Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
H2K Session in EU LCS Summer 2017
LCS

Najciekawsze transfery przedsezonu

Przyjrzyjmy się transferom, które mogą najmocniej wpłynąć na zbliżający się split, a także na cały sezon.

Mogliśmy już zapoznać się z ogłoszonymi przez Riot Games ostatecznymi składami wszystkich drużyn. Większość z nich już trenuje, pracuje nad zgraniem i przygotowuje się do zbliżającego splitu. Oznacza to koniec szaleństwa związanego ze zmianami. W związku z tym warto byłoby przyjrzeć się najciekawszym transferom i ocenić, jak mogą one wpłynąć na zbliżający się sezon. Co interesujące, większość najciekawszych zmian to transfery graczy dość wiernych — każdy z nich ze swoją formacją był związany przez co najmniej półtora sezonu.

JANKOS

Jankos

W zeszłym splicie przegrana z Fnatic w Promotion Tournament pozbawiła H2K i Jankosa szans dostania się na Mistrzostwa Świata

Jedną z ciekawszych zmian i chyba najbliższą sercu wielu z nas, było przejście Jankosa z H2K do G2. Pierwsza z tych formacji została całkowicie przebudowana i żaden z byłych graczy w niej nie został. Polak dość długo utrzymywał nas w niepewności. Na samym początku można było znaleźć wiele plotek, które umiejscawiały Marcina Jankowskiego w większości czołowych drużyn zarówno Europy jak i Ameryki. Kiedy duża ilość zespołów ogłosiła już swoje składy, Jankos wciąż nie informował nas dla kogo i czy w ogóle będzie grał. Na swoim streamie żartował nawet, że pozostanie bez drużyny. Znając Marcina i jego humor, mało z nas mu wierzyło, ale obawy wciąż pozostawały. G2 jako jeden z ostatnich składów zaprezentował swoich graczy i dopiero wtedy poznaliśmy los polskiego gracza, który w przyszłym splicie będzie bronić korony mistrzów Europy drużyny Ocelota.

 

Było wiadomo, że G2 będzie szukało możliwie najbardziej utalentowanych lub najlepiej rokujących graczy na każdą pozycję. W końcu czterokrotny Mistrz Europy ma środki i renomę potrzebną, by ściągnąć do siebie największą gwiazdę. Jankosa zdecydowanie możemy nazwać jednym z najlepszych zawodników w dżungli, więc jego obecność w formacji Ocelote'a nie dziwi. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że Polak jest dobrym znajomym z midlanerem formacji. Perkz, jako jedyny pozostający w G2 gracz, miał duży wpływ na wybór nowych zawodników. Ta dwójka od jakiegoś czasu gra wspólnie, więc dopracowanie drużynowej synergii nie powinno być dla nich trudnością. Dlatego Jankos w nowej drużynie przede wszystkim powinien grać wokół środkowej alei. Dobra współpraca Perkza i Jankosa powinna pozwolić uzupełnić lukę, jaką wcześniej zapełniali roamujący Mithy z Trickiem. Czy czterokrotny mistrz Europy Perkz poprowadzi Jankosa do jego pierwszego Mistrzostwa Europy?

 

ZVEN i MITHY

Zven

Zven po porażce na Mistrzostwach Świata

Pozostajemy w tematyce G2, ale tym razem o zawodnikach którzy z tej formacji odeszli. Zven i Mithy przez prawie dwa lata byli filarami drużyny Ocelota. Duet gra razem już ponad 3 lata i dzięki wypracowanej synergii są uważani za jeden z najlepszych duetów na zachodniej scenie. Dlatego w związku z wypracowaną przez nich renomą i zbliżającym się końcem ich kontraktów z G2, wiadome było, że duże formacje będą chciały ściągnąć ich do siebie. Dlatego Ocelote, po otrzymaniu zapytań od amerykańskich organizacji, pozwolił Zvenowi i Mithiemu na negocjacje z drużynami jeszcze przed oficjalnym zakończeniem ich kontraktów. Większość z nas była wtedy prawie pewna, że oznacza to odejście tej dwójki z drużyny, a być może także z Europy.

 
Zven i Mithy

Z czasem okazało się, że europejski duet dołączy do najbardziej rozpoznawalnej i najbardziej utytułowanej amerykańskiej formacji — Team SoloMid. Po trzech latach, w których TSM dość poważnie zawodziło na scenie międzynarodowej, gruntowna przebudowa składu nie dziwi. Zven i Mithy to prawdopodobnie jedni z najsilniejszych graczy, jakich amerykańska formacja mogła ściągnąć. Europejski duet może dużo wnieść do drużyny. Mithy będzie mógł przejąć zadanie podejmowania decyzji i kierowania drużyny w grze. Jednocześnie będzie on mógł poduczyć młodego dżunglera drużyny — MikeYounga i spróbować stworzyć z nim podróżujący po mapie, agresywny duet, którego zadaniem będzie zdobywanie przewagi na różnych liniach. Zven natomiast to idealny gracz do utrzymania linii, a także do walk drużynowych w późnej fazie gry, jakie lubi rozgrywać TSM. Ściągnięcie tej dwójki do Ameryki może być najbardziej znaczącym transferem ostatnich lat.

