Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: Origen vs G2

Letni split LEC zaczyna się tam, gdzie zakończył się ostatni — pojedynkami na najwyższym poziomie, jaki ma do zaoferowania światu Zachód. Oba zespoły, zdobywcy dwóch pierwszych miejsc wiosną, z pewnością o to zadbają!

Rewanż​

Przez ostatnie tygodnie żyliśmy innymi rozgrywkami. Nasze ekrany zajmowały transmisje z lokalnych turniejów, podglądaliśmy polską scenę, ale najczęściej zerkaliśmy oczywiście w kierunku wielkiego przedsięwzięcia MSI. Azja była gospodarzem świetnego turnieju, który zapamiętamy na długie lata. Przez rewelacyjne momenty i zagrania, ale i przez wielce zaskakujący rezultat. Zachodnie zespoły jeszcze nie tak dawno miały problem z dojściem do finału na międzynarodowej scenie, a tym razem ten ugościł aż dwóch reprezentantów z tej części globu. G2, które okazało się później triumfatorem, na czas MSI musiało przestawić wątki. Samurajowie byli zmuszani do dopasowania się do coraz to bardziej wymagających rywali, do ich różnorodnych technik oraz mety tamtej, konkretnej aktualizacji i tamtego turnieju. Podczas gdy nasi czempioni z dumą wznosili puchar, na kontynencie mieliśmy nie walki, a wiwaty. Europejski Rift, lekko zakurzony, czekał na kolejnych pretendentów i ich krew. Teraz wreszcie będzie mógł uroczyście otworzyć tę część sezonu. Czas dla LEC zatrzymał się w miejscu, w którym G2 zaczęło swoją międzynarodową przygodę — w momencie, gdy bezlitośnie zmiażdżyło Origen w finale.

og

Gdy Samurajowie zwiedzali nowe zakątki świata, srebrni medaliści LEC mieli sporo czasu do namysłu i treningu. Poprzedni split Origen wyszedł naprawdę nieźle. Wręcz nadspodziewanie dobrze biorąc pod uwagę różnorodność i eksperymentalność ich rosteru. Ostatecznie dobrym ruchem okazało się sprowadzenie ze Stanów Mithy’ego czy powierzenie w jego ręce utalentowanego Patrika. O ile jednak o sukcesie Origen można pisać wiele, zakres ich triumfów bardzo brutalnie ograniczało w zeszłym splicie właśnie G2. Późniejsi Mistrzowie tworzyli drużynę bardziej kompletną i, gdy była taka potrzeba, niemal bezbłędną w egzekucji swoich strategii. Tego rodzaju dojrzałości zabrakło oryginalnie ekipie Nukeducka. Norweg dostał naprawdę duże okienko, by wraz z sojusznikami potrenować te aspekty, ale dopiero Rift w oficjalnej rywalizacji na żywo zweryfikuje, jak dobrze wykorzystali ten czas.

nukeduck

Origen to oczywiście tylko jeden z chętnych na kawałek mistrza. G2 zyskało pomiędzy splitami puchar i parę ładnych medali, ale na ich plecach pojawiła się również wielka tarcza z wyznaczonym celem. Zespoły będą chciały udowodnić Samurajom, że ich rządy nie są wieczne, a przy tym zweryfikować również gdzie, przynajmniej mniej więcej, na łańcuchu pokarmowym globalnej sceny się znajdują. Nie można z czystym sumieniem powiedzieć, że Origen było bliskie wydarcia G2 mistrzostwa LEC, ale można z pełną powagą uznać, że OG to drugi skład Europy. Ich roster nadal wykazuje sporo potencjału, a ewentualny rewanż pomiędzy tymi składami ma więcej poziomów. To chęć odbicia sobie poprzedniej porażki. To również chęć, by wejść w ten split w odpowiednim stylu i być może od razu złapać tempo. Origen ma wszelkie powody, by chcieć zagrać tu na 100% i zrewanżować się za wiosenny finał.


