Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Najbardziej obiecujący debiutanci LEC 2020

Nowy rok i wysyp nowych twarzy. Sprawdź, który z debiutantów LEC zapowiada się najlepiej!

Milica

Team Vitality, środek

Jeżeli śledzicie ligi regionalne lub rozgrywki z serii European Masters, to z pewnością angaż tego środkowego nie jest dla was niespodzianką. Serbski zawodnik od dłuższego czasu zdaje się unosić na fali wznoszącej, z sezonu na sezon sięgając po coraz to lepsze trofea lub przynajmniej indywidualnie zaznaczając swoją obecność na europejskiej scenie. Ostatni rok bardzo pomyślnie upłynął mu w hiszpańskiej dywizji Vodafone Giants. Perspektywiczny gracz pozyskany z Turcji i tamtejszego Bursasporu bardzo szybko zgrał się z zupełnie nowym składem, zdobywając aż trzecie miejsce podczas regularnego splitu w swoim debiucie. Chybotliwa faza play-off nie przeszkodziła Gigantom, by rozwijać się dalej i już latem stanąć na tronie zarówno w tabeli, jak i po fazie pucharowej. Aż drugie miejsca w European Masters oraz w Iberian Cup parę miesięcy później wystarczyły, by zawodnik znalazł się na liście pożądanych w LEC. W najbliższym sezonie Milica zastąpi w Vitality charyzmatycznego Jiizuke.

Comp

Team Vitality, dół

Pozostając w temacie Teamu Vitality, Pszczółki postawiły w tym roku na więcej niż jednego debiutanta. Strzelcem ekipy już za kilka dni na Rifcie będzie prawdziwy pogromca francuskiej sceny. Zawodnik ma za sobą świetny rok, czego potwierdzeniem może być seria aż 7 zwycięstw w kolejnych turniejach lub lokalnych ligach. Jedynymi nie-złotymi elementami e-sportowego CV Compa z zeszłego roku są występy na European Masters. Francuscy mistrzowie nie podołali wyzwaniu, dwukrotnie odpadając na samym początku fazy pucharowej prestiżowego turnieju, choć pocieszeniem może być fakt, że ich pogromcami byli kolejno późniejsi wicemistrzowie oraz mistrzowie EUM. Bez względu na wyniki, Comp był stałym i pewnym fundamentem dla dążącego do kolejnych sukcesów LDLC. Czy ten sam zdoła jednak powtórzyć tę sztukę na znacznie trudniejszym gruncie LEC?

Ronaldo

Misfits Gaming, środek

Debiut Ronaldo w LEC jest ekscytujący z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy to naprawdę solidny okres pełen zwycięstw, który jest za rumuńskim zawodnikiem. Fnatic Rising, czyli drużyna-akademia Pomarańczowych z siedzibą w UK nie miała tam sobie równych w końcówce poprzedniego roku. Ekipa wspierana przez Ronaldo zwyciężyła nad konkurencyjnym Excel.UK zarówno w regularnej fazie sezonu jak i w play-offach, a dzięki temu gracz mógł się pokazać także szerszej publiczności podczas European Masters. 3-4 zdobyte tam miejsce zdobyło Ronaldo większą sławę, rozpoznawalność, a teraz także kontrakt z Misfits oraz… nową-starą rolę. Nową, ponieważ na przełomie sezonów gracz przeniósł się oficjalnie ze wsparcia na środek. Starą natomiast, bo Ronaldo grał już na środku, a nawet w dżungli, jeszcze za czasów debiutu w rumuńskich potyczkach lokalnych. Nowy środkowy Misfits ma przed sobą nie lada zadanie — nowa scena, nowa drużyna, nowa rola. Czy Królikom wyjdzie to na dobre?

Carzzy

MAD Lions, dół

Na liście powyżej widzieliśmy już uczestników, a nawet finalistów European Masters. Aż dziw bierze jednak, że ze składu mistrzów tego turnieju do LEC trafił w tym przedsezonie zaledwie jeden zawodnik. Padło na zaledwie 17-letniego Czecha Carzzy’ego. Strzelec rewelacyjnie zaprezentował się podczas rozgrywek, zdobywając łącznie aż 4 tytuły MVP i ciągnąć swoją drużynę w decydujących i najtrudniejszych momentach. Zawodnik obok kilku innych debiutantów trafi w tym sezonie LEC do MAD Lions. Nowa marka na dużej scenie zapewni mu potencjalnie dość spokojny, anonimowy początek, ale dolna aleja to i tak jedna z najbardziej konkurencyjnych linii w Europie. Jak młodzik przebije się pomiędzy talentami takimi jak Rekkles, Upset, Hans sama, czy nawet Forg1ven?

Na rozgrywki którego z debiutantów czekacie najbardziej?
Kogo jeszcze brakuje wam na liście?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!