Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
MSI

MSI: Poznajcie półfinałowe pary

Które zespoły zmierzą się ze sobą w półfinałowej fazie turnieju w Paryżu?

Fanatycy nigdy się nie poddają

W dogrywce o pierwsze miejsce Royal Never Give Up w przekonujący sposób poradziło sobie z Flash Wolves, zyskując tym samym prawo wyboru przeciwników. Chińska drużyna straciła trzy punkty, w meczach przeciwko wyeliminowanym Team Liquid, wspomnianym wcześniej Wilkom i Kingzone DragonX. W grach z Fnatic Uzi dwukrotnie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa.

Nic więc dziwnego, że to właśnie europejską drużynę RNG wybrało na swoich półfinałowych przeciwników. Dla Fnatic będzie to szansa do rewanżu za best-of-5 z zeszłorocznych Mistrzostw Świata, które przegrali 1:3. Od tego czasu chińska drużyna gra w tym samym składzie, zdobywając masę wspólnego doświadczenia i zgrania. Czy zamiana Soaza i Jesiza na Bwipo i Hylisanga pomoże europejskiej ekipie?

Zaprezentowana na MSI forma mistrzów Europy budzi wśród fanów wiele emocji. Mówiąc bardzo oględnie. Czy warto było przegrać poniedziałkowy mecz z Team Liquid, aby następnie dwoma kolejnymi przegranymi we wtorek doprowadzić kibiców na skraj wytrzymałości? Dogrywkowy mecz z amerykańskim zespołem daje nadzieję, że Fnatic, a zwłaszcza Rekkles, potrafią się pozbierać. W zeszłym roku Stary Kontynent reprezentowało G2, któremu udało się dostać do finałów i zmierzyć z kierowanym przez Fakera SKT. Przegrali 1:3.

Pray

Wilki kontra smoki

W tym roku Fakera na MSI nie ma. Zamiast tego Południową Koreę reprezentuje Kingzone DragonX, skład, który w barwach Longzhu Gaming na zeszłorocznych mistrzostwach świata zajął 5-8 miejsce. Zmierzą się z Flash Wolves. Dla tajwańskiej drużyny, w tym Maple'a i SwordArta, jest to trzeci występ na MSI z rzędu. Za każdym razem kwalifikowali się do półfinałów, jednak przegrywali albo z CLG (2016 rok) albo z SKT (2017).

Po błyskotliwym początku turnieju niektórym przeciwnikom udało się znaleźć sposób na nich sposób, czego rezultatem były cztery stracone gry: dla Fnatic, Team Liquid i dwie dla Royal Never Give Up. Jednakże Flash Wolves dwukrotnie zwyciężyli Kingzone DragonX. Koreańczycy na pewno podejdą do rewanżu poważnie, zwłaszcza, że spotkanie do trzech zwycięstw rządzi się własną dynamiką.

Kingzone do tej pory na turnieju, oprócz dwóch punktów oddanych Wilkom, przegrało po grze na rzecz Fnatic i RNG, więc jeśli wygrają półfinał, będą mieli szansę w finale udowodnić, że była to tylko chwilowa niedyspozycja.

Półfinały obejrzycie w następujących terminach:

  • Royal Never Give Up vs Fnatic – piątek 18 maja godz. 12 CEST
  • Flash Wolves vs Kingzone DragonX – sobota 19 maja godz. 12 CEST

Podsumowanie piątego dnia MSI – Transatlantycki dreszczowiec

Choć o swoje miejsce w półfinałach spokojni mogli być tylko Flash Wolves, to zachodnich fanów najbardziej rozpalała rywalizacja pomiędzy Fnatic a Team Liquid. Niestety, nie było to starcie o prowadzenie w grupie, a o kluczowe dla awansu czwarte miejsce.

Po poniedziałkowej porażce Fnatic nie mógł liczyć na życzliwość przeciwników – w przypadku przegrania obydwu gier i dobrej formy Team Liquid, nie mieliby szansy nawet na dogrywkę. Musieli wygrać przynajmniej jeden mecz.

