Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: G2 vs Vitality

Sześć zwycięstw z rzędu na koncie G2 i pięć po stronie Vitality. Godna podziwu seria skończy się dla jednego z liderów tabeli w hicie tej kolejki!

Na fali

Kolejna kolejka i kolejny mecz tygodnia, w którym udział weźmie Vitality. Drużyna Jactrolla rozpoczęła bardzo chybotliwym krokiem, ale niezdarny chód przerodził się w trucht, a ten z kolei w pełnoprawny bieg po kolejne punkty. Pięć następujących po sobie zwycięstw jest już za nimi, ale dopiero spotkanie tego tygodnia prawdziwie zweryfikuje, czy w złoto-czarnym trykocie mieści się materiał na następnego mistrza LEC. Fani Vitality z niecierpliwością upatrują występu swoich idoli, bo ci pokazali ostatnio całej Europie, że z nawet pozornie beznadziejnych sytuacji jest pozytywne wyjście. Rozpoczęło się oczywiście od świetnego przeczytania gry Misfits, które faworyzowane przez ekspertów i widzów, zostało rozbite w drobny pył, z którego do dziś do końca się nie pozbierało. Drugim podnoszącym na duchu zwycięstwem był triumf wydarty Kikisowi. Jasne, tamten mecz szedł dla Vitality wręcz okropnie przez większość czasu, ale na papierze niemal beznadziejnie przegraną grę obrócić w punkt też trzeba umieć. A Pszczółki robią to świetnie!

vit

Beczka miodu, którą toczą na szczyt tabeli, może się jednak okazać zepsuta dziegciem, jeżeli zawodnicy tej formacji nie okiełznają trawiących ich problemów. Najbardziej widoczny jest bodaj ich brak stabilności. Często o rezultacie wczesnej fazy gry Vitality zdaje się decydować poczciwa, wyrzucona w powietrze moneta. Od samego startu sezonu, poza grą z Misfits, Jactroll i spółka nie doświadczyli istotnie dominującego zwycięstwa. Statystycznie drużyna ta gra drugie najdłuższe mecze w lidze — za nimi znajduje się już tylko Splyce, a tak rozwleczone rozgrywki to i potencjalny obszar dla różnego rodzaju pomyłek i potknięć. Gdyby nie heroiczny wyczyn Jiizuke oraz nieco niefortunna walka ze strony Kikisa, Vitality nie byłoby teraz ex aequo na drugim miejscu w LEC. Grając z pozornie słabszym Rogue — które, jeżeli oprzeć się o tabelę, jest najgorszą drużyną w stawce, otarli się, a w zasadzie to weszli w paszczę poraźki i cudem jej uniknęli. G2, bogate w umiejętności i doświadczenia, nie będzie z pewnością tak wybaczające i raz wypuszczona z rąk przewaga może już nigdy nie trafić w ręce Vitality.

jiizuke

Walka z bossem

W tym wszystkim być może jest jednak wciąż furtka dla Vitality. G2 jest zdecydowanym faworytem przez wzgląd na biegłość pojedynczych graczy, a także wszechstronność ich wyborów w przedmeczowym lobby. Za ciekawą, efektowną rozgrywką ich zawodników stoi jednak zaskakująco dużo brudu pod postacią błędów i niekonsekwencji. G2 z pewnością byłoby w stanie zaproponować strategię na maksimum swoich możliwości, ale ich podejście do LEC jest zgoła inne i zakłada eksperymentowanie na żywym organizmie. Na przestrzeni wyłącznie trzech kolejek mieliśmy okazję zobaczyć Perkza oraz Capsa na łącznie 10 różnych bohaterach. Za każdym z wspomnianych wyborów stała każdorazowo odrobinę inna taktyka i choć to w teorii rewelacyjna zasłona dymna, tak częste zmienianie strategii utrudnia osiągnięcie biegłości w którejkolwiek z nich. Gra przeciw G2 musi być z jednej strony piekielnie trudna, bo przygotowanie się na wszystko jest po prostu niemożliwe. Z drugiej jednak tkwi świadomość, że Perkz zmieniający postać co grę, to prawdopodobnie nie najlepszy Perkz, jakiego można zobaczyć na Rifcie. Pozostaje zatem pytanie, czy Vitality, które na pewno zagra na sto procent, zdoła pokonać G2 w kolejnej iteracji ich szalonej żonglerki taktykami?

jankos

Zderzenie ego

attila

Na każdej pozycji dojdzie w tym spotkaniu do ciekawej konfrontancji, ale trudno o drugą tak bezczelnie pewną siebie dwójkę, jak Perkz i Attila. Chorwat przykuł sporo uwagi swoją Zoe na bocie, już na starcie sezonu przypominając fanom, z jakiej linii pochodzi. Mało kto pamięta jednak, że Attila to równie wszechstronny strzelec, który nie boi się wyzwań, a także nie ma problemu, by dostosować swój wybór dla dobra drużyny. Widzieliśmy w jego rękach doprawdy różnych strzelców, a także Viktora i niemal każda z tych postaci oraz ich wykorzystanie pasowały do założeń reszty składu. Portugalczyk zagra Ezrealem, gdy drużynie będzie potrzebny nacisk na późniejszą fazę gry albo Dravenem, o ile Vitality zdecyduje, że chce wyłączyć z gry Perkza. Attili wciąż brakuje naprawdę świetnych meczów, przez co stawiany jest często poniżej tieru Hansa Samy czy Upseta, ale to niezwykle niebezpieczne ogniwo Vitality. I jeżeli któraś z linii ma wyrobić przewagę, to szansy tej upatrujemy właśnie w duecie Attila+Jactroll.

perkz

Z rosteru Samurajów wręcz wylewa się talent, ale pozyskanie tak wielu świetnych graczy musiało się wiązać z kompromisami. Perkz trafił zatem na dolną aleję, chociaż od początku to środek był jego domem. Już w przeszłości, w czasach strategii funnel na przykład, zdarzało mu się grywać strzelcami, ale tymczasowa dyspozycja nie może odzwierciedlać tego, jak Chorwat faktycznie poradzi sobie na dole ze wsparciem u boku. Pierwsze próby pokazują jednak, że radzi sobie rewelacyjnie i G2 bez obaw może pozostawić odpowiedzialność również na barkach byłego środkowego. Perkz zadał średnio obłędne 32,1% obrażeń swojej drużyny dotychczas, co z jednej strony powoduje powolny opad szczęki, z drugiej sugeruje szansę dla prowadzącego Vitality. Jeżeli bowiem zawodnikom Pszczółek uda się zneutralizować potężnego Chorwata, to być może zobaczymy powtórkę dominacji nad grającym jednowymiarowo Misfits. Dużo zmiennych i pytań, a mało odpowiedzi, ale już w najbliższy weekend przekonamy się, który z nich jest lepszy!

A wy jak sądzicie? Attila czy Perkz? Jankos czy Mowgli? 

I wreszcie — Vitality czy G2?
 

Koniecznie dajcie znać, kto według was zwycięży!
 

Oglądajcie Vitality vs G2 już w piątek 8 lutego około 22:00 czasu polskiego!

Piątek, 8 lutego 18:00

Schalke 04 vs Misfits
SK Gaming vs Splyce
Origen vs Rogue
exceL vs Fnatic
🔥G2 vs Vitality🔥

Sobota, 9 lutego 17:00

Schalke 04 vs Origen
SK Gaming vs Rogue
Splyce vs Misfits
exceL vs Vitality
G2 vs Fnatic