Różnica celów

Jak w zapowiedzi tej kolejki stwierdził Mithy, zwycięstwo G2 dało mu nową motywację. Sam nie wierzył w możliwość zdobycia tytułu w barwach organizacji z zachodu, bo gdy jeszcze znajdował się na szczycie, ten był potwornie zdominowany przez Koreańczyków. Gdy jednak okazało się, że odpowiedni miks ambicji, talentu i umiejętności, bez względu na pochodzenie, przynosi takie rezultaty, odnalazł nowe siły, by próbować i starać się bardziej. To jedna z myśli, która powinna przyświecać całemu Origen, o ile wicemistrzowie naprawdę poważnie myślą o tronie. Te parę zdań świetnie uwydatniło jednak również różnicę podejść obu ekip do rywalizacji. W wypowiedziach gracza Origen górowało skupienie na pokonaniu lokalnego dominatora. G2 było ich sufitem wiosną i teraz, choć bardziej atrakcyjnym, jest nim nadal. Samurajowie od początku kierowali się jednak od razu na wyższe szczeble. Zwycięstwo w LEC w zeszłym splicie było od początku zaledwie punktem kontrolnym. Jednym z odcinków, które trzeba zaliczyć, odhaczyć, by ruszyć dalej w kierunki MSI, a wreszcie również i na Mistrzostwa Świata.

g2

Ta sama idea przyświeca im przed rozpoczęciem nadchodzącego splitu. Wunder uznał Origen za ich głównego rywala lokalnie, ale podczas zapowiedzi z ust jego sojuszników i tak padały między innymi nazwy chociażby SKT czy IG. G2 musi zachować czujność, by pozostać w formie, ale nie ma co się również oszukiwać. Jako jeden z najlepszych składów, jakie widziała Europa, ich wzrok wbity jest już w nieco odleglejszy cel niż sobotni triumf. To jednocześnie szansa dla Origen i ryzyko dla obecnych mistrzów Europy.


Warto obserwować: Nukeduck vs Caps​

nukeduck

Rostery obu ekip przepełnione są talentem, ale wartość zawodników ostatnio bardzo koncentrowała się przede wszystkim na ich środkowych. Nukeduck z sezonu na sezon staje się coraz lepszy, choć nadal poszukuje drużyny, w której musiałby grać pierwszych skrzypiec. Norweg zazwyczaj staje na wysokości zadania i pokazywał to wielokrotnie w przeszłości, ale sporadycznie słaby Nukeduck oznacza często całościowo słabe Origen. Idealnie obrazuje to rezultat wyborów najlepszych graczy poprzedniego splitu. Nukeduck trafił wśród środkowych tam, gdzie jego zespół — na drugie miejsce.

caps

Caps nie ma tego problemu, bo wszyscy jego sojusznicy to klasa światowa. Każdy członek G2 jest rewelacyjny i radzi sobie zarówno pod przewodnictwem będącego na prowadzeniu Capsa, jak i bez niego. Presja może dodatkowo zejść z Duńczyka przez fakt, że największe dotychczasowe wyzwanie ma już za sobą. Był Baby-Fakerem, a stał się ostatecznie oprawcą koreańskiej legendy. Caps bardzo zasłużenie wchodzi do tego pojedynku jako faworyt, ale nie będzie dużym zaskoczeniem, jeżeli Nukeduck zdoła raz czy dwa zdominować linię solo.

Czy według was Origen ma szansę, by pokonać G2?
A może pewność siebie Capsa i spółki utrudni im start i stracą punkty?

Dajcie znać, kto według was wygra!

Oglądajcie Origen vs G2 już w sobotę 8 czerwca około 21:00!

Piątek, 7 czerwca 18:00

G2 vs Splyce
Schalke 04 vs Excel
Vitality vs Origen
Rogue vs Misfits
Fnatic vs SK Gaming

Sobota, 8 czerwca 17:00

Excel vs Rogue
SK Gaming vs Schalke 04
Splyce vs Vitality
Misfits vs Fnatic
🔥 Origen vs G2 🔥