawodników ma na swoim koncie sukcesy i przynajmniej w swojej roli może o sobie myśleć jako o reprezentancie europejskiej czołówki. Jedyną niewiadomą Origen może wydawać się ich strzelec Patrik. Czeski prowadzący jest już co prawda na scenie od dawna — możecie pamiętać go jako Sheriffa, bo taki pseudonim wcześniej nosił, ale w jego e-sportowym portfolio brakuje znaczących triumfów. Młodziutki, bo zaledwie osiemnastoletni zawodnik najlepsze chwile ma zapewne jeszcze przed sobą, ale czy Origen może pozwolić sobie na doglądanie jego rozwoju w meczach z potęgami takimi jak G2?

patrik

Paradoksalnie po drugiej stronie równie niepewnie wygląda właśnie dolna aleja i pozycja strzelca. Jasne, to Perkz, a Perkz to wybitny zawodnik, jeden z najlepszych graczy Europy przez parę lat z rzędu, wielokrotny mistrz LCS. Jego bogatą historię sukcesów wypełniają jednak niezliczone godziny poświęcone grze na środkowej alei, która znacząco różni się od tej na bocie. Dopóki nie rozpocznie się walka, nie mamy potwierdzenia, czy Chorwat będzie w stanie podtrzymać swoją renomę dalej i przetransferować ją z pozycji na pozycję. Trudno byłoby nam sobie jednak wyobrazić lepsze środowisko do spróbowania. Obecny roster G2 jest bowiem składem, który musi budzić lęk w szeregach rywala. Zakres indywidualnych umiejętności mierzalny jest skalą już nie europejską, a światową. Samurajowie w przerwie międzysezonowej zdecydowali się wymienić zaledwie jedną aleję — najbardziej niestabilne, najsłabsze ogniwo i zastąpili je europejskimi diamentami, których potężny blask oślepiał nas już w poprzednim sezonie.

caps

Obie organizacje przejdą w ten weekend prawdziwy test. xPeke musi udowodnić, że wciąż liczy się w Europie na najwyższym poziomie i że zasługuje nie tylko na lokalne, hiszpańskie trofea. Charyzma właściciela oraz historia tej drużyny będą jednak prawdopodobnie motorami dla wsparcia publiki. Origen dało się lubić w przeszłości, a teraz startuje do pojedynku z Goliatem. Pozbawiona presji ekipa powinna zatem dać z siebie wszystko i zaserwować nam kawał dobrej Ligi.

Pytanie jednak, czy wyluzowane Origen w swojej możliwie najlepszej formie to ekipa na tyle dobra, by pokonać przygniecione presją G2. Powerhouse ocelote’a to najczęstszy faworyt ekspertów nie bez powodu. Na każdej pozycji znajdują się zawodnicy z absolutnej czołówki, jeżeli liczyć indywidualne zdolności, a jeżeli dodać do tego synergię z poprzednich sezonów — mamy do czynienia z potęgą, którą będzie chciał pokonać każdy. G2 zdaje się mieć wszystko, czego mógłby chcieć potencjalny mistrz LEC. Czy faktycznie jednak akurat tej drużynie uda się sięgnąć po trofeum nowo powstałej ligi?

Starcie G2 vs Origen oglądajcie już w piątek, 18 stycznia o 22:00!

Piątek, 18 stycznia 18:00

Fnatic vs SK Gaming
exceL Esports vs Splyce
Team Vitality vs Schalke 04
Rogue vs Misfits Gaming
🔥 Origen vs G2 Esports 🔥

Sobota, 19 stycznia 17:00

G2 Esports vs Schalke 04
Rogue vs exceL Esports
Splyce vs Team Vitality
Misfits Gaming vs SK Gaming
Origen vs Fnatic