Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Najpopularniejsze postaci w wiosennym splicie LEC

Pola Sprawiedliwości Europy ostygły po wiosennym splicie, ale wielkimi krokami zbliża się już kolejna bitwa. Zobaczmy, jakie trendy w wyborach postaci dominowały w naszym regionie oraz czego możemy spodziewać się na MSI!

Góra

Największa prezencja ogólna: Jayce (66% gier, 9 wyborów, 51 banów)
Najczęściej wybierany: Urgot (64% gier, 31 wyborów, 27 banów)

Tron górnej alei podzieliła dwójka bohaterów, którzy święcili triumfy przez niemal cały split. Szczególnie pierwszy z nich za swą wszechstronność oraz siłę, o której liga przekonywała się stopniowo. Z każdą kolejną aktualizacją był wybierany lub banowany coraz częściej aż do tej z numerkiem 9.5 — wtedy jego prezencja wynosiła okrągłe 100%. Co ciekawe, Jayce’a widywaliśmy najczęściej na górze, ale nie był ekskluzywny ani dla topa, ani nawet dla topa i mida. W pojedynczej grze pomiędzy G2 i Schalke zdecydował się na niego również Perkz, a wcześniej Caps.

Zdecydowanie najbardziej upodobał go sobie jednak Cabochard z Vitality. Jayce był jednym z jego pierwszych, ulubionych i powracających herosów, którzy zapewnili VIT cenne trzy punkty na samym początku splitu. Cabo był również największym popularyzatorem Urgota, decydując się na niego aż 6 razy.

cabo

Dżungla

Największa prezencja ogólna: Karthus (66% gier, 18 wyborów, 42 bany)
Najczęściej wybierana: Sejuani (44% gier, 26 wyborów, 14 banów)

Porobiło się z tą metą, prawda? Wiecie, że tak, jeśli dżunglerem, którego najbardziej obawia się cały region, jest kruchy mag z globalnym ulti. Pomimo wielu słabości i nie najlepszej dyspozycji na wczesnych poziomach, Karthus jakimś cudem odnalazł sobie drogę do tegorocznej mety i swoje pięć minut wykorzystał w stu procentach. Szczyt jego popularności przypadł na patchach 9.3 i 9.4, ale prezencja i tak zależała przede wszystkim od dżunglera — nie każdy leśnik miał w swoim arsenale Karthusa, którego trzeba by było się obawiać.

Nie kto inny, a właśnie Jankos spopularyzował ten wybór, decydując się na Karthusa już w swojej pierwszej grze sezonu. Pamiętny pogrom na Origen dał odwagę kolejnym dżunglerom, by i oni sięgali po Żniwiarza, choć ostatecznie i tak Polak został najczęściej wybierającym go graczem.

jankos

Środek

Największa prezencja ogólna: Lissandra (68% gier, 28 wyborów, 34 bany)
Najczęściej wybierana: Lissandra

Królowa lodu tym razem nie podzieliła się swym tronem. Lissandra była wybierana oraz banowana najczęściej, a jej popularność w trakcie splitu wciąż rosła. Środkowi z Europy polubili ją przede wszystkim za bardzo dobrą dyspozycję na przestrzeni całych gier, od fazy liniowej aż po rewelacyjne walki drużynowe. Nie raz i nie dwa jej Lodowy Grobowiec stał się miejscem spoczynku najgroźniejszych rywali.

Na Lissandrę najczęściej decydowali się Abbedagge oraz Pirean, choć drugi z nich radził sobie zdecydowanie lepiej. Wygrał 5 z 7 gier — w tym również pierwszą, arcyważną przeciwko Fnatic z początku splitu.

pirean

Dół

Największa prezencja ogólnie: Lucian (98% gier, 30 wyborów, 59 banów)
Najczęściej wybierany: Ezreal (55% gier, 35 wyborów, 15 banów)

Nie było w tym splicie drugiego tak dominującego metę wyboru. Lucian był praktycznie wszędzie i prawie zawsze był uwzględniany w strategiach europejskich drużyn. O jego sile od zawsze decydowała przede wszystkim bardzo mocna wczesna faza gry — w wielu przypadkach jego wybór niemal automatycznie oznaczał wygranego bota. Ciekawi kto odjął od jego prezencji ogólnej 2%? Origen w meczach na Vitality oraz Splyce. W obu tych spotkaniach na aktualizacji 9.4 Lucian nie był ani wybrany, ani zbanowany.

Najbardziej udane występy statystycznie udały się Perkzowi — ten wybrał Luciana 3 razy i 3 razy triumfował. Najczęściej widywaliśmy go jednak w rękach Rekklesa oraz Hansa Samy. Obaj gracze rozegrali nim niemal ćwierć splitu i być może na Rift Rivals zobaczymy go jeszcze raz sterowanego przez Szweda.

rekkles

Wsparcie

Największa prezencja ogólnie: Braum (65% gier, 36 wyborów, 23 bany)
Najczęściej wybierany: Alistar (60% gier, 37 wyborów, 18 banów)

Meta pozycji wsparcia bardzo długo krążyła wokół kruchych postaci takich jak Janna czy Nami, ale ostatni split zdecydowanie należał do twardzieli. Braum i Alistar podzielili się tronem, a tuż za nim czekał między innymi Thresh, Galio i Tahm Kench. Biorąc pod uwagę cały przekrój strategii drużyn, to postacie z bota były często jedynymi tankami w drużynach.

Braum był w tym splicie ulubieńcem Hylissanga, co szczególnie w drugiej części splitu dało Fnatic wiele bardzo ważnych punktów. Wspierający Pomarańczowych znany niegdyś przede wszystkim z Pyke’a znalazł dla siebie zupełnie nową tożsamość, której będą musieli obawiać się również Amerykanie na Rift Rivals.

hyliss

Który z popularnych wyborów był waszym ulubionym również na solo kolejce?
A której postaci chcielibyście więcej w LEC?

Dajcie znać w komentarzach!