 

DOUBLELIFT

Doublelift

Doublelift i TSM ponownie odpadli w fazie grupowej Mistrzostw Świata

Ściągnięcie do siebie europejskiego duetu zmusiło TSM do pozbycia się jednej ze swoich największych gwiazd — niezwykle doświadczonego, bo zaczynającego już swój ósmy rok profesjonalnej gry, strzelca. Doublelift po dwuletniej (z krótką przerwą) przygodzie z Team SoloMid musiał zacząć znowu szukać nowego domu. Dla samego gracza, odejście z TSM, tym bardziej że z woli przede wszystkim zespołu, musiało być bolesne. Strzelec jest ambitny i na pewno uważa się za jednego z najlepszych, o ile nie za najlepszego zawodnika w Ameryce. Rozstanie z czołową amerykańska formacją może w zbliżającym się sezonie wyzwolić w nim chęć do pokazania swojej starej drużynie, jak bardzo pomylili się, ściągając europejski duet.

Doublelift będzie miał wokół siebie silny zespół, który może mu w tym pomóc. Team Liquid, którego barwy będzie teraz reprezentował, na papierze wygląda jak skład z potencjałem na co najmniej czołową dwójkę. Teoretycznie tylko TSM wygląda jak formacja dość silna, by jak równy z równym walczyć o pierwsze miejsce. Oczywiście w trakcie splitu może okazać się, że także inne drużyny mają dość umiejętności, by walczyć o mistrzostwo NA LCS, jednak wizja zobaczenia finału wiosennego splitu pomiędzy Team Liquid i Team SoloMid jest bardzo interesująca. Dwie doświadczone formacje, a do tego walka między Zvenem, który Europę już podbił i ma teraz chęć na zwycięstwo w NA, a Doubleliftem, który będzie chciał pozostać w głowach fanów jako najlepszy strzelcem NA LCS. Transfer Doublelifta może zbudować niesamowicie ciekawą historię, której finał poznamy dopiero pod koniec splitu, a może i całego sezonu

HYLISSANG

Hylissang

Hylissang nigdy nie odniósł z Unicorns of Love znaczącego sukcesu

Wspierający Unicorns of Love był jedną z twarzy zespołu — od trzech lat pozostawał w drużynie, niezależnie od różnych zawirowań i zmian składu. Jednak prawdopodobnie jemu i toplanerowi drużyny skończyła się cierpliwość. Przez trzy lata on i Vizicsacsi oddawali serca i pełnię sił swojemu zespołowi. Przez ten czas Unicorns Of Love nie dostało się jednak ani razu na Mistrzostwa Świata, a nawet nie wygrało żadnego splitu. Prawdopodobnie to właśnie było powodem, dla którego Hylissang zaczął szukać dla siebie nowego „domu”. Dość długo jednak otwarcie nie było to komunikowane. Zarówno jego była drużyna, jak i sam zawodnik nie ogłaszali rozejścia swoich dróg.

W końcu jednak, zgodnie zresztą z pojawiającymi się wcześniej plotkami, Hylissang trafił do Fnatic. Jest to niezwykle ciekawe rozwiązanie, bo najbardziej utytułowana europejska drużyna już była silną formacją, a dodanie do niej solidnego wspierającego może jeszcze wzmocnić całość. Do tego Hylissang do tej pory bardzo dobrze prezentował się, mimo że nie miał do czynienia ze strzelcami z najwyższej półki. Teraz grając na linii z Rekklesem będzie on mógł prawdopodobnie uwolnić swój cały potencjał. Po odejściu z Europy Zvena i Mithiego na pewno ten duet będzie miał szansę na zostanie najlepszym na dolnej alei w Europie. Może to też pozwolić Fnatic na wygranie wiosennego splitu. Przy wszystkich innych drużynach wprowadzających duże zmiany w składach, legenda Europy zmieniła tylko jednego zawodnika, co powinno pozwolić zachować synergię. Ta pojedyncza zmiana może też być kluczowa by wzmocnić największą gwiazdę Fnatic i zwiększyć jeszcze potencjał całego zespołu. Być może Hylissang w końcu będzie miał szansę sięgnąć po puchar mistrzów Europy?

