Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Flash Wolves kontra Gambit Esports
MSI

Rekkles vs Uzi - najlepsi wchodzą na scenę! Rusza faza grupowa 2018 Mid-Season Invitational

Zaczynamy główną część turnieju. Sześć najlepszych drużyn świata stanie w szranki. Już pierwszego dnia przekonamy się, czy lepszym strzelcem jest Rekkles – a może Uzi? Oraz czy USA ma jakiekolwiek szanse pokonać Koreę.

Mid-Season Invitational to dobra okazja, by przekonać się, jak wygląda balans między regionami w pół drogi do Mistrzostw Świata. Do walki stają najlepsze drużyny regionów głównych oraz zespoły z mniejszych wyłonione w fazie play-in. Przed nami niemal dwa tygodnie rozgrywek w League of Legends na najwyższym poziomie. Do głównej części turnieju zostały zaproszone następujące zespoły:

  • Fnatic (EU LCS – Europa)
  • Kingzone DragonX (LCK – Korea)
  • Royal Never Give Up (LPL – Chiny)
  • Team Liquid (NA LCS - Ameryka Północna)

Po rundzie wstępnej wiadomo już, że do tego zestawu dołączą jeszcze dwa:

  • EVOS Esports (VCS - Wietnam)
  • Flash Wolves (LMS - Hongkong, Makau, Tajwan)

Przed nami faza grupowa – od 11 do 15 maja rozegrane zostanie w sumie co najmniej 30 meczów, w których każdy z sześciu zespołów zagra z każdym równą liczbę razy (Round Robin). Pozwoli to wyłonić cztery drużyny, które zmierzą się w fazie pucharowej. Po dwóch spotkaniach best-of-5 rozgrywanych 18 i 19 maja zostaną już tylko dwa składy, które 20 maja czeka wielki finał, również w formacie Bo5. 

Do wygrania jest nie tylko chwała i łączna pula nagród wynosząca co najmniej milion dolarów, z czego mistrz dostanie 38.5%. Ale też - jak w zeszłym roku - wyniki uzyskane na MSI będą miały wpływ na rozstawienie regionów na Mistrzostwach Świata 2018.

Rekkles został mistrzem w Europie. Jak poradzi sobie na MSI?

Rekkles (Fnatic) został mistrzem w Europie. Jak poradzi sobie na MSI?

Strzelcy na start!

Co czeka nas pierwszego dnia – 11 maja? Na pewno elektryzujący będzie mecz otwarcia (ok. 11:00 CEST), gdzie reprezentujący Europę Fnatic zmierzy się z chińskim Royal Never Give Up – a na dolnej alei zetrą się strzelcy-legendy Rekkles i Uzi. Chiny są tuż za Koreą jeśli chodzi o poziom gry, ale zespoły z tego regionu znane są z dużo bardziej krwawych meczów. Europa z kolei gra nieco zachowawczo – czy FNC zdoła powstrzymać RNG?  W obecnej mecie sporo odpowiedzialności spoczywa na barkach strzelców, więc pojedynek Pray vs Uzi w ostatnim meczu pierwszego dnia (ok. 16:00 CEST) Kingzone DragonX (Korea) z Royal Never Give Up też może dostarczyć wielu emocji.

Team Liquid, nowi mistrzowie Ameryki Północnej, będą mieli okazję pokazać, czy będą jak na CLG w 2016 roku – ostatecznie 2. miejsce  tuż za Koreą - czy może jednak mierzą wyżej. Mecz z niepowtrzymanymi z mistrzami tego regionu, Kingzone DragonX, to świetny sprawdzian na początek (ok. 13:00 CEST). Być może na chwilę ucichną tego dnia żarty z występów północnoamerykańskich zespołów na międzynarodowych turniejach.

Osobiście zwróciłbym też uwagę na mecz Amerykanów z wietnamