Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Nowy format, popularne wybory mety oraz uczestnicy - przewodnik po finałach LEC!

Wysiłek ostatnich miesięcy prowadzi do najbliższego weekendu. W Rotterdamie zobaczymy już tylko 3 zespoły, a wszystko, na co musicie zwrócić uwagę, znajdziecie w tym artykule!

Format

Ci z Was, którzy śledzą Ligę od dawna, mogą być zaskoczeni nietypowym rozkładem gier w finałowej rundzie splitu. Do miejsca rozegrania decydującego starcia pojadą tym razem tylko trzy, a nie, jak miało to miejsce dotychczas, cztery ekipy. Wiąże się to z rozbiciem play-offów na etapy eliminacyjne w miejsce zwykłej pucharowej drabinki.

Dlatego też w grze wciąż pozostaje Origen, które choć poległo w pojedynku zwycięzców regularnego splitu, o udział w finale będzie jeszcze walczyć w sobotę z Fnatic. Triumfator sobotniego starcia awansuje do wielkiego finału, gdzie samotnie czeka już na niego Jankos i spółka. 

Warto zaznaczyć, że wszystkie 3 ekipy, które zobaczymy w ten weekend, będziemy mogli również oglądać podczas Rift Rivals, ale tylko jedna — zwycięzca  splitu, pojedzie reprezentować Europę na MSI.

Postaci

Requiem Karthusa stało się podczas tego splitu memem — szczególnie dzięki Jankosowi i jego reakcjom na łatwe zabójstwa, ale i naprawdę potężnym wyborem, który zatrząsł zastanym porządkiem w dżungli. Podczas regularnych rozgrywek Żniwiarz nieśmiało przebijał się przez zastępy konkurencyjnych wyborów, ale w play-offach jest na szczycie łańcucha pokarmowego.

Statystyki Karthusa w play-offach:

Wyborów

Banów

Wygranych

Wygranych %

3

11

3

100%

W dwóch z trzech ekip znajdują się wybitni gracze Karthusa, więc za sprawą Jankosa i Broxaha, postać ta może być jednym z najbardziej pożądanych bohaterów. Sądzicie, że przebije się przez fazę banów?

jankos

Większą szansę ma na to Rakan, który wyskoczył z dołka i ponownie rządzi metą z dolnej alei. Mocny przede wszystkim jako pomocnik ukochanej Xayah, ale daje radę również w duecie z innymi strzelcami. Trio potężnych supportów otwiera największym współczynnikiem zwycięstw, ale zamykają je Braum oraz Alistar. Meta zdecydowanie faworyzuje obecnie twardszych wspierających i spodziewamy się zobaczyć ich więcej również w najbliższy weekend.

Meta

Pozostając w temacie mety, nie sposób nie przyjrzeć się tendencji całego Riftu. Na dole mamy do czynienia z popularnym, choć piekielnie silnym połączeniem twardego supporta oraz przynajmniej nieźle skalującego się strzelca. Fani Vayne znajdą się w siódmym niebie, bo mroczna zabójczyni powoli wraca do łask między innymi za sprawą Rekklesa. Oglądanie jego gry, szczególnie na takich bohaterkach, to czysta przyjemność.

Dżungla obraca się wokół Rek’Sai i Jarvana. Wybrano ich aż 19 razy w zaledwie 14 grach play-offów. Liczymy na Karthusa w rękach Jankosa, to oczywiste, ale spodziewamy się również powracającego do mety Skarnera. Las jest jedną z najmniej zróżnicowanych pozycji w tym patchu, ale znacznie więcej ciekawego dzieje się na środku. Prym wiedzie Lissandra z aż 6 grami na koncie, natomiast tylko w play-offach mogliśmy być już świadkami chociażby Vayne na tej pozycji. Zróżnicowanie dodaje kolorytu wielkim pojedynkom — ręka do góry, kto jeszcze nie może doczekać się starcia Capsa, Nemesisa i Nukeducka!

nukeduck

Najbardziej zróżnicowanym elementem mety jest w tej aktualizacji górna aleja. Wunder i spółka pozwalają sobie na naprawdę egzotyczne wybory, a ich bohaterowie często warunkują strategie, których trzymają się następnie zespoły. Aatrox czy Irelia mogą być agresorami w bardziej śmiałej kompozycji, podczas gdy Shen ostudzi zapały konkurencji, choćby i z drugiej strony Riftu. Przede wszystkim spodziewamy się jednak kolejnych Jayców, Hecarimów oraz Gangplanków — to oni wiodą prym w play-offach.

Najpopularniejsze wybory play-offów:

 

Postać

Wyborów

Góra

Gangplank, Jayce, Hecarim, Shen

3

Dżungla

Rek’Sai

10

Środek

Lissandra

6

Dół

Jinx, Sivir, Xayah

4

Wsparcie

Braum

7

Drużyna

g2

Nie sposób nie czuć choć odrobiny ekscytacji, myśląc o rewelacyjnej dyspozycji G2 w tym splicie. Po drobnych roszadach w składzie Samurajowie doszli w tym roku do miejsca, z którego konkurencja wydawała się mała jak mrówki. Spekulowano, że połączenie Capsa i Perkza to najlepsze duo, jakie widziała Europa od lat, ale…

origen

Origen wraca do gry po sezonach przerwy i ma chrapkę na wielki sukces już od pierwszych chwil. Organizacji udało się skompletować naprawdę niezły roster, w którym błyszczą diamenty takie jak Nukeduck czy również powracający na Stary Kontynent Mithy. Fani legendarnej formacji oczekują przynajmniej udziału w finale, ale…

fnatic

Historia żadnej innej ekipy w tym splicie nie jest tak niezwykła jak Fnatic. Pomarańczowi to finaliści Mistrzostw Świata i obecni mistrzowie Europy, którzy nie zadowolą się niczym innym niż obroną tytułu. Mają za sobą kawał świetnej historii, w której nie zabrakło również wielkich dramatów. Początek splitu był dla nich piekielnie trudny, a sceptycy wieścili koniec pewnej epoki Fnatic. Kilka tygodni temu udział w play-offach tej formacji był zagrożony, a teraz legendarny Rekkles stoi u boku starych kompanów i młodzika u bram finału w Rotterdamie. Jego odkupienie jako lidera osłabionego zespołu, rozwój Nemesisa oraz coraz lepsza dyspozycja Bwipo. Wreszcie również powracający do wielkiej formy Broxah oraz wciąż grający dość nierówno, choć decydujący często o zwycięstwie Hylissang. Historie tej ekipy oraz jej zawodników sięgają daleko, a wszystkie splatają się w postać potężnego pretendenta do kolejnego tytułu.

Dominator splitu i jeden z najlepszych rosterów od lat?
Powracająca do ligi organizacja o bogatej historii i chęcią odkupienia?
A może powalony na kolana mistrz, którego powrotu do formy jesteśmy świadkami?

G2, Origen czy Fnatic? Która z tych ekip według was zdobędzie pierwsze mistrzostwo LEC?