Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
MSI

MSI Dzień 2. Witamy grupę B

Piątek na Mid-Season Invitational minie pod znakiem zmagań w grupie B.

W piątek przeciwko sobie zmierzą się cztery drużyny: Dire Wolves z Oceanii, którzy do tej pory nie mieli okazji zabłysnąć na najważniejszych międzynarodowych turniejach; KaBuM! e-Sports z Brazylii, które powraca na światową scenę po blisko czterech latach przerwy; Pentagram z Japonii, przedstawiciele jednej z najmłodszych zawodowych scen League of Legends; a także tureckie SuperMassive eSports, bywalcy MSI, w tym roku wzmocnieni posiłkami z Korei w postaci znanego szerszej publiczności GBM i SnowFlower.

Na papierze wydaje się, że faworytami do wyjścia z grupy są SuperMassive, ale przy takiej liczbie czarnych koni trudno ferować zdecydowane wyroki. Poza tajemniczym Pentagramem, pozostałe trzy drużyny miały swoje epizody na Worldsach czy MSI i zapisały się w pamięci międzynarodowej publiczności. Ktokolwiek przejdzie dalej, wszyscy trzymają kciuki, aby dostarczyli potem efektownych gier z bardziej utytułowanymi rywalami z większych regionów.

Tymczasem w Grupie A...

Pierwszy dzień turnieju zakończył się dominacją Gambit Esports, które wygrało wszystkie trzy mecze. Choć zdarzały się mniej przekonujące pojedynki, jak ten przeciwko Ascension, weterani Diamondprox i Edward skutecznie poprowadzili mniej doświadczonych kolegów do zwycięstwa. Szczgólnie efektownie wypadła gra z Rainbow7, gdzie Gambit zaprezentował skład z Nocturnem i Kartushem. Bardzo świeża i ekscytująca kompozycja. Na tę tęczę nie dość, że spadła Kurtyna, to jeszcze zagrano jej Requiem...

Rywalizacja pomiędzy południową i północną dywizją ligi z Ameryki Łacińskiej zakończyła się zwycięstwem Kaos Latin Gamers z południa, którzy pokonali Rainbow7. Mecz do historii przejdzie jako pojedynek junglerów, Tierwulfa i Oddiego, którzy robili wszystko, aby dopaść rywala, nie patrząc do końca na to, co chce zrobić reszta ich drużyny. W efekcie obaj zginęli po sześć razy. Agresywny wybór Leony jako wsparcia niestety nie przyniósł R7 zwycięstwa. Przypomina się stara zasada „Jeśli chcesz wejść do walki, bądź pewien, że ją wygrasz”. KLG z dwoma wygranymi znajduje się na drugim miejscu w grupie, więc Gambit nie mogą ich zlekceważyć.

Niestety, Ascension z Tajlandii, przedstawiciele ligi SEA, przegrali wszystkie swoje mecze. Trzeba jednak przyznać, że to właśnie z nimi Gambit miało największe problemy, więc matematyczne szanse na kosmiczny remis nadal istnieją.

1. Gambit Esports 3:0

2. Kaos Latin Gamers 2:1

3. Rainbow 7 1:2

4. Ascension 0:3