Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Najważniejsze transfery LEC 2019 - część trzecia

Pozostało niespełna kilka dni do inauguracji nowej, czołowej ligi europejskiej sceny. Przyjrzyjmy się zatem ostatnim ruchom w składach uczestników LEC 2019!

Sprawdźcie również pierwszą oraz drugą część z cyklu o najważniejszych transferach!


Rasmus „Caps” Winther

Do: G2
Z: Fnatic

Zdecydowanie najgłośniejszy transfer tego okienka w Europie. I absolutnie nie bez przyczyny, bo dotyczy topowego zawodnika oraz przejścia na linii porozumienia pomiędzy największymi rywalami tej sceny. Odkąd Duńczyk pojawił się w barwach Pomarańczowych, jego kariera tylko nabierała tempa. Z początku mówiono o nim w kontekście kontrowersji i rzekomego potencjału, ale dość szybko okazało się, że w młodziutkim środkowym drzemie prawdziwa potęga. Już w 2017 roku widzieliśmy absolutnie obłędne zagrania w jego wykonaniu, a poprzedni rok przebił wszystkie nasze oczekiwania, a sam midlaner postawił poprzeczkę reszcie stawki na naprawdę wysokim poziomie. Lokalna dominacja rozbrzmiewała w kolejnych kolejkach, ale na jego wielkości poznaliśmy się na dobre dopiero podczas Mistrzostw Świata. Jego Fnatic doszło do wielkiego finału, a sam Caps był kluczowym czynnikiem tego niewątpliwego sukcesu. Sezon zamknął dodatkowo najwyższym indywidualnym wyróżnieniem na All-Star 2018. Duńczyk być może nie zaczął sezonu jak jeden z wielkich, ale z całą pewnością skończył go w wąskiej grupie najwybitniejszych zawodników świata.

Tym bardziej elektryzuje informacja, że jego międzysezonowe decyzje doprowadziły go w barwy dotychczas największego rywala. G2 i Fnatic to ekipy z największą ilością zwycięstw w europejskich rozgrywkach. LEC poniekąd zeruje ten licznik, ale nie ma wątpliwości, że obie ekipy będą nadal chciały pozostać możliwie najbliżej szczytu. Pomarańczowi mieli jeden z najlepszych składów na świecie między innymi dzięki Capsowi, ale to wciąż piekielnie uzdolniona drużyna, która w tym roku weźmie pod swe skrzydła innego młodzika o wielkim potencjale. Czy Caps, oddzielony od stawki, z którą niemal zawojował świat, nadal będzie tak skuteczny w trykocie G2? 


Luka „Perkz” Perković

Do: G2 (Bot)
Z: G2 (Mid)

Tak, to teoretycznie nie transfer, bo Perkz nie zmienił swoich barw, ale o tego typu zmianach zwyczajnie nie możemy nie wspomnieć. Wskutek pozyskania Capsa, G2 musiało dostosować swój dotychczasowy roster. Środkowy G2 był dotąd wielkim rywalem Capsa, ale wyniki na największych scenach zdawały się potwierdzać, że przynajmniej obecnie górą jest Duńczyk. Posiadanie w składzie dwóch najlepszych środkowych Europy zmusiło włodarzy Samurajów do niecodziennych wyjść, a tym konkretnie było wysłanie Perkza na dolną aleję. Hjarnan, który grał w G2 wcześniej, regularnie spotykał się z krytyką ze strony ekspertów, bo brakowało mu naprawdę dobrych występów w meczach o stawkę. Jego słynny Heimerdinger był co prawda kartą przetargową wielu spotkań ostatnich MŚ, ale nic dziwnego, że G2 zechciało w końcu poszukać kogoś bardziej solidnego i wszechstronnego. 

perkz

Perkz pokazał nam w ostatnim roku parę dobrych Vayne, ale odkąd jest profesjonalistą, jest przede wszystkim środkowym. Zmiana będzie wymagała od niego znacząco innego podejścia do rozgrywki w kontekście pozycjonowania oraz podejmowania decyzji. Nie wiemy jeszcze, jak ukształtuje się meta dla dolnej alei w nadchodzącym sezonie — na wszystkie zmiany Chorwat będzie musiał być jednak przygotowany tak dobrze, jak Fnatic oczekuje tego chociażby od Rekklesa. Co by jednak nie mówić, Perkz jest szalenie utalentowanym graczem, którego wciąż stawia się w absolutnej, europejskiej czołówce. Według niektórych rankingów w przeszłości pierwsze dwa miejsca od paru splitów należały się jemu i Capsowi. Nie możemy zatem doczekać się, co ta dwójka zrobi z Europą, grając spod jednego sztandaru. 


Lee „IgNar” Dong-geun

Do: Schalke 04
Z: bbq Olivers

Ten Koreański wspierający zaznał co prawda gry w swojej ojczyźnie, ale niewątpliwie ciągnie go ku europejskiej scenie. Po angażu w znakomitym KT Rolster przyjechał do Europy, by w barwach Misfits wraz z Hansem Samą zdrowo namieszać na dolnej alei. Do dziś sezon siódmy był dla Królików najbardziej udany, bo zakończył się grą na Mistrzostwach i świetną serią przeciw wielkiemu SKT T1. Koreańczyk pokazał się wtedy ze świetnej strony, a to otworzyło mu drogę z powrotem do LCK, ale tym razem dużo gorzej notowanego bbq Olivers. Bardzo umiarkowane wyniki sprawiły, że wspierający zechciał spędzić tam zaledwie sezon, a teraz wraca do Europy. Tym razem przyjdzie mu zagrać w barwach składu z Gelsenkirchen, a jego prowadzącym będzie równie utalentowany Upset.

ignar

IgNar zamyka tym samym roster Schalke, który wydaje się naprawdę interesującym elementem LEC. Siłą dolnej alei, a właściwie to całego zespołu, wciąż pozostaje oś Upseta, który miewa gry bezsprzecznie genialne, ale zdarza mu się również nie dostarczać przewidywanej wartości. Czy doswiadczony światową grą IgNar będzie zatem dla młodziutkiego strzelca nauczycielem lepszym, aniżeli był grający tu dotychczas Vander? 


