Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Najlepsze akcje i momenty Rift Rivals 2019

Imprezy z serii RR to zawsze świetne źródło ciekawych, nietypowych i przede wszystkim odważnych zagrań. Sprawdźcie najlepsze z nich!

Rozgrzewka emerytów

Tłumy obserwatorów turnieju przywitał mecz pokazowy między komentatorami, byłymi profesjonalnymi zawodnikami oraz właścicielami organizacji. Jak ekscytujący może być mecz amatorów? Okazuje się, że bardzo! Wsłuchajcie się w wiwaty widowni, gdy Liquid112 — współwłaściciel Teamu Liquid, wreszcie trafił wroga swoim ulti.


Europejska precyzja

Reprezentanci Starego Kontynentu przegrali w meczu pokazowym, ale zawodowcy nie mieli ochoty iść śladami komentatorów i weteranów. Jednym z najlepszych zagrań turnieju była ta rewelacyjna akcja w wykonaniu Nukeducka. Norweski środkowy nie daje o sobie zapomnieć!

Zagrań z udziałem Yasuo było jednak więcej. Innym znakomitym przykładem świecił Perkz — w tym wypadku dodatkowo wsparty przez Jankosa i jego Lee Sina. Jak często zdarza się wam złapać taką synergię ze swoim dżunglerem?


Najlepsze duo Zachodu

Chorwat był zresztą gwiazdą nie jednego zagrania. Wraz ze swoim wspierającym rozegrali wyśmienity turniej, pokazując się z dobrej strony niezależnie od chwilowej dyspozycji reszty zawodników G2.

Nie sposób przy okazji nie wspomnieć również o ich bezbłędnym rajdzie przez turniej 2v2. Na swej drodze napotkali między innymi Zvena z TSM oraz Rekklesa i Hylissanga z Fnatic, ale i tak pozostali niepokonani. Czy uważacie, że to najlepszy duet z dolnej alei na zachodzie?

g2


Kącik edukacyjny

Rift Rivals uczy i bawi. Jeżeli przegapiliście transmisję rozgrywek, nadróbcie przynajmniej ten fragment z bardzo ciekawą strategią wczesnej fazy gry. CoreJJ z Teamu Liquid postanowił oddać swoje życie w zamian za dodatkowe sztuki złota z umiejętności pasywnej Ostrza Złodziejki Czarów. Bonus dał mu na tyle dużo, że po powrocie do żywych było go od razu stać na zakup totemu.

Ważne: jeżeli zdecydujecie się skorzystać z tej metody, nie dajcie się zabić nikomu poza wieżą :)


Europejscy środ... wspierający

Jeszcze przed startem RR niezwykle dużo mówiło się o graczach środkowej alei i ich bardzo jednolitym pochodzeniu. Niemal wszyscy pochodzili z Europy — nawet jeżeli teraz zasilają szeregi oponenta za oceanem. W ciągu turnieju na pierwszy plan wyszli jednak przede wszystkim gracze dolnej alei. Zaskakiwali nietypowymi wyborami i robili wrażenie naprawdę mistrzowskimi zagraniami.

Sneaky jednym z najlepszych strzelających Zachodu? Mikyx chyba się z tym nie zgadza. Być może i ma problemy z nadgarstkiem, ale po tej akcji najbardziej zdruzgotany był amerykański prowadzący.


Na otarcie łez

Europejczycy pokazali, że są dominującą siłą Zachodu. Zaprezentowali to wcześniej wielokrotnie, w tym również w finale MSI, a teraz pojechali na ziemię wroga i wyrwali flagę z jego własnego ogródka. Liga zza oceanu wciąż ma jednak swoich zwolenników, a jej zawodnicy mieli kilka naprawdę dobrych momentów.

Takiego zakończenia pragnęliby gracze TL zapewne parę miesięcy wcześniej, ale i to zwycięstwo musiało być słodkie. G2 może być jedną z najlepszych ekip zachodu, ale w tym turnieju Team Liquid górowało nad nimi dwukrotnie.


Numer jeden

Niewiele osób przewidywało inny rezultat i słusznie. Bywały lata, kiedy różnica poziomów pomiędzy tymi regionami nie była tak znacząca. W tym Europejczycy polecieli jednak do Stanów jako faworyci. Stali się katami i z precyzją, gracją i uśmiechem na ustach pozbawili NA jakichkolwiek szans na puchar w tej części sezonu.

Jak podobała wam się ta edycja Rift Rivals?
Co według was musi zrobić NA, żeby dogonić naszych?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!