Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Pierwsi uczestnicy Mistrzostw za burtą! Podsumowanie grup fazy play-in

Cztery pierwsze zespoły oficjalnie pożegnały się już z mistrzowską rywalizacją. Sprawdźcie, jak poszły ich zmagania oraz kto już za chwilę powalczy o awans do głównego etapu turnieju!

Grupa A

Clutch Gaming 2-2 (1-0)
Unicorns of Love 2-2 (1-1)

MAMMOTH 2-2 (0-1)

Stawkę otwiera niespodziewanie najbardziej wyrównana grupa tego etapu Mistrzostw. Spotkali się w niej reprezentanci amerykańskiego LCS, filia Jednorożców z Rosji oraz australijskie MAMMOTH. Ci ostatni, debiutanci na wielkiej scenie, byli oczywistym kandydatem do opuszczenia tej grupy bez choćby jednego zwycięstwa. Region rozgrywek Australii i Oceanii jest zwykle uważany za słabszy względem rosyjskiego czy tym bardziej Ameryki, ale Mistrzostwa kochamy między innymi właśnie przez tę nieprzewidywalność. W grupach doszło do starcia niby na zasadach popularnego kamień-papier-nożyce. Każda z ekip zdołała pokonać wyłącznie jednego oponenta.

Clutch Gaming podwójnie uległo zatem Unicorns of Love, Jednorożce natomiast przegrały z MAMMOTH. Krąg zamknął australijski debiutant, który nie był w stanie zwyciężyć z trzecią siłą amerykańskiego LCS. Takie rozstawienie wymusiło na drużynach z tej grupy rozegranie aż dwóch meczów dogrywkoywch. Pierwszy z nich, pomiędzy UoL i MMM wyłonił ostateczną dwójkę, która pozostała w mistrzowskiej rywalizacji. Z nożem na gardle mistrzowie LCL zdołali przełamać impas i odnaleźć w sobie siłę potrzebną do pokonania niespodziewanie trudnego rywala. W dogrywce nie było już jednak mowy o przypadku. W lekko ponad 28 minut w bardzo jednostronnym starciu Jednorożce potwierdziły swoją wyższość, eliminując tym samym MMM ze zmagań.

Druga dogrywka odbyła się pomiędzy Clutch Gaming i Unicorns of Love — tym razem stawką było pierwsze miejsce w grupach, a więc i teoretycznie większa szansa na awans, bo w fazie eliminacji zdobywcy drugich miejsc zmierzą się ze zdobywcami pierwszych. I tu klątwę fazy grup udało się jednak złamać. Clutch Gaming było piekielnie skuteczne, w dość pewny sposób wyrywając Rosjanom tak cenne zwycięstwo.


Grupa B

Splyce 3-1 
Isurus Gaming 2-2

DetonatioN FocusMe 1-3

Rozgrywki w grupie naszych czempionów odbyły się z grubsza zgodnie z oczekiwaniami. Europa jako obecnie potencjalnie najsilniejszy region, była tu stawiana w roli zdecydowanego faworyta. Węże w pewny sposób zwyciężyły w większości spotkań grupowych, choć nie zabrakło konieczności uciekania się do charakterystycznego dla Splyce przeciągania gry do jej późniejszych faz. Dość niefortunny draft i kiepskie wykonanie jednej z map nie pozwoliło jednak naszym zachować czystego konta do końca. Punkcik urwali im Detonation FocusMe ze świetnym Cerosem na pokładzie. LeBlanc Humanoida była w tym spotkaniu totalnie wyłączona przez niego z rywalizacji.

dfm

Tym bardziej szkoda, że Detonation FocusMe nie zdołało sięgnąć po nieco więcej punktów w pozostałych swoich grupowych starciach. Ich mecze były zacięte i przebijała z nich niezwykła wręcz ambicja. Jak bardzo? Ostatni mecz DFM i ISG — ten, który ostatecznie odesłał ekipę Detonation do domów, trwał ponad 63 minuty! Przewaga Isurus rosła, by po chwili znów zmaleć. Obie ekipy nie oszczędzały sobie ciosów, ale grały też stosunkowo zachowawczo. Chociaż na licznikach złota obu ekip zobaczyliśmy ponad 100 tysięcy złota, w całym meczu padło zaledwie 37 zabójstw. Niesamowite spotkanie, dzięki któremu na długo zapamiętamy te Mistrzostwa, a szczególnie tę fazę play-in był niestety również końcem dla dającego się lubić DFG. W rywalizacji z grupy B pozostali już tylko Splyce oraz Isurus Gaming.


