Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Mecz tygodnia w LEC: Splyce vs Fnatic

Przed startem ostatniej kolejki w powietrzu wciąż wisi parę niezałatwionych spraw. Jedną z nich jest remis na drugim stopniu podium, choć rywalizacja ta sięga znacznie dalej w głąb sezonowych zmagań!

Sprint czy maraton?

Dolary przeciwko orzechom, że to Fnatic zostanie wytypowane faworytem nadchodzącej batalii o drugie miejsce. Remisujący od jakiegoś czasu pretendenci nie mogą się od siebie odkleić, stawiając kroki do przodu i do tyłu w tych samych momentach. Pomarańczowi wiozą ze sobą jednak potężny ładunek emocjonalny, którego jeszcze brakuje Splyce. Fnatic ma całą rzeszę wiernych fanów, którzy zjeżdżają do berlińskiego studia z całej Europy właśnie dla swoich ulubieńców. Fnatic to jedna z najbardziej lubianych organizacji nie bez powodu. To jednocześnie wielokrotny mistrz Europy oraz uczestnik a nawet zwycięzca mistrzostw świata, przez szeregi którego przewinęło się naprawdę wiele legend — graczy, którzy odcisnęli swoje piętno na kształcie całej e-sportowej sceny. Nic więc dziwnego, że i w tym starciu będą faworyzowani. Co jednak ciekawe, w kontekście walki o drugą lokatę Pomarańczowi mają za sobą więcej osób niż liczb.

splyce

Matematyka i dogłębna analiza wszystkich możliwych zakończeń letniego splitu wskazują na ostateczny triumf Splyce. Wiąże się to między innymi z lepszą dyspozycją Węży w tej części splitu, która z jednej strony wpływa na ich szanse pod kątem reguł LEC, z drugiej dość obrazowo wizualizuje progres, jaki wciąż robią ich zawodnicy. Jeżeli cofniemy się o kilka miesięcy wstecz i przypomnimy początki tego splitu, bardzo łatwo będzie nam dostrzec, że Fnatic od czwartego tygodnia radzi sobie raczej średnio. To oczywiście wciąż druga lub trzecia siła Europy, z której moglibyśmy być dumni na scenie międzynarodowej, ale i drużyna, która w ostatnich pięciu tygodniach straciła aż 4 punkty. W drugim narożniku Riftu w ten weekend stanie przed nimi pretendent, który z wielką przyjemnością zagarnie drugą lokatę dla siebie. Splyce najwięcej błędów popełniło bowiem na początku, a teraz stale coraz bardziej rozpycha się na tłocznym szczycie. Splyce straciło łącznie również 4 punkty, ale w przeciągu ostatnich sześciu tygodni doświadczyło zaledwie dwóch porażek. Fnatic potyka się ostatnio częściej i dało się przegonić. Węże zamierzają zrobić teraz natomiast wszystko, by na ostatniej prostej wyjść na prowadzenie.

spy

Skąd wzięła się aż tak dobra forma Splyce? Zawodnicy tej formacji zechcieliby powiedzieć na pewno, że ta forma nigdy ich tak naprawdę nie opuściła. Organizacja z jakiegoś powodu wciąż funkcjonuje w mentalności fanów jako dom dla drużyn raczej przeciętnych. Na nic regularne uczestnictwo w fazach pucharowych czy nawet mistrzostwach świata. Widzowie każdego sezonu są zaskoczeni widząc Splyce na czołowych lokatach, podczas gdy tak naprawdę jest to dla LCS czy LEC standard. O problemie pomijania tej drużyny w eksperckich analizach mówią już w wywiadach nawet sami gracze, ale żadne słowa nie wpłyną na scenę wystarczająco. Węże potrzebują dobić się do bram mistrzostwa Europy, stać się mistrzem lub przynajmniej poważnie pokiereszować zwycięzcę. Dopiero wtedy Splyce będzie mogło myśleć o ostatecznym przyjęciu w poczet europejskiej czołówki.


Stawka rośnie

Efektem ubocznym, choć z perspektywy zawodników zapewne głównym celem, będzie również pozyskanie arcyważnych punktów mistrzowskich. Splyce i Fnatic mają już zapewnione co najmniej trzecie miejsce, ale gwarantowane im obecnie 20 punktów z pewnością nie będzie ich satysfakcjonować. W kontekście walki o udział na Mistrzostwach, ważne są dla nich tak naprawdę dwa czynniki i cele. Pierwszym i nadrzędnym jest mistrzostwo letniego splitu. To po cichu przez scenę przypisywane jest już G2, ale Samurajowie nie mają jeszcze pucharu w garści. Ba, choć mogłoby się wydawać inaczej, Jankos i spółka nie mogą być jeszcze pewni nawet pierwszego miejsca w tabeli. Walka o trofeum będzie zacięta i emocjonująca, a jego zdobywca będzie mógł spać spokojnie.

fnc

Drugim celem, o ile splitu wygrać się nie uda, jest zmagazynowanie możliwie dużej liczby punktów, by w drabince kwalifikacyjnej ustawić się jak najwyżej. Każda rozgrywka BO5 to niebywale duży stres, ale i ryzyko nawet dla dobrze funkcjonujących drużyn. Na przestrzeni kilku gier pod rząd z tym samym przeciwnikiem trzeba wykazać się szczególnego typu sprytem i perfekcyjnym zmysłem stratega. Szczególnie uprzywilejowana będzie zatem drużyna, która zdobędzie najwięcej punktów mistrzowskich. Ta od razu trafi bowiem do trzeciej rundy kwalifikacji regionalnych i w najgorszym wypadku skończy w fazie wstępnej Mistrzostw. Tyle teorii i założeń, a jak wygląda rzeczywistość?

fnc

Fnatic ma obecnie zagwarantowane co najmniej 70 punktów. 50 z pierwszego splitu oraz 20, gdyby skończyło na 5. lub 6. miejscu w nadchodzącej fazie pucharowej. Splyce traci do Pomarańczowych 20 punktów, ale znajduje się formalnie aż na 4. miejscu ze względu na wicemistrzostwo Origen i sumę 70 punktów również na koncie OG. Motywacja obu ekip z nadchodzącego meczu ma zatem więcej niż jeden poziom. To próba sięgnięcia do ligowych sakw i ustawienie się w możliwie dogodnej pozycji przed naprawdę szalonym okresem, podczas którego może zdarzyć się wszystko. Różnica tych 20 punktów może być kluczowa dla przyszłości tych ekip i dla ich szans na uczestnictwo w mistrzostwach. Ustawienie w kolejce do największego turnieju roku umożliwi im dobre ustawienie się na finiszu największego turnieju Europy, a dokładnie o to zawalczą w ten weekend Splyce i Fnatic.


Warto obserwować: Rekkles vs Kobbe

rekkles

Pierwszego z tych panów przedstawiać nie trzeba. Szwedzka legenda jest na europejskiej scenie od naprawdę wielu lat. Fnatic to w pewnym sensie jego dom, a on sam jest twarzą tej organizacji. Co ciekawe, nawet po latach udanej kariery strzelec znajduje sposoby, by szokować swoich nawet najbardziej zagorzałych fanów. Dokładnie przed tygodniem zobaczyliśmy bowiem, jak Rekkles wybiera dla siebie Garena, rozgrywa nim dolną aleję wraz z Yuumi u boku i zdobywa w ten sposób pewne ligowe punkty. Fnatic może zechcieć zaskoczyć czymś jeszcze bardziej niekonwencjonalnym, a otwartość na eksperymenty Rekklesa umożliwia im to w niebywale dużej skali.

kobbe

Po drugiej stronie Riftu, w barwach Splyce, zobaczymy gracza koncepcyjnie podobnego. Również przez zdecydowaną większość kariery dedykowanego bardzo standardowym wyborom — klasycznym, znanym i komfortowym strzelcom. Pomimo dowolności, do której zachęca bardzo plastyczna meta, Duński strzelec pozostaje wierny swoim ideałom, co może być jego zbawieniem lub przekleństwem. Biegłość w dziedzinie, którą stara się osiągnąć, może pomóc mu unicestwić zbyt śmiałego, eksperymentującego Rekklesa, ale pozostawanie zamkniętym na jeden typ bohatera może zbyt znacząco ograniczyć zespół. Trudne wybory i trudne gry przed obojgiem zawodników, a wszystko to z korzyścią dla widowiska!

Kto według was wyjdzie z tego starcia górą?
Niezwykle doświadczony i utytułowany Szwed oraz Fnatic?
A może wierny swoim ideałom ostrożny Duńczyk i Splyce?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!

Piątek, 15 sierpnia 18:00

Vitality vs Misfits
Excel vs SK Gaming
🔥 Splyce vs Fnatic 🔥
Rogue vs Origen
G2 vs Schalke 04

Sobota, 16 sierpnia 17:00

G2 vs Excel
Misfits vs Splyce
Rogue vs Fnatic
Schalke 04 vs Vitality
SK Gaming vs Origen