 

ODOAMNE

Odoamne

Odoamne, po trzech latach w H2K, rozpocznie nową przygodę

Jeden z czołowych toplanerów Europy po trzech latach gry w barwach jednej formacji w końcu zmienia drużynę. Było to związane z całkowitym rozpadem H2k, w którym nie został żaden dotychczasowy gracz. Odoamne podobnie jak jego wcześniejszy kolega z drużyny Jankos, dość długo czekał z ogłoszeniem nowej formacji. Plotki umiejscawiały go w G2, jednak jak się z czasem okazało, nie były one prawdziwe. Tak jak w przypadku Polaka pojawiły się obawy, że Odoamne nie załapie się do żadnego czołowego zespołu. Ostatecznie rumuński toplaner reprezentować będzie Splyce i walczyć, by po raz trzeci znaleźć się na Mistrzostwach Świata.

Nowe Splyce to drużyna, która ma potencjał jako całość, ale praktycznie na żadnej linii nie ma gwiazdy. Poza Odoamne nie ma też w niej nikogo, kto mógłby wziąć na swoje barki ciężar prowadzenia swojego zespołu do Mistrzostwa. Dlatego przed Rumunem stoi duże wyzwanie. Będzie musiał poprowadzić drużynę, która mimo że ma w miarę doświadczonych graczy, to będzie musiała całkowicie o zera wypracować synergię. Trudno też wskazać miejsce na mapie, gdzie Splyce ma przewagę nad swoimi przeciwnikami. Odoamne nie raz udowodnił nam już, że jest toplanerem światowego poziomu, ale czy ma dość umiejętności, by poprowadzić swój nowy team do zwycięstwa, a w dłuższej perspektywie do awansu na Mistrzostwa Świata?

 

SENCUX i MIKYX

Sencux

Duńczyk i Słoweniec to kolejny w tym zestawieniu podwójny transfer. Do tego dość niespodziewany. Splyce nie zaprezentowało się  w zeszłym sezonie ze zbyt dobrej strony, ale jednocześnie mało kto spodziewał się tak silnego rozpadu drużyny. Z drugiej jednak strony formacja po prawie dwóch latach wspólnej gry, w trakcie których doszło do zaledwie jednej zmiany, nie prezentowała tendencji wzrostowej w swojej grze. Wręcz przeciwnie — w 2016 roku Splyce walczyło na Mistrzostwach Świata, by rok później ledwo mieścić się w strefie playoff w EU LCS. Zmiany więc były dość prawdopodobne, jednak myślę, że mało kto spodziewał się takiego odpływu zawodników z drużyny.

Mikyx

Sencux i Mikyx mimo zmiany drużyny pozostaną razem i reprezentować będą teraz barwy Misfits. Trudno od razu powiedzieć, czy jest to wzmocnienie, czy osłabienie zespołu. Pierwszy z nich zastąpi na środkowej alei PowerOfEvil. POE uważany jest za jednego z lepszych graczy w Europie. Moim jednak zdaniem są to zawodnicy dość podobni - solidni, jednak nie aspirujący do tytułów najlepszych mechanicznie graczy środkowej alei. Ich silną stroną jest przede wszystkim dobre rozumienie gry i rozgrywanie mapy. Jedyną wyraźną różnicą między nimi jest zamiłowanie tego pierwszego do sięgania czasem po dziwne postaci lub niestandardowe przedmioty. Porównanie Mikyxa i Ignara jest już trudniejsze. Jeśli weźmiemy pod uwagę występ Koreańczyka podczas zasadniczych splitów, to zawodnicy grają na podobnym poziomie. Na Mistrzostwach Świata Ignar jednak pokazał wszystkim, na jak wysoki poziom może się wznieść i Mikyx raczej takich umiejętności nie ma.

Obaj nowi zawodnicy Misfits będą mieli okazję zaprezentować się w innym środowisku i nauczyć się paru rzeczy od nowych kolegów, co powinno ogólnie wzmocnić tę dwójkę. Z drugiej strony mogą się jednak nie sprawdzić wyrwani z przyjaznego sobie środowiska, w którym grali od dłuższego czasu. Żaden z nich nie jest szczególną gwiazdą, a Splyce działało przede wszystkim jako grupa, a nie jako jednostki. Dlatego warto śledzić tę dwójkę graczy, by zobaczyć jak rozwinie się dalej ich kariera.

Podsumowanie

Tak prezentują się moim zdaniem najciekawsze transfery w LCS, jakie mogliśmy zaobserwować pomiędzy sezonami. Wiele z nich ma potencjał do stworzenia ciekawych historii i nowych rywalizacji — Doublelift chcący udowodnić błędne decyzje TSM, Jankos i Perkz wspólnie walczący o utrzymanie „Dynastii G2”, Zven i Mithy próbujący podbić Amerykę. Zbliżający się split zapowiada się niezwykle emocjonująco.

 

A waszym zdanie jakie transfery były najciekawsze?