Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Wydarzenia

Nadchodzą play-offy Ultraligi!

Oto wszystko, co musicie wiedzieć, zanim rozpocznie się najważniejszy etap rozgrywek w największej lidze naszego regionu.

Rozgrywki najważniejszych lokalnych rozgrywek właśnie wchodzą w decydującą fazę. Rozpoczyna się faza pucharowa sezonu pierwszego i jeżeli dotychczas nie śledziliście postępów naszych rodaków (i nie tylko!), to nie było dotąd lepszego czasu niż teraz, by zacząć. Oto wszystko, co musicie wiedzieć przed rozpoczęciem play-offów Ultraligi!

Faza zasadnicza

W sezonie pierwszym udział wzięło osiem drużyn, które starły się ze sobą na Rifcie na przestrzeni 7 kolejek. Każdy grał z każdym dokładnie 2 razy, a rezultaty tych spotkań złożyły się na tabelę, której ostateczna klasyfikacja była podstawą awansu do fazy pucharowej lub, dla najsłabszych ekip, spadkiem do turnieju promocyjnego.

Tabela na koniec tego zakończonego już etapu Ultraligi prezentowała się następująco:

1.

Rogue Esports Club

13-1

2.

Devils.One

11-3

3.

Pride

9-5

4.

Illuminar Gaming

7-7

5.

Actina Pact

5-9

6.

Wisła Płock

5-9

7.

Esports Academy

3-11

Indictive

3-11

Drużyny z sześciu pierwszych miejsc zapewniły sobie awans do play-offów, a ich pozycja w tabeli odzwierciedla miejsce w pucharowej drabince.

Dominatorem ligi dość spodziewanie okazała się akademia zespołu, który możecie kojarzyć z LEC. Rogue Esports Club to młodsza siostra Rogue, do którego przed sezonem trafił Kikis. Jak wiemy, jego drużynie nie idzie zbyt dobrze na europejskiej scenie, ale sukcesy dywizji z Ultraligi są od tego absolutnie niezależne. Lider tabeli od początku budził spore zainteresowanie, bo roster bardzo sprytnie skonstruowano wokół mądrze zbalansowanych potencjału i doświadczenia. Vander i jego wieloletni staż stanowił o fundamencie, na którym reszta świetnego składu mogła rozwinąć skrzydła. Niemal bezbłędny wynik ligowy i świetne, pewne rozgrywki mówią o ich sezonie lepiej niż jakiekolwiek słowa.

Faza pucharowa

To, na co czekamy od początku sezonu, jest jednak jeszcze przed nami. Najbardziej emocjonujący etap turnieju dopiero się zaczyna. Mecze będą rzadsze, ale zdecydowanie bardziej intensywne. Zwiększa się bowiem stawka i presja, by wypaść jak najlepiej. Niezależnie od ambicji i wiary pozostałych zespołów w pokonanie potężnego REC, każdy chce się dostać przynajmniej do finału. Poza znacznie większą nagrodą pieniężną na szali znajduje się również przepustka do większej sceny — szansy na sukces i do potencjalnego prestiżu. Obaj finaliści awansują do następnej edycji turnieju European Masters, gdzie będą mogli zmierzyć się z absolutną czołówką Starego Kontynentu. Tą częścią, która jeszcze nie jest w LEC, rzecz jasna.

Drabinka play-offów prezentuje się następująco:

Przed najlepszymi ekipami sezonu zasadniczego potencjalnie tylko jedno BO5, by zapewnić sobie udział w EU Masters. Rogue podejmie Devils.One już w półfinale i choć niewykluczone, że oba te zespoły spotkają się niedługo później jeszcze raz w finale — to jak na razie najbardziej elektryzująca para w drabince.

Szczebel niżej, bo jeszcze w ćwierćfinałach, znalazła się cała reszta stawki z miejsc 3 do 6. Zdobywca trzeciego miejsca, czyli Pride, mógł zdecydować z którym z zespołów z lokat 5 lub 6 zagra, ale w ich przypadku padło na Pact. Zarówno Pride, jak i Illuminar w drugiej parze tego etapu wyglądają na faworytów swoich spotkań. W sezonie zasadniczym triumfowali nad swoimi następnymi rywalami, kończąc sezon z bilansem 2-0.

Komu kibicować?

Jeżeli nie macie zielonego pojęcia na temat stawki tego turnieju, koniecznie zerknijcie na poniższy mini-poradnik dotyczący najważniejszych cech wszystkich uczestników. Z pewnością macie już lub znajdziecie wśród nich swoich ulubieńców. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, komu zamierzacie kibicować!


