Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Ocelote - jeden ze współtwórców sukcesu e-sportu w Europie

Przez jednych uwielbiany, a przez innych nienawidzony. Najpierw jeden z najbardziej rozpoznawalnych midlanerów Europy, a teraz właściciel charakterystycznego G2. Przyjrzyjmy się Ocelotowi

Carlos „ocelote” Rodriguez to postać obecna na profesjonalnej scenie League of Legends praktycznie od samego jej powstania. Przez długi czas był wręcz kojarzony jako jedna z jej twarzy w Europie. Osoba z jednym z najbardziej wyróżniających się charakterów w europejskim e-sporcie, kojarzony z ogromną kolekcją szalików i wielką pasją do gry. Przez długi czas miał tyle samo wrogów co fanów i znany był z toksyczności w grze. Jednego mu jednak odmówić nie można. Ocelote to jeden z konstruktorów popularności profesjonalnej sceny w Europie, który swoim temperamentem przyciągnął przed ekrany komputerów i zachęcił do oglądania wielu graczy League of Legends.

 

Początki kariery i gra w SK Gaming.

Ocelote

Ocelote z czasów gry w SK Gaming, źródło: oceloteworld.com

Ocelote swoją przygodę z e-sportem zaczął jeszcze przed poznaniem League of Legends. Jako młody chłopak był jednym z najlepszych graczy w World of Warcraft. Doszedł nawet do finału turnieju 3 vs 3 na BlizzConie w 2009 roku. Został tam też uhonorowany tytułem najlepszego „Wojownika” na świecie. Niedługo po tym sukcesie zdecydował się zrezygnować z profesjonalnej gry w WoWa, a swoją uwagę zwrócił na nową i zyskującą powoli na popularności w tym czasie grę — League of Legends. Rywalizację na najwyższym profesjonalnym poziomie zaczął po dołączeniu do SK Gaming. Co ciekawe z tą formacją współpracował jeszcze, kiedy grał w World of Warcraft.

 

Carlos grał wtedy na wysokim poziomie i mimo że nigdy nie był raczej stawiany w pozycji najlepszego europejskiego midlanera, to zawsze znajdował się w czołówce graczy na tej pozycji. Z SK Gaming jego największymi osiągnięciami były miejsca w czołowych trójkach na IEMach w 2011 i 2012 roku, czy awans na Mistrzostwa Świata drugiego sezonu. Z czasem stał się jednak krytykowany za odstawanie od rozwijającej swoje umiejętności reszty stawki midlanerów.

W czasie gry w SK stał się popularny, grając w turniejach na najwyższym szczeblu, ale także budując szeroką bazę fanów wokół swojego streama. Widzowie chętnie śledzili jego transmisje, bo zawsze obok gry starał się uczyć i przekazywać wiedzę. Jednocześnie tyle samo ludzi, co kochało i lubiło je oglądać, krytykowało go za toksyczność. Ocelote miał tendencję do obrażania swoich przeciwników i sojuszników, a także wylewania swojej frustracji na czacie czy krzyczenia do mikrofonu. Jeffrey Lin, pracujący wtedy w Riot Games jako jeden z projektantów, nazwał ocelote jednym z najgorszych przypadków, jakie trafiły w tym czasie do Trybunału. Dopiero zbanowanie jego konta (chociaż w sumie przeżył zbanowanie dwóch kont) sprawiło, że postanowił poprawić swoje zachowanie. Zreformowany ocelote przeżył jeszcze większy wzrost ilości fanów i można powiedzieć, że był jedną z pierwszych „marek osobistych” w Europie. Był czymś więcej niż tylko graczem — był rozpoznawalną osobistością, stworzył własną stronę i sprzedawał markowane swoim imieniem akcesoria komputerowe.

 

Stworzenie własnej formacji

U szczytu swojej rozpoznawalności, kiedy jego stream był jednym z najczęściej oglądanych, ocelote rozstał się z SK Gaming i postanowił rozpocząć całkiem nową przygodę. Założył swoją własną formację — oceloteworld, która jednak szybko zmieniła nazwę na Gamers2. Zmniejszył ilość streamów i po części poświęcił swoją osobistą karierę, by stworzyć od zera własny zespół, z którym rozpoczął próby dojścia do EU LCS. Hiszpan, tworząc swoją organizację, postawił przed sobą konkretne cele — Gamers2 miało wprowadzić nowy standard profesjonalizmu na europejską scenę. Zarządzanie na najwyższym poziomie i kompetentny sztab szkoleniowy miał zapewnić zawodnikom warunki do rozwoju i próbować ściągnąć z nich wszystkie problemy niezwiązane z samą grą. Początki nie były łatwe dla organizacji. Ocelote przyznał w zeszłym roku, że wkładał w swoją drużynę duże pieniądze, które początkowo w ogóle się nie zwracały. Musiał w nią włożyć ogrom pracy — jak powiedział, pracował nawet po osiemdziesiąt godzin tygodniowo, a także włożył w Gamers2 wszystkie swoje oszczędności.

