Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Pięć wniosków na półmetku fazy grupowej

Nadszedł czas wielkiego testu dla najlepszych z najlepszych. Kto pomyślnie zakończył pierwszą połowę tego etapu, a kto znalazł się w tarapatach?

G2 pozostaje niepokonane

g2

G2 spełnia pokładane w nim nadzieje, jeżeli chodzi o wynik. Mistrzowie Europy weszli w ten turniej jako jedni z głównych faworytów, dlatego widoczne na kontach Samurajów 3:0 to rezultat nie tylko satysfakcjonujący, ale i spodziewany. Potencjalnie najtrudniejszy przeciwnik G2 w grupach, czyli Griffin, uległ naszym w dość jednostronnym spotkaniu zakończonym jeszcze przed upływem 30. minuty. Jeżeli mowa o czasach gier, to wpływ na to mogą mieć nie najbardziej wymagający przeciwnicy, ale to tylko jedna z interpretacji. Fakty są natomiast takie, że G2 kończy swoje spotkania najszybciej w całej stawce Mistrzostw. Połączenie tej statystyki ze stuprocentowym wskaźnikiem zwycięstw daje naprawdę przyjemną prognozę dla dalszych poczynań Jankosa i spółki.

Faker powrócił

faker

W szczegółach pisaliśmy o tym w oddzielnym wpisie, ale takie wydarzenie zasługuje na dokładny i głośny wydźwięk. SKT miewało problemy w ostatnich latach, ale te zdają się być teraz jedynie motywem dla pieśni przeszłości. Koreańscy mistrzowie odwiedzają Rift, za każdym razem próbując nieco innej strategii i kompozycji, każdorazowo zbierając również krwawe żniwo w swojej wymagającej grupie. Środkowy gra świetnie, jak zwykle oczarowując tłumy świetnymi zagraniami, ale na osobne zdanie pochwały zasługuje również cała, nowa odsłona SKT. Synergia na linii Faker-Clid-Khan działa obłędnie i, mało tego, leśnik co grę dostaje wciąż do swej dyspozycji Lee Sina. Kiedy wrogowie się zorientują?

… a Korea razem z nim

griffin

Ostatnie Mistrzostwa oraz turniej MSI zdawały się wskazywać, jakoby wieloletnia dominacja koreańskich składów wreszcie dobiegła końca. Zachód przez tyle sezonów zerkał w stronę reprezentantów LCK jak na niedoścignionych bogów. Dopiero niedawne sukcesy Europy i Chin zdemitologizowały to zjawisko. Czy skutecznie? Świat nie miał odpoczynku na długo, bo te Mistrzostwa zdają się znów być pod kontrolą azjatyckich oprawców. Uśredniając bowiem, to właśnie wynik reprezentantów Korei wypada najlepiej: 7 zwycięstw i 2 porażki. Tuż za nimi uplasowały się Chiny: 6 zwycięstw i 3 porażki oraz Europa: 5 zwycięstw i 4 porażki.

Meta jest względnie typowa

uzi

Drużyny decydują się z grubsza na to, co wybierały dotychczas w rozgrywkach swoich regionów. Najpopularniejszym wyborem na górną aleję jest na przykład Ganplank. Lee Sin jest najczęściej wybieranym dżunglerem, a Akali środkową. Stosunkowo prosto wygląda również rozstawienie wspierających, lecz to na pozycji strzelca rozpoczyna się prawdziwy draftowy chaos. Podczas tych kilku dni fazy grupowej na dolnej alei zobaczyliśmy już między innymi Irelię, Kayle, Heimerdingera, a Syndrę, Veigara, Garena i Yasuo wielokrotnie. W ciasnej mecie znalazło się nawet miejsce dla niszowych w tej roli Morgany oraz popularnej przed paroma miesiącami Sony. Dolna aleja pozostaje dla zespołów miejscem, dla którego w drafcie mogą przechowywać wręcz dowolne wybory.

Nieciekawa sytuacja reszty Europy

rekkles

Choć zawodnicy G2 stale zapewniają nam przypływ pozytywnych emocji i coraz mocniej rozbudzają nasze marzenia na pierwsze od tylu lat Mistrzostwo Świata, reszta niefortunnie ulokowanej stawki LEC radzi sobie gorzej. Wynik Fnatic prawdopodobnie nie dziwi. Pomarańczowi trafili do grupy śmierci. Absolutnego piekła wypełnionego byłymi mistrzami świata i co najmniej finalistami wielkich turniejów. Uzi, Faker, Rekkles — 3 legendy, spośród których tylko 2 zaznają smaku dalszej części turnieju. Na razie wiele wskazuje na to, że spodziewanie to SKT i RNG awansuje z grupy C. O być albo nie być w grupie B walczy natomiast Splyce. Węże trafiły do potencjalnie nieco łatwiejszej grupy, ale naszym czempionom wciąż brakuje konsekwencji w kreowaniu swojego stylu gry. Splyce zdaje się wciąż eksperymentować, wychodząc co mecz z totalnie inną kompozycją i odbija im się to czkawką. Awans na papierze z pewnością jest jednak w ich zasięgu.

Co sądzicie o pierwszych dniach grup?
Zaskoczeni wynikami?
Kto według Was awansuje do kolejnego etapu?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!