Rogue Esports Club… jeśli szukacie faworyta

Ta kategoria opisuje i broni się sama. Rogue może nie kojarzyć się z sukcesem na gruncie LEC, ale gracze oddelegowani do misji na polskiej ziemi radzą sobie z nią wręcz wyśmienicie. W skład wchodzą wielkie legendy jak Vander, młodzi adepci o olbrzymim potencjale jak Inspired, a czasami również… Koreańczyk. W związku z roszadami w składach Rogue Profit zagrał parę meczów w Ultralidze i tak — były wspólnik Fakera i zawodnik SKT T1 zagrał, a być może jeszcze zagra w polskiej lidze. Warto śledzić!


Devils.One… jeśli nie lubicie faworytów

Nowo powstała organizacja zdążyła już zmienić swą nazwę i choć jej nowa identyfikacja nie przypadła wszystkim do gustu, chłopakom nie można odebrać zaangażowania i ciężkiej pracy. Za tą drużyną stoi nie tylko wykwalifikowany sztab szkoleniowy, ale również wielkie ambicje i serce, które oddają fanom w mediach społecznościowych oraz każdorazowo, gdy stają do walki na Rifcie. Diabły to główny rywal REC i pretendent do ultraligowego tytułu, choć eksperci zgodnie stawiają w tym pojedynku przeciw nim. Odważycie się im sprzeciwić?


Pride… jeśli szukacie czarnego konia

Orły nie miały najlepszej końcówki sezonu. Najpierw problemy i wymuszony walkower w meczu z REC, który jak mało który mógłby przygotować ich do play-offów. Dzień później dość niespodziewana i niepotrzebna porażka na znajdujące się w strefie spadkowej Indictive. Niefortunny finisz nie przyćmi jednak wszystkich zalet Pride, które ich zawodnicy zaprezentowali nam w trakcie sezonu. Mieli problem z REC i Devils.One, ale są wciąż najbliżej tej dwójki, a tym samym awansu do European Masters. Pride w finale będzie i nie będzie niespodzianką zarazem. Jeżeli jednak im się uda — będziecie mogli powiedzieć, że byliście po ich stronie?


Illuminar Gaming… jeśli cenicie historię

Skład osobowy tej formacji uległ bardzo wielu zmianom, ale to wciąż najbardziej utytułowana formacja, jaką polska ziemia wypuściła na świat w ostatnich latach. Przez dobre kilka sezonów IHG było domem dla najbardziej dominującej drużyny lokalnego podwórka. Tak bardzo dominującej, że demotywowała pozostałych do starań. Te czasy, zdaje się, minęły, a Illuminar z nowym rosterem gra w nowy sposób i na nowy rachunek. Ich dotychczasowe poczynania nie napawają optymizmem, ale doświadczenie ich filarów: lubianych Veggiego jako trenera oraz Delorda, może stanowić o pozytywnej różnicy szczególnie w formacie BO5.


Wisła Płock… jeśli jesteście z Płocka jeśli lubicie kibicować ostatnim

Stwierdzenie to nie jest proste — w końcu Wisła jako jedyna zdołała parę tygodni temu pokonać REC. W ostatecznym rozrachunku zdarzyło im się zdecydowanie zbyt wiele własnych potknięć, by teraz móc ich traktować jako faworytów do jakiegokolwiek ze spotkań. Pomimo takiego samego bilansu punktowego Wisła przegrała dwukrotnie z Actiną, dlatego i w tabeli występuje odpowiednio niżej. Pokusicie się, by kibicować właśnie ostatniej drużynie?


Actina PACT… jeśli szukacie ulubieńców publiczności

Duchowy spadkobierca Ravioli Ravioli gdy gra, ma za sobą niemal całą scenę. Od sympatycznych członków ekipy, przez charakterystyczne wybory i strategie, po dużo dystansu do siebie, a i czasami kontrowersji. Actina PACT ma to wszystko, a poza tym potrafi też zaskoczyć w zupełnie poważnych starciach z największymi. Ich forma jest bardzo niejednoznaczna, ale udało im się urwać co najmniej jeden punkt każdej z ekip poniżej 3 lokaty. Czy PACToli wystarczy pary, by przejść przez Pride i wywalczyć co najmniej półfinał?

Koniecznie dajcie znać, która z ekip jest waszą ulubioną?
I kto dojdzie do wielkiego finału i zaprezentuje Polskę na EU Masters?

Podzielcie się swoimi typami w komentarzach!