Caps i Bwipo

Mecz z Kingzone zaczął się od dyskusyjnego wyboru Sejuani jako postaci wspierającej Jhina. Dzięki podrzuceniu z Arktycznego Natarcia istniało tutaj pewne pole do synergii z Yasuo Capsa, ale nie mieliśmy szansy się o tym przekonać. Po w miarę wyrównanym początku, ofiarnych akcjach duńskiego środkowego, kiedy wydawało się, że Kingzone trzyma przy życiu głównie złoto generowane przez Gangplanka, koreańska drużyna zebrała swój morderczy skład do kupy i zaczęła polować na samotnych członków Fnatic. Pierwsza zasadzka na środkowej alei zaowocowała spaleniem Błysku przez Rekklesa i zabiciem Bwipo, który ratował swojego strzelca. Druga odesłała szwedzkiego zawodnika z szarym ekranem do fontanny, pozwoliła zabić Barona i do końca zdominować mecz.

Następnym przeciwnikiem europejczyków był wietnamski EVOS, który pomimo ostatniego miejsca postanowił grać do końca i nie ułatwiać rywalom życia. Oj, nie ułatwili. Caps robił co mógł, aby wygrać środkową aleję, ale grający Cassiopeią Warzone co rusz uchodził z życiem i przy wsparciu swojego dżunglera skutecznie się odgryzał. Fnatic stracili inicjatywę już w 10. minucie i przeciwnikom zostało już tylko metodyczne i bezwzględne domknięcie gry. Fnatic przegrał oba mecze i istniało ryzyko, że nie dostaną nawet szansy na dogrywkę z Team Liquid.

Zwłaszcza że Amerykanie zaserwowali w meczu z Flash Wolves prawdziwy dreszczowiec. Przegrywając nieznacznie w złocie przez blisko pół godziny, nie poddali się i znaleźli wyrwę w pancerzu Tajwańczyków. Odczekali i uderzyli, zdobywając Barona i szybko zamykając grę. Team Liquid udało się wymusić przynajmniej dogrywkę z Fnatic.

Jednakże mieli jeszcze szansę w ogóle ją pominąć - „wystarczyło” wygrać w ostatnim meczu tej fazy turnieju z RNG. Tym razem „Koniom” nie udało się powrócić tak jak w poprzedniej grze – Uzi z drużyną byli systematyczni i nie pozwolili sobie na zbyt wiele błędów.

Została więc jeszcze dogrywka Team Liquid kontra Fnatic. Na przestrzeni turnieju obie drużyny zaprezentowały nierówny poziom. Czy Caps znowu zagra postacią wspierającą Rekklesa, czy może dostanie wolną rękę aby prowadzić? Czy Doublelift znowu włączy swój tryb supermocy i poniesie kolegów do zwycięstwa?

Stawka była wysoka. Oprócz awansu do półfinałów, kolejne punkty w odwiecznej rywalizacji między Europą a Ameryką Północną. Fnatic tym razem postanowił postawić na obrażenia. Nie pominęli, tak jak poprzednio, Xayi i Rakana, Caps dostał Taliyę, a Bwipo Gangplanka. Z kolei Team Liquid postawiło na granie wokół Kog'mawa, z Karmą i Tahmem Kenchem jako wsparciem.

W efekcie mogliśmy oglądać niekoniecznie piękną, ale na pewno rozrywkową grę, w której zabójstwa, zwłaszcza na górnej alei, padały raz za razem, a Bwipo, pomimo finałowych sześciu zgonów, robił co mógł, aby przechytrzyć przeciwników. Przez ostatnie kilkadziesiąt godzin wiele gorzkich słów padło pod adresem Rekklesa, szczęśliwie dla swoich najwierniejszych fanów Szwed postanowił dobrze wykorzystać szansę na dogrywkę. Zwycięstwo Fnatic było pewne i nie pozostawiło Team Liquid wiele szans na powrót.

Wyniki wtorkowych gier:

  • Fnatic vs Kingzone DragonX
  • EVOS vs Royal Never Give Up
  • Flash Wolves vs Team Liquid
  • Fnatic vs EVOS
  • Flash Wolves vs Kingzone DragonX
  • Team Liquid vs Royal Never Give Up

Dogrywki:

  • Flash Wolves vs Royal Never Give Up
  • Fnatic vs Team Liquid