Jonas „Memento” Elmarghichi

Do: Schalke 04
Z: ROCCAT

Po sezonie przygody z Teamem ROCCAT, do Schalke powraca jego dżungler Memento. Kariera Szweda doprowadzała go dotychczas w objęcia jednej z kilku europejskich drużyn, ale niezależnie od barw, przyszło mu bywać raczej na dole ligowych tabel. Trudno orzec, czy to wina samego dżunglera, czy może jego nieszczęśliwego doboru ekip, ale z samej gry zawodnika wynika znacznie więcej potencjału, aniżeli świadczyłyby o tym jego wyniki. Powrót do Schalke ma być dla niego nowym początkiem i szansą na wyjście na powierzchnię, tj. z odmętów tej części tabeli.

memento

Schalke w tym sezonie jest jednak przede wszystkim eksperymentem, który ciekawie będzie zobaczyć. Trudno byłoby zapewne w tym momencie przekonać was, byście stawiali właśnie na nich, bo całościowo roster z Gelsenkirchen wydaje się co najmniej mało spójny. Dotychczasowa gwiazda — Upset, pozostała na swoim miejscu, ale budowanie składu wokół niego przy pomocy Nukeducka i Amazinga wydawało się bardziej rozsądne, aniżeli uzupełnianie drużyny Abbedaggem (nowy środkowy Schalke, grającym dotychczas w Turcji) czy Memento. A co wy myślicie o nowych nabytkach S04?


Oskar „Selfmade” Boderek

Do: SK Gaming
Z: MAD Lions (LVP)

Fani polskiej sceny czekali na ten ruch od dawna. Dżungler pojawił się na ustach ekspertów, gdy po raz pierwszy pokazał się z dobrej strony w hiszpańskich rozgrywkach, ale skradł serca publiczności na dobre, gdy wzniósł puchar European Masters. Chociaż już wcześniej mówiło się, że Polak byłby lepszym dżunglerem niż niektórzy zawodnicy LCS w poprzednim sezonie, po międzynarodowym sukcesie niemal nikt już nie miał wątpliwości. Udział Selfmade'a w LEC sprowadza się do pytania nie "czy", a "kiedy". Szansa pojawiła się wraz ze zmianami europejskiej sceny, inauguracją LEC, a przy okazji również powrotem kilku znanych organizacji. SK Gaming to swoista legenda, w której barwach Selfmade wciąż może napisać całkowicie swoją historię.  

Dżungler zaliczył kilka solidnych sukcesów w hiszpańskich rozgrywkach, a ostatnio zdominował również europejskich pretendentów w European Masters, ale LEC to jednak zupełnie inny poziom. Jego SK Gaming zostało częściowo zbudowane ze składu, w którym grał w LVP, jednak czy tamtejszym czempionom wystarczy parę na prawdziwą, europejską czołówkę? Nie możemy się już doczekać pierwszych występów SK Gaming oraz Selfmade'a, bo każdy nowy rodak w zestawieniu, to przynajmniej jeden dodatkowy powód do kibicowania!


Lee „Mowgli” Jae-ha

Do: Vitality
Z: Afreeca Freecs (LCK)

Zestawienie koreańskich importów oraz w ogóle naszą listę transferów w LEC zamyka Mowgli. Vitality, do którego dołączył, zmieniło w tej przerwie między sezonami zaledwie jednego gracza. Jak zapewne wiecie z poprzedniej części, Kikis zdecydował się kontynuować karierę na własną rękę w Rogue, które znacznie bardziej sprzyja jego aspiracjom. Grając pod tamtym sztandarem ma stać się prawdziwą gwiazdą zespołu, a dzięki temu wyrobić sobie imię, na które zasługuje. Odejście Polaka wymusiło na Vitality poszukiwanie zmiennika, a ostatecznie padło właśnie na Mowgliego. Młodziutki dżungler grał dotychczas głównie w Afreeca Freecs, gdzie był jednym z dwóch dżunglerów, tuż obok Spirita. Całościowo drużyna z LCK radziła sobie świetnie szczególnie w zeszłym sezonie, bo awansowała do Mistrzostw Świata, a i tam pokazała się całkiem nieźle, odpadając ostatecznie w pojedynku ze świetnym Cloud9.

mowgli

Vitality było zdecydowanie jedną z najlepszych drużyn Europy w poprzednim roku. Pomimo krótkiego stażu zawodników, ich ambicje i konsekwencja doprowadziły ich do ścisłej czołówki, chociaż nie da się ukryć, że naprawdę odżyli dopiero po zakontraktowaniu Kikisa w połowie letniego splitu. Efekt dołączenia naszego rodaka było widać natychmiast i trudno mówić już, czy Mowgli da Vitality to samo, co doświadczony Polak. Z jednej strony mówimy bowiem o konktrakcie w drużynie z czołowej ligi świata, z drugiej jednak — czy bariera językowa nie stanie się przeszkodą, która ostatecznie zaciąży dotychczas sprawnie rozwijającemu się Vitality?

Co sądzicie o wszystkich transferach tego okienka?

Który podobał wam się najbardziej, a która decyzja graczy wydaje wam się najgorsza? Dajcie znać w komentarzach poniżej!