Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Polacy na podbój Europy!

Letni split LEC zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim kolejne szanse na sukcesy Polaków. Puchary Jankosa były tylko początkiem!

Nasi rodacy od zawsze byli potężną siłą w szeregach zespołów europejskich lig. Przed laty mieliśmy w rozgrywkach całą polską formację, ale jej członkowie, choć oddzielnie, wciąż odciskają swoje piętno na e-sportowej scenie kontynentu. Prawdziwym przełomem ostatniego czasu był dość niespodziewany transfer Kikisa do Vitality. Rywale Pszczółek poczuli moc ich jadu, gdy ekipa w środku sezonu zyskała pod wpływem tej zmiany zupełnie nowe perspektywy. Formacja balansowała na krawędzi strefy pozbawionej szansy do walki o puchar, a sezon zakończyła ostatecznie na Mistrzostwach Świata w Korei. To, w jaki sposób ta pojedyncza zmiana wpłynęła na przebieg sezonu, rzuciło również światło na wpływ, jaki nasi zawodnicy mają na przebieg rozgrywki na Rifcie.

Odważeni sukcesem Mateusza do boju rzucili się również rodacy na lokalnej scenie, powołując do życia inicjatywę Ultraligi. Utalentowani gracze rodzimego podwórka zyskali kolejne, jeszcze bardziej profesjonalne środowisko sprzyjające rozwojowi ich karier. Na ruchach lokalnych zyskał również Kikis, stając na czele Rogue oraz zawodnicy z siostrzanej akademii, która znalazła dla siebie miejsce we wspomnianej Ultralidze. Polskiemu leśnikowi pozycja niekwestionowanego lidera odbiła się niemałą czkawką, ale ostatecznie ze wszystkich tych inicjatyw urodziło się zdecydowanie więcej dobrego, aniżeli szkód. Nadchodzący split ugości na Rifcie kolejnych rodaków. Części z nich przyglądaliśmy się już przy okazji zestawień graczy wartych obserwowania w przeszłości, a inni mogą być dla was zaskoczeniem. Przyjrzyjmy się zatem wszystkim Polakom, którzy wystąpią w tym splicie w LEC lub akademiach zespołów czołowej ligi Europy.


Excel Esports

  • Patryk „Mystiques” Piórkowski

Utalentowanego polskiego wspierającego widzieliśmy już w składzie Excel w zeszłym splicie. Nie doszło tu zatem do żadnego transferu z zewnątrz, ale w międzyczasie mogło dojść do roszad strategicznych w samej formacji. Drużyna nie radziła sobie bowiem zbyt dobrze w poprzednim splicie i kaSing, pomimo swojego doświadczenia, nie był w stanie pociągnąć swojej drużyny ku zwycięstwu. Eksperymentalne wystawienie Polaka na zakończenie splitu wykazało dodatkowo, że być może w inwestycji w młode talenty znajduje się klucz do przełamania złej passy. Mystiques prawdopodobnie rozpocznie ten split w składzie akademii, ale liczymy, że jego dni jako pomocnika, a nie gwiazdy, są już policzone.

mysti

G2 Esports

  • Marcin „Jankos” Jankowski

  • + Adrian „Trymbi” Trybus

Pierwszego z tych dżentelmenów nie trzeba przedstawiać, prawda? Jankos dał nam ostatnio więcej powodów do radości i dumy, niż europejskie składy na międzynarodowych scenach w całych poprzednich sezonach. Jankosa można już z pewnością nazwać weteranem, ale jego kariera w jakiś magiczny sposób wciąż nabiera tempa. Podczas gdy większości graczy powoli kończą się na siebie pomysły po tylu latach zmagań, Polak odnajduje coraz to nowe pokłady umiejętności i sięga po trofea, które nigdy wcześniej w historii nie spoczęły w rękach Europejczyków.

jankos

Drugim polskim nazwiskiem, które dość niespodziewanie pojawiło się w bazie kontraktów, należy do wspierającego grającego dotychczas na polskiej scenie. Trymbi w poprzednim sezonie znalazł dom w gnieździe walecznych orłów z PRIDE i zdołał pokazać się z naprawdę dobrej strony. Nie dziwi zatem dalszy rozwój kariery i emigracja, która być może otworzy mu drogę do wielkiej sceny LEC. Trymbi zacznie oczywiście od udziału w grach akademii, czyli G2 Heretics z hiszpańskiej ligi, ale wzorem Mystiquesa, być może i on dostanie swoje pięć minut przy stole dla dużych chłopców. Polska wspierającymi i dżunglerami stoi!


Origen

  • Michał „Roison” Dubiel

Kolejny Polak, który przedłuża umowę z organizacją i kolejny, którego zobaczymy od startu w siostrzanej do Origen akademii. Pierwszy skład hiszpańskiej formacji zajmuje wciąż znakomity Nukeduck, ale gdyby Norweg potrzebował chwili wytchnienia, nasz rodak z pewnością pośpieszyłby mu z pomocą. Jeżeli macie ochotę zobaczyć Roisona w akcji, to zerknijcie na hiszpańskie podwórko. W LVP w poprzednim splicie jego Origen BCN zdobyło srebro, więc zdecydowanie warto!