Grupa C

Hong Kong Attitude 3-1
Lowkey Esports 2-2

Mega 1-3

Grupa ta miała być lokalną grupą śmierci. Drużyny z regionów azjatyckich, a przede wszystkim z LMS oraz z Wietnamu, stają się często pozytywnym zaskoczeniem rozgrywek na największych scenach. Hong Kong Attitude między innymi przez to stało się faworytem do opuszczenia tej grupy na jej pierwszym miejscu i tak też się ostatecznie stało. Gracze reprezentujący LMS nie pozwolili sobie na zbyt wiele szaleństwa w kontekście draftu, ale to absolutnie nie było konieczne. Ekipa rozpracowywała swoich rywali na poziomie taktycznym już na Rifcie, tak jak w przypadku starcia z MEGA, oddając na przykład Smoki po to, by zaatakować skuteczniej w innym miejscu mapy i ostatecznie sięgnąć po cenny punkt. Tak jak i w poprzedniej grupie, tak i tutaj faworytom nie udało się jednak utrzymać czystego konta. W jednym meczu wietnamskie Lowkey Esports okazało się znacznie skuteczniejsze, niemal bezbłędnie rozpracowując faworyta i zyskując dzięki temu przewagę nad ostatnim w tabeli MEGA.

hka

To pomiędzy tymi ostatnimi oraz Lowkey Esports rozstrzygnęła się ostatecznie kwestia awansu z grupy C. Wietnamski skład jako jedyny nie miał jeszcze doświadczenia z udziału w turnieju tej rangi, ale konsekwentna i odważna gra wskazuje, że debiutanci mogą tu jeszcze namieszać. Lowkey Esports w grupie wygrało dwa spotkania, po jednym z każdym z oponentów, a to wystarczyło, by obok Hong Kong Attitude opuścić ją z tarczą.


Grupa D

DAMWON Gaming 4-0
Royal Youth 1-3 (1-0)

Flamengo Esports 1-3 (0-1)

To jedyna grupa, w której lider nie zaliczył żadnej porażki i jednocześnie jedyna, w której w fazie play-in znalazła się z ekipa z koreańskiego LCK. Przypadek? W każdym ze spotkań DAMWON Gaming było widać ich niekwestionowaną przewagę nad konkurencją. Koreańczycy świetnie rozpracowywali swoich rywali na etapie draftu, a następnie wykorzystywali wszystkie, choćby najdrobniejsze okazje, by zyskiwać również na Rifcie. Różnica pomiędzy DAMWON i resztą była widoczna na każdym gruncie — również statystyk. Czterech z pięciu zawodników tej ekipy znalazło się wśród najlepszej dziesiątki play-inów pod kątem współczynnika KDA.

Dominacja trzeciej siły Korei była tak silna, że rywalizacja o awans musiała rozstrzygnąć się wyłącznie pomiędzy Royal Youth i Flamengo Esports. Druga z tych ekip była szczególnie wspierana przez obserwatorów ze względu na swojego strzelca, lidera zespołu oraz największej gwiazdy brazylijskiego e-sportu brTT. Utalentowany gracz był kluczowy dla pierwszego zwycięstwa nad Royal Youth jako Draven, ale znacznie gorzej poradził sobie w drugim ze starć fazy grupowej oraz w dogrywce. Wyłączony wieloma banami swoich ulubionych postaci nie był w stanie stanąć na wysokości zadania i wypadł ostatecznie dużo gorzej niż swój bezpośredni rywal z alei Pilot. Reszta Flamengo również nie udźwignęła ciężaru presji i po szybkiej dogrywce było już pewne — tureckie Royal Youth bardziej zasłużyło na awans do fazy eliminacji i to właśnie ich zawodników zobaczymy już na dniach znów na Rifcie.


Za nami pierwszy etap fazy play-in, ale zrobi się jeszcze gorącej. Faza grupowa odsiała pierwszych pretendentów, a pozostali na placu boju zmierzą się teraz w formacie BO5 o naprawdę dużą stawkę. Zwycięzcy swoich par fazy eliminacji dołączą do głównego etapu turnieju, by obok absolutnie najlepszych ekip świata, powalczyć o honor, sławę dla swojego regionu oraz oczywiście Puchar Przywoływacza.

Poniedziałek, 7 października:
DAMWON Gaming vs Lowkey Esports 13:00
Clutch Gaming vs Royal Youth 18:00

Wtorek, 8 października:
Hong Kong Attitude vs Isurus Gaming: 13:00
Splyce vs Unicorns of Love 18:00

Zaskoczeni wynikami grup?
Kto według was stanie teraz na wysokości zadania i awansuje do głównego etapu turnieju?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!