Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: Misfits vs G2

G2 ma na swoim koncie 8 punktów, a to oznacza, że poza Misfits pokonali w tym splicie już wszystkich swoich konkurentów. Czy Hans Sama zdoła wejść na wyżyny swoich możliwości i położyć kres dominacji Samurajów?

Demony przeszłości

Pamiętacie letni split w zeszłym roku? Kiedy to Misfits nagle odnalazło w sobie bestię, wypuściło ją na wolność, a ta pozażerała ich konkurencję jeden po drugim? Rywale byli dla nich pożywką, a nam, widzom, wydawało się, że to odnaleziony i odkryty na nowo superskład, który wyjdzie poza granice kontynentu i to samo zrobi z wielkimi e-sportowego świata. Zadyszka zaczęła ich łapać jednak już na półmetku, a po trzech częściach splitu zaczęli wyglądać na naprawdę wycieńczonych. Wielka siła, którą znaleźli i wykorzystali na początku, okazała się być ich przekleństwem, gdy meta przestała choć w najmniejszym stopniu faworyzować ich największy skarb. W tym splicie na niestabilność nie musieliśmy czekać tak długo, jednak czy naprawdę niemal zupełnie odmienne osobowo Misfits musi borykać się z tymi samymi demonami?

hans

Po pierwszej kolejce eksperci i widzowie piali z zachwytu, bo Misfits pięknie wstrzeliło się w tempo. Po ich rosterze nie spodziewano się zbyt wiele ze względu na bardzo odmienny poziom doświadczenia i styl gry z przeszłości. Drużyna zdołała jednak wypracować sobie synergię, której skuteczność wydawała się trwalsza od tej z G2. Pierwsze spotkania zostały absolutnie zdominowane przez Hansa Samę i ponownie rzuciły światło na sylwetkę młodego, utalentowanego strzelca. W cieniu jego wielkości, nieco poza konkurencją, uchował się jednak pozostały trzon ekipy, której niedoskonałności uwydatnił już pierwszy poważny rywal. Na koniec drugiej kolejki w meczu tygodnia spotkali się zawodnicy Misfits oraz Vitality i choć oczekiwaliśmy krwawej jatki, ale i wyrównanej, pięknej gry, dostaliśmy jedynie bezlitosną lekcję. W profesorski sposób Attila i spółka wyjaśnili Hansowi, dlaczego opieranie rezultatu o jego barki to stąpanie po cienkim lodzie.

Tygodnie później Misfits wciąż zdają się borykać z tymi samymi problemami, ale teraz na ich korzyść zagra meta. W aktualizacji 9.3 strzelcy pewnego typu odżyją i, co bardzo prawdopodobne, ciężar rozgrywki jeszcze bardziej spocznie na dolnej alei. To woda na młyn strategii Królików, która wciąz stara się możliwie mocno kapitalizować na zaletach swojej gwiazdy. Okupują obecnie środek stawki i jeżeli mają zamiar walczyć o więcej, niż tylko udział w playoffach, to dobry moment, by zacząć pokonywać również poważniejszych przeciwników. Maxlore mówi o tym w filmie zapowiadającym to spotkanie: "G2 przecież musi kiedyś przegrać, prawda? Równie dobrze, miejmy nadzieję, to my możemy pomóc im wpaść w ten dołek"

maxlore

Ostatnia przeszkoda

Perkz z G2 ma jednak zgoła inne podejście. Według niego jego obecna drużyna to materiał i przykład na to, że z europejskiej krwi można stworzyć superskład, którego poziom wyjdzie poza znane nam dotychczas normy. To, co absolutnie elektryzuje fanów Ligi w tym sezonie, to nie tylko jakość rozgrywanych spotkań, ale również styl, bo ten jest jednocześnie zabawny, zawadiacki i niesamowicie rozrywkowy.

