Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
MSI

Najlepsze akcje i momenty MSI 2019

Zanim na dobre zwrócimy swoje oczy w stronę następnego splitu, spójrzmy raz jeszcze na momenty, dzięki którym zapamiętamy ten turniej!

Ceremonia otwarcia

Artyści odpowiedzialni za przygotowanie otwarć turniejów co edycję prześcigają się w pomysłach i realizacjach. Wychodzą poza granice wyobrażeń większości z nas, gdy łączą sztukę i technologię i nie inaczej było tym razem. Mniej widowiskowo niż gdy Starszy Smok zaszczycił finał Mistrzostw, ale równie pięknie — tym razem również epicko, muzycznie i nieco melancholijnie.

Najlepszy z najlepszych

Jeżeli zastanawialiście się, które z genialnych zagrań tego turnieju było najczęściej oglądanym klipem z MSI, to… mam złą wiadomość. Żadne! Najpopularniejsze wideo przedstawia Capsa twerkującego tuż przed nosem Jensena jako Corgi, na którym lata Corki. Duński środkowy zadbał o dostarczanie nam powodów do radości w naprawdę przeróżny sposób.

Potencjał Sylasa

Od premiery tej postaci wiadomo było, że chcemy zobaczyć go w rękach profesjonalistów, bo na tak wiele sposobów może nas oczarować. Sylas był nie tylko najczęściej wybieranym środkowym (14 razy w fazie zasadniczej i play-offach), ale i materiałem źródłowym dla piekielnie efektownych klipów.

Oddajmy to, co należy się dawno poległym. Etap play-in możecie pamiętać jak przez mgłę, bo wciąż kotłują się w Was wspomnienia z emocjonujących finałów, ale i tamta faza miała swoich bohaterów. Jednym z ciekawszych zagrań turnieju popisał się środkowy japońskiego DetonatioN FM, czyli Ceros.

Król może być jednak tylko jeden. Faker nie zdołał zdobyć kolejnego tytułu, ale był tego naprawdę bliski. Szybka kradzież umiejętności Gnara wystarczyła, by nadać zupełnie inne tempo wstępnie przegrywanej grze. Samurajom ostatecznie udało się postawić na swoim — i o tym jeszcze będzie, ale to zagranie Fakera było jednocześnie przepiękne i przerażająco groźne dla awansu Europy do finału.

Koreańczycy mają to we krwi

Zagranie Fakera było świetne, ale nie było odosobnionym przypadkiem. Swoje momenty miał też między innymi Rookie ze swoim genialnym ogłuszeniem dwóch osób jako Syndra:

Teddy z precyzyjnie wystrzeloną strzałą Ashe, która przypomniała nam o jego poprzedniku i pamiętnym półfinale Mistrzostw w 2016:

Oraz oczywiście TheShy. Po górnym spodziewaliśmy się więcej w kontekście konsekwencji i stabilności, ale dzięki takim zagraniom i tak wrył się nam w pamięć jako jeden z symboli tegorocznego MSI:

… ale turniej należał do Capsa

G2 nie tylko zdobyło puchar, ale zrobiło to w rewelacyjnym stylu. Główną gwiazdą po raz kolejny stał się młodziutki środkowy, który nie boi się ryzyka i jest po prostu rewelacyjnym zawodnikiem — dlatego ogląda się go tak przyjemnie. 

Nazywany niegdyś małym Fakerem oddzielił się w tym roku od porównań z legendą, kwitując grę na SKT świetnym pentakillem.

Trudno powiedzieć, skąd w tak młodym zawodniku tyle odwagi i umiejętności, ale kochamy oglądać tego efekty. Duńczyk w samym finale sprawił, że gankujący stali się gankowanymi.

Górny, który przeżył

Nie mniejszy wpływ na rezultat Samurajów miał ostatecznie również Wunder. Zawodnik górnej alei zagrał swój dotychczasowo najlepszy turniej życia i wychodził wielokrotnie poza poziom, który do niedawna kojarzyliśmy jedynie z niedoścignionymi Koreańczykami. Jednym z takich zagrań było zakończenie czwartej gry w półfinale na SKT. Losy spotkania wisiały na włosku, Gnar Wundera został wciągnięty w laser fontanny, ale przeżył i w dramatyczny sposób dobił Nexus powracającego do sił rywala.

Przeżył, by nam o tym opowiedzieć i wreszcie by zamknąć to, co dało nam ostatnio tak wiele radości. To rewelacyjne zagranie jego Neeko było gwoździem do trumny TL i ostatnim, czego G2 potrzebowało, by zdobyć puchar i zrobić to w wielkim stylu!

A która akcja lub moment MSI podobała wam się najbardziej?

Wrzućcie również inne, ulubione klipy z tego turnieju i dajcie znać w komentarzach