Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
worlds

Niespodziewany finalista - Invictus Gaming

Przez całe Mistrzostwa Świata wymieniało się różnych kandydatów do tytułu. Bardzo rzadko wskazywane było jednak Invictus Gaming. Tymczasem to właśnie ta formacja znalazła się w finale.

Gdyby ktoś zapytał statystycznego widza e-sportu o pierwsze skojarzenia z chińskimi profesjonalnymi drużynami, wymienione zostałoby prawdopodobnie Royal Never Give Up albo EDward Gaming. Ktoś mógłby powiedzieć Team WE, który był na zeszłorocznych Worldsach. Być może pojawiłoby się OMG, które wciąż kojarzone jest ze spotkania Fnatic, kiedy nieudany backdoor europejczyków pozbawił ich miejsca w ćwierćfinale Mistrzostw Świata sezonu czwartego. Przed trwającymi aktualnie Mistrzostwami mało kto jednak wymieniłby Invictus Gaming. A tymczasem to właśnie IG jest ostatnią nadzieją Chin na zwycięstwo, a także Azji na utrzymanie pucharu na swoim kontynencie.

Historia Invictus Gaming

"Skąd w ogóle wzięło się IG?" – mógłby zapytać niejeden widz, który nie poświęca czasu na oglądanie chińskiej ligi. "Przecież ta drużyna jest zbyt dobra, by pojawić się znikąd!". I tu trzeba przyznać rację. Invictus to drużyna, której historia sięga aż pierwszego sezonu League of Legends, a która swój silny skład budowała od dłuższego czasu. Co więcej, jest to zespół, który już po raz trzeci znalazł się na Mistrzostwach Świata. Dotychczasowe słabe jednak występy IG na Worldsach mogły sprawić, że fakt istnienia tej chińskiej drużyny zanikł w pamięci fanów. Zacznijmy jednak od początku.

Invictus

Invictus Gaming podczas Mistrzostw Świata w 2015 roku

Zespół powstał jeszcze w trakcie pierwszego sezonu. Jednak pierwsze prawdziwie duże osiągnięcie zespół zaliczył dopiero kwalifikując się na Mistrzostwa Świata sezonu drugiego. Tam Chińczycy dali radę wyjść z grupy, jednak już w ćwierćfinale zostali łatwo pokonani przez europejskie Moscow5.

Następny sezon zapowiadał się niezwykle udanie dla IG po tym, jak zajęli pierwsze miejsce w ówczesnym odpowiedniku wiosennego splitu. Lato jednak całkowicie nie wyszło zespołowi, który wypadł z walki o czołówkę i kolejne Mistrzostwa Świata zawodnicy musieli oglądać z domu. Sezon czwarty był praktycznie identyczny jak trzeci w wykonaniu formacji. Podczas wiosennej rundy zespół walczył o czołowe miejsca, jednak kompletnie nie poradził sobie z rundą letnią. Na następny rok Invictus Gaming przebudowało swój skład, sięgając po gwiazdy znane i kojarzone wciąż dzisiaj. Ściągnięci zostali koreańscy zawodnicy KaKao i Rookie. W nowym składzie IG męczyło się trochę w chińskiej lidze, jednak ostatecznie dało radę awansować jako ostatnia z trzech drużyn na Mistrzostwa Świata. Zostali tam jednak całkowicie zdeklasowani, zajmując ostatnie miejsce w swojej grupie. Następne dwa sezony były co najwyżej średnie w wykonaniu IG. Drużynie udawało się walczyć o playoffy, jednak Mistrzostwa Świata były poza jej zasięgiem.

Invictus Gaming aktualnie

W końcu jednak nadszedł trwający aktualnie sezon, a Invictus Gaming, które zbierało niezwykle utalentowanych graczy od dłuższego czasu, w końcu wspięło się na szczyt. IG zdominowało zarówno wiosenny, jak i letni split, kończąc na pierwszym miejscu rundy zasadniczej Konferencji Wschodniej. W obu splitach Invictus nie mogło jednak w playoffach pokonać swojego największego nemezis – drużyny Royal Never Give Up. W wiosennej fazie pucharowej IG przegrało z RNG w półfinale, natomiast podczas letnich playoffów dopiero w finale.

TheShy

TheShy podczas gry przeciwko G2 Esports

Formacja w swoich szeregach ma kilka ciekawych osobowości. Na pewno jedną z nich jest TheShy. Gracz górnej alei jest uważany za aktualnie jednego z najlepszych toplanerów świata. Co ciekawe jednak, jego w pełni profesjonalna kariera gracza zaczęła się zaledwie rok temu. TheShy przez bardzo długi czas był streamerem w szeregach Team WE. Zdobył tam sławę jako niezwykle silny mechanicznie gracz. Jest także znany z tak zwanego “TheShy Combo”, czyli odpowiedniego użycia w dobrej kolejności umiejętności Riven. Od razu po przejściu na profesjonalizm został doceniony jako niezwykle utalentowany zawodnik. Jego świetnej kariery nie przerwał nawet dość poważny uraz ręki, który nie pozwolił mu grać przez dużą część letniego splitu, kiedy zastępował go Duke.

Drugą interesującą personą jest właściciel drużyny. WXZ zamarzył sobie, by zagrać na profesjonalnej scenie, mimo że nie ma żadnego w tym doświadczenia. Kiedy więc Invictus miało już zapewnione pierwsze miejsce w tabeli, zagrał na pozycji strzelca w jednej grze spotkania przeciwko Vici Gaming. Co jeszcze ciekawsze, jego wspierającym nie był Baolan, a standardowy strzelec tej drużyny, czyli JackeyLove. WXZ sięgnął w spotkaniu po Jhina, a jego drużyna była w stanie wygrać nawet w tak zmienionym składzie. Po spotkaniu ogłosił odejście na esportową emeryturę i wrócił na dotychczasową pozycję. Teraz WXZ jest nazywany jedynym graczem, który grał na poziomie profesjonalnym i nie przegrał podczas swojej kariery ani jednego spotkania. Warto też zauważyć, że powiedział on, co prawdopodobnie było żartem, że jeśli IG przegra z G2, to zwolni cały sztab drużyny. Na szczęście jednak jak wiemy Chińczycy wygrali z europejską formacją, więc powinni utrzymać swoją pracę.

Dlaczego warto obserwować Invictus Gaming

Invictus Gaming

Invictus to niezwykle ciekawa drużyna, ponieważ gra odmiennie od reszty stawki. Chińczycy lubią akcję, agresywne postaci, ciągłą walkę. Są lepszą wersją tego, co pokazywało nam na Mistrzostwach G2 Esports. Dzięki temu ich gry są zawsze pełne akcji i emocji. Poza tym TheShy i Rookie to zawodnicy niezwykle utalentowani mechanicznie. Ich grę ogląda się dzięki temu przyjemnie, szczególnie kiedy sięgną po takie postaci jak Jayce, Aatrox czy nawet niewidziana w rękach innych graczy Fiora. IG nie boi się grać według własnego planu i własnych przekonań, a to jak pokazały aktualnie trwające Mistrzostwa jest najlepszą drogą, by zajść daleko.

Czy waszym zdaniem Invictus Gaming sięgnie po tytuł Mistrzów Świata?