Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
ALL-STAR

Momenty All-Star 2018 warte zapamiętania

Jeżeli przegapiliście tegoroczną imprezę w Las Vegas lub chcecie przypomnieć sobie jej najważniejsze momenty, koniecznie sprawdźcie to podsumowanie!

Cosplay Xayah

Przebrania Sneaky'ego, czyli strzelca Cloud9, którego kojarzyć możecie z NA LCS lub z niedawnego całkiem udanego startu w MŚ, stały się już jego znakiem rozpoznawczym. Zawodnik nie raz już poderwał całą Redditową społeczność swoim kostiumem, a pokazanie jednego z nich na imprezie pokroju All-Star było kwestią czasu. Sporym zaskoczeniem mogło się jednak okazać przebranie Banga. Legendarny ADC z Korei również postanowił postawić na cosplay i również przebrać się za Xayah! Obaj gracze na swój własny sposób uczcili tym swoją grę w trybie tandemu.

xayah bang

Warto wiedzieć: od przyszłego sezonu Bang zagra w NA LCS w barwach 100 Thieves.

Zagrania tandemów

Ten tryb gry to nieodzowna część uroczystości All-Star, więc i tegoroczna edycja nie mogła go pominąć. Ci z was, którzy nie wiedzą, o co chodzi: piątce bohaterów w grze odpowiada w tym trybie aż 10 prawdziwych zawodników. Na każdą postać przypada dwójka, w tym jeden odpowiedzialny za klawiaturę, a drugi za myszkę. Z tak karkołomnego z pozoru pomysłu nie powinno nic wyjść, ale niektórych zagrań w duecie nie powstydziliby się zawodnicy z czołówek rankingowych drabinek!

Popularnego inSeca zdołali odstawić na przykład Peanut i Ming, tutaj w skrócie... Ping. Jak wielu z was potrafi wykonać ten trik mając do dyspozycji myszkę i klawiaturę? 

Bodaj jeszcze bardziej widowiskowo wyszło to niemal całej drużynie, w której znaleźli się między innymi Broxah i Gripex. Popularne wombo-combo wymagało w tym wypadku kooperacji jeszcze większej liczby graczy, więc jest tym bardziej imponujące!

VoyBoy i Doublelift

Jednym z punktów imprezy był charytatywny turniej 2 na 2, którego zwycięzcy mogli następnie wybrać cel przekazanej nagrody. Duety stworzyli gracze profesjonalni oraz tak zwani partnerzy lig, a w tym konkretnym wypadku był to dobrze znany wam Doublelift — legendarny już strzelec zza oceanu oraz Voyboy, emerytowany gracz, a teraz streamer i influencer. Niewielu spodziewało się tak udanego występu tego duetu, a Amerykanom nie tylko udało się dojść do finału, ale pokonać w nim również samego Fakera i "zdobyć" główną nagrodę.

Zagranie takie jak to powyższe było jednym z wielu, którymi uraczył nas charyzmatyczny duet. Co jednak również ważne, to sposób oraz sprawa, za którą zdecydowali się opowiedzieć zawodnicy. Wygrane 100 tys. dolarów przeznaczyli na zwiększanie świadomości o problemach natury psychicznej, w tym o depresji. Voyboy zaznaczył przy tym, jak ważną i często pomijaną lub bagatelizowaną jest to sprawą, a jego przemówienie stało się jednym z najpopularniejszych klipów całego wydarzenia.

Uśmiechnięty Faker

Gracz nazywany przez wielu bogiem Ligi nie miał łatwego roku. Jego SKT T1 nie radziło sobie w tym sezonie tak dobrze jak w poprzednich. Zabrakło im pary, by sięgnąć po lokalne trofea, a nawet by wziąć udział w organizowanych w Korei Mistrzostwach. Fani niezmiennie stoją jednak wciąż za Fakerem jako za największą gwiazdą gry z ich regionu, dzięki czemu i w tej edycji All-Star mogliśmy zobaczyć go w rywalizacji.

fakeer

Jak dobrze było zatem zobaczyć go w sytuacjach takich jak poniższa, gdy ledwo unikając śmierci z rąk Jiizuke pozwolił sobie na niezobowiązujący BM w postaci tańca Masterem Yi. 

Nie zabrakło kilku wpadek, a koreańska legenda nie zdobyła ostatecznie najważniejszych wyróżnień turnieju, ale Faker nie byłby Fakerem, gdyby nie olśnił publiczności kilkoma zagraniami:

2018 rokiem Capsa

Z cienia bardziej doświadczonych kolegów zupełnie śmiało wyrasta już jednak europejska gwiazda, która zaliczyła świetny sezon i podsumowała go wygraną w turnieju 1 v 1.

caps

Capsowi zabrakło niewiele, by wraz z Fnatic sięgnąć po najważniejsze międzynarodowe tytuły, ale młodziutki Duńczyk nie pozostawia wątpliwości, że jego miejsce na scenie Ligi jest na absolutnym szczycie. Znamy go zazwyczaj z wyboru nieco innych bohaterów, ale jak widać, jego wszechstronność to kolejna mocna strona.

Umiejętności Capsa w starciu 1 na 1 są jednak niezaprzeczalne, co potwierdził pokonując mistrza tej konkurencji z zeszłego roku — Uziego.

A jakie momenty wam najbardziej zapadły w pamięć?
Podzielcie się swoimi ulubionymi akcjami w komentarzach!