Rozbicie największego, ligowego rywala w najszybszej grze Europy? ✔️
Rzucanie przez Jankosa ulti Karthusa "dla zabawy"? ✔️
Granie w kamień-papier-nożyce na scenie o to, kto dostanie blue buffa? ✔️

Wejście w drugą połowę splitu bez porażki? 🧐

g2

Trudno na ten moment w ogóle sugerować, że to nie G2 było faworytem tego spotkania. Mają pewniejszy roster, stabilne taktyki, niezwykłą wręcz wszechstronność opartą o zasób bohaterów, których nawet większości wybanować się nie da. Samurajowie lecą już jednak na pewnej fali, której wielkość niesie ze sobą niewidoczne na pierwszy rzut oka konksekwencje. Z jednej strony presja, która musi coraz bardziej narastać w ich szeregach. Z meczu na mecz zawodnicy starają się, by jeszcze bardziej umocnić na pozycji lidera, ale ich najbliżsi rywale byli już w tym miejscu i wiedzą, że chwila nieuwagi może skończyć się tragicznie. Upadek z tak dużej wysokości byłby długi i bolesny tym bardziej, że nie wiemy jeszcze przecież, jak to G2 radzi sobie z porażkami. Dochodzimy również do granicy, kiedy to rywale mogą zechcieć zerwać ze sztampą i zaryzykować czymś szalonym, by po prostu zaskoczyć lidera. Jankos i ekipa bardziej niż kiedykolwiek muszą teraz skupić się na graniu wokół swoich mocnych stron. I zgadza się, z tak wieloma będzie im zapewne trochę łatwiej.


Krytyczne zmiany

msf

Patch 9.3 i usprawnienia dla strzelców opierających się na zadawaniu obrażeń krytycznych to powód, dla którego znów polecamy zerkać w stronę bota. Tym bardziej, że spotkają się tam dwa zupełnie różne duety, których rywalizację ciężko włożyć w jakiekolwiek ramy. Po stronie Misfits mamy, przynajmniej teoretycznie, najlepszy obecnie duet Europy. GorillA to prawdziwa legenda, jego doświadczenie i wciąż aktualne umiejętności indywidualne przewyższają zapewne nawet kilku gorszych supportów razem wziętych. Koreański import miał być dla Misfits potwierdzeniem pozyskania tamtejszej jakości - szczególnie, że Hans Sama to bardzo wdzięczny wspólnik, który powinien jeszcze bardziej błyszczeć u boku kogoś takiego. Tak się dzieje, ale lista potrzebnych do spełnienia warunków wydaje się nad wyraz długa i wymagająca. Czy meta z łatki 9.3 pomoże tej dwójce wspiąć się na wyżyny potencjału, który widzi w nich scena? 

g2

Po drugiej stronie duet znacznie trudniejszy do zdefniowania. Po pierwsze, Mikyx zagra przeciw swojej starej drużynie, a przede wszystkim w kontrze byłego partnera. Dotychczasowy wspierający Hansa powinien zatem znać go na tyle dobrze, by coś z tego doświadczenia dla siebie wyciągnąć. Maniery, sposób w jaki Francuz stara się unikać umiejętności, a może coś jeszcze bardziej błahego? Pozostaje zatem kwestia, kto kogo poznał bardziej i przede wszystkim, komu ta wiedza przyda się na tyle, by zdobyć dolną aleję. Po drugie, starcie na linii strzelców jest ciekawe, bo o Perkzie coraz mniej pewnie możemy mówić jako o nowicjuszu dolnej alei. Chorwat był świetnym środkowym i jak się okazuje, jest również rewelacyjnym strzelcem. Wystawiony przeciw Rekklesowi, Upsetowi czy Attili grał z nimi jak równy z równym. Na liście jego trofeów brakuje już tylko głowy Hansa Samy. Czy zdoła pokonać i jego?

Czy Misfits może zagrozić nienagannej formie G2?
A może meta nowej aktualizacji zaszkodzi liderowi tabeli na tyle, by w końcu stracił punkt?

Koniecznie dajcie znać, kto według was zwycięży!
 

Oglądajcie Misfits vs G2 już w piątek 15 lutego około 22:00 czasu polskiego!

Piątek, 15 lutego 18:00

Fnatic vs Splyce
Origen vs Excel
Vitality vs SK
Rogue vs Schalke 04
🔥G2 vs Misfits🔥

Sobota, 16 lutego 17:00

SK vs Fnatic
Splyce vs Excel
Schalke 04 vs Vitality
Misfits vs Rogue
G2 vs Origen