 

Pierwszy skład drużyny składał się z zawodników, którzy nie byli gwiazdami, ale pierwsze doświadczenia w grze drużynowej mieli już za sobą. Na górnej alei grał Jwaow, który już od dwóch lat brał udział w różnych turniejach, walcząc u boku między innymi takich zawodników jak YamatoCannon czy Rekkles. Nad dżunglą drużyny pieczę sprawować miał Morden, który wcześniej reprezentował między innymi Giants Gaming. Strzelcem zespołu został Yuuki60. Francuz miał już za sobą nawet doświadczenie z grania w Counter-Strike’a. Na pozycji supporta natomiast znalazł się gracz, który dzisiaj jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny z tej czwórki, czyli Dioud. Zawodnik w dalszej części swojej kariery doszedł nawet na Mistrzostwa Świata, gdzie reprezentował Brazylię. Cały zespół dopełniała gwiazda, jaką był właściciel drużyny — ocelote, grający na środkowej alei.  

 
Pierwszy skład Gamers2

Pierwszy skład Gamers2 - od lewej: Yuuki, Jwaow, ocelote, Morden, Dioud, źródło: oceloteworld.net

Pierwszym wartym uwagi występem tego składu był IEM w Sao Paulo (chociaż oficjalnie formacja nazywała się jeszcze wtedy oceloteworld). Zespół nie doszedł wtedy daleko, ponieważ wygrał tylko jedno spotkanie, ale nabrał pierwsze poważne doświadczenia. Najważniejszym celem formacji było dostanie się do EU LCS, a żeby to osiągnąć, drużyna musiała przejść najpierw poziom Challenger Series. A tam drużynie nie powodziło się najlepiej. W wiosennym splicie sezonu 2014, który posiadał jeszcze format pucharowy zamiast ligowego, Gamers2 przegrało już w pierwszym spotkaniu. W dwóch częściach splitu letniego drużyna w drabince pucharowej doszła do trzeciego miejsca, jednak już w playoffach formacja ocelote zajęła dalekie miejsce i nie dostała możliwości walki o dołączenie do EU LCS. Zespół po lekkim przebudowaniu składu — w dżungli znalazł się kou, natomiast wspierającym został kaSing, wziął jeszcze udział w Expansion Tournament, jednak i tą drogą nie dał rady dołączyć do najlepszej europejskiej ligi.

Przed następnym sezonem w Challenger Series, ocelote podjął bardzo ważną decyzję — zrezygnował ze startowej pozycji w drużynie i zajął się od teraz trenowaniem formacji, a także zarządzaniem całą organizacją. Miał co robić szczególnie, że Gamers2 zaczęło się prężnie rozwijać. W 2015 roku formacja założyła drużynę profesjonalną w Counter-Strike: Global Offensive, która początkowo, co ciekawe, składała się z samych Polaków. Kolejnym nabytkiem był skład w mobilną grę Vainglory. Później powstała jeszcze dywizja zawodników grających w Hearthstone. Jak widać, był to niezwykle ważny, a nawet przełomowy rok dla organizacji — Gamers2 Ocelote'a stało się multigrową formacją, która zaczęła powoli rywalizować z najlepszymi. Rok 2015 mógł też na pewno z innej strony być ważny dla Hiszpana. Jego oczko w głowie, czyli drużyna w League of Legends, po kilku przetasowaniach w składzie i drugim roku gry w Challenger Series, dała radę w Promotion Tournament dostać się do EU LCS, gdzie miała teraz grać od nowego sezonu. Co jeszcze dodaje emocji do całego wydarzenia, Gamers2, dostając się do najlepszej europejskiej ligi, wyeliminowało z niej SK Gaming, czyli byłą formację ocelote'a.