Rogue

  • Kacper „Inspired” Słoma

  • + Marcin „Behave” Pawlak

  • + Marcin „Selfie” Wolski

  • Paweł „Woolite” Pruski

  • Oskar „Vander” Bogdan

  • Oskar „Raxxo” Bazydło

Skład pełen Polaków, niebieskie logo organizacji… gdzieś już to widzieliśmy. Jeżeli tęsknicie za polską potęgą, jakim przed laty było ROCCAT, to Rogue będzie prawdopodobnie waszym ulubieńcem w nadchodzącym splicie. Odkąd Kikis przejął stery na Rifcie, więzy pomiędzy organizacją oraz naszym krajem bardzo się zacieśniły. Akademia osiadła w Ultralidze, a zawodnicy, w poszukiwaniu upragnionej synergii, podróżowali ze wschodu na zachód i z powrotem, by mieszać, próbować i walczyć. Kikisa już niestety w organizacji nie ma, ale w jego miejscu pojawiło się dwóch innych rodaków, a ponadto zaszły znaczące zmiany w wyborach do wyjściowego rosteru.

vander

O Inspiredzie już pisaliśmy i nie pomyliliśmy się nawet odrobinę. Świetny i wciąż niebywale młody dżungler to jedna z największych nadziei, jakie nasze podwórko wypuszcza w świat w tym splicie. Leśnik nabrał trochę odwagi w starciach niższego szczebla i nie możemy doczekać się, by zobaczyć, jak poradzi sobie na wielkiej scenie. Jego plecy będzie ubezpieczał drugi Polak, czyli powracający z rosyjskiego Future Perfect behave. Jeżeli mowa o powrotach, to nie sposób nie wymienić Selfiego i Vandera. Pierwszy z nich doskonale znany jest ze swoich różnorodnych ruchów transferowych — do Europy wraca tym razem aż zza oceanu, gdzie wchodził w skład akademii FlyQuest. Drugi przejmuje natomiast pierwsze skrzypce w głównym składzie Rogue. W LEC będzie miał do dyspozycji kompana z Ultraligi, czyli Woolite’a, a na lokalnej scenie w REC zastąpi go Raxxo.


SK Gaming

  • +/- Oskar „Selfmade” Boderek

Nie było w zeszłym splicie lepszego debiutanta. Polak absolutnie oczarował wszystkich swoją odważną i inteligentną grą i pokazał, że wiele zwycięstw formacji jest w stanie wypracować niemal w pojedynkę. Lato rozpocznie się dla SK bez większych niespodzianek i z niemal takim samym rosterem, ale wciąż zerkamy w stronę dżunglera. Jeżeli Selfmade był w stanie tak wiele zdziałać podczas zaledwie jednego, debiutanckiego splitu, to jak daleko zajdzie w drugim i każdym kolejnym?

selfmade

Splyce

  • + Paweł „Czekolad” Szczepanik

Polski środkowy jest jedynym nowym nazwiskiem na liście kontraktowej Splyce i wszystko wskazuje na to, że przynajmniej na początku zasili szeregi ich akademii. Zawodnik ma już spore doświadczenie w grze na hiszpańskiej scenie, więc powinien czuć się jak ryba w wodzie — tym razem powinno mu na dobrym występie zależeć podwójnie, bo nigdy wcześniej od gry w LEC nie dzieliło go tak niewiele. Zastąpienie Humanoida nie będzie łatwe, ale Polak jest drugim wyborem organizacji na środkową aleję i mamy nadzieję, że uda mu się choć na chwilę zostać pierwszym.


Vitality

  • +/- Jakub „Jactroll” Skurzyński

Stawkę zamyka znakomity wspierający, którego ruchy dały początek historii, która otworzyła ten artykuł. Jactroll ściągnął do składu Kikisa, gdy zespół tak bardzo potrzebował zbawienia i wtedy opłaciło się to w stu procentach. Vitality od tego sezonu funkcjonuje już z innym leśnikiem. Na dobre i złe — Jactroll pozostał zatem jedynym Polakiem w stawce, choć prawdopodobnie wciąż najsilniejszym ze wszystkich naszych wspierających. Konkurencja depcze mu po piętach i z pewnością nie będzie łatwo utrzymać się na szczycie, ale jego barwna osobowość i świetne zagrania to powody, dla których warto mu w tej drodze kibicować.

jactroll


13 polskich nazwisk, a to jedynie drużyny z LEC oraz ich akademie. Europejskie ligi dały dom kolejnym tuzinom naszych rodaków, a my mamy tym więcej powodów do dumy.

Który z polskich graczy jest waszym ulubionym?
I kogo jeszcze chcielibyście zobaczyć w stawce LEC?

Dajcie znać w komentarzu!