 

Dynastia G2 Esports

G2 esports

G2 podczas pierwszego splitu w EU LCS

Po tym niezwykle udanym roku ocelote podjął także decyzję o rebrandingu swojej drużyny — zmieniona została przede wszystkim nazwa. Gamers2 stało się G2 Esports. Nowym logo natomiast zostało „G2” wplecione w samurajski hełm. Zmiana potencjalnie wydaje się tylko kosmetyczna, ale na pewno wpłynęła dobrze na ogólny wizerunek organizacji. Nowa nazwa i logo wyglądają bardziej profesjonalnie, co na pewno też mogło pomóc w kontaktach z potencjalnymi sponsorami. Poza tym przebudowany został także skład drużyny, którego rdzeniem stał się Perkz, który był gwiazdą G2 w EU CS. Drugim pozostającym zawodnikiem był wspierający Hybrid. Na górnej alei znalazł się Kikis, który, grając w jungli, pomógł formacji jeszcze w czasie Promotion Tournament. Do tego dobranych zostało dwóch Koreańczyków. Trick, który wcześniej był zmiennikiem w CJ Entus i Emperor, który również zaczynał w tej formacji, ale potem grał w Brazylii i Ameryce. Formacja ocelote'a od razu zdominowała EU LCS. Już w pierwszym splicie wygrała zarówno fazę zasadniczą jak i playoffy, dzięki czemu dostała się na Mid-Season Invitational. G2 było jednymi z faworytów tej imprezy, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała przewidywania i zespół skończył fazę grupową na dopiero piątym miejscu, przez co nie awansował do fazy pucharowej. Do tego porażka ta pozbawiła Europę miejsca w pierwszym koszyku losowania Mistrzostw Świata w 2016 roku. Jak się później okazało, słaba dyspozycja nie wynikała z formy drużyny, jednak z tego, co działo się za kulisami. Emperor i Hybrid wiedzieli, że stracili swoje miejsce w zespole na rzecz Zvena i Mithiego, przez co nie mieli motywacji do dobrej gry i ucierpiała na tym cała formacja.

 
G2 esports

Do nowego splitu drużyna została ponownie przebudowana. Na dolną aleję trafili wymienieni już Zven i Mithy. Zespół z czasem opuścił także Kikis, który nie chciał dzielić czasu gry z nowym koreańskim toplanerem Expectem. Z nowymi zawodnikami formacja utrzymała dominację w Europie i ponownie wygrała zarówno rundę zasadniczą splitu jak i fazę playoffów, dzięki czemu awansowała na Mistrzostwa Świata. G2 trafiło tam do potencjalnie łatwej grupy z silnym koreańskim Rox Tigers, ale z niestabilnym Counter Logic Gaming i Albus NoX Luna z rosyjskiej ligi LCL. Formacja ocelote'a stawiana była jako faworyt do zajęcia drugiego miejsca w grupie, jednak Europejczycy ponownie zawiedli i zajęli ostatnie miejsce w grupie. W zeszłym roku G2 Esports utrzymało pozycję lidera, wygrywając zarówno wiosenny jak i letni split. Bardzo dobry występ formacji na MSI dawał dodatkowo nadzieję na to, że zespół dobrze zaprezentuje się na Worldsach. Drużyna ocelote'a trafiła jednak do bardzo silnej grupy i ponownie nie dała rady dojść do fazy pucharowej.

 

W ten sposób dochodzimy już do historii współczesnej. Po kolejnych nieudanych Mistrzostwach G2 całkowicie zmieniło skład i ponownie zbudowało go dookoła Perkza. Do utalentowanego chorwackiego midlanera dołączył Wunder, Jankos oraz Hjarnan z Wadidem. Już pierwszego dnia na scenie obok zespołu pojawił się ocelote, wspierając swoich zawodników. Póki co G2 zaliczyło słaby początek splitu i niewiadomą jest, czy nowy skład podtrzyma dziedzictwo organizacji.

Ocelote i jego organizacja zdecydowanie są warci uwagi. Hiszpan od początku wiedział, że chce stworzyć formację, która profesjonalizmem będzie przerastała inne zespoły. G2 w ten sposób kreowało nowe trendy — drużyny, która troszczy się o swoich zawodników, ale jednocześnie, jako jedna z pierwszych organizacji w Europie, tworzy własny charakter i osobowość. Zespół kreowany był na swoistych „bad boyów” Europy, czarnych charakterów EU LCS. Dodatkowo, obok Fnatic, był chyba jedyną europejską drużyną tworzącą dużą ilość spotów reklamowych czy filmów prezentujących materiały z pracy zza kulis. Ocelote jest też jednym z niewielu europejskich właścicieli, którzy regularnie pojawiają się na scenie i wspierają podczas gier swoich zawodników.

 

A jaki Wy macie stosunek do Ocelote'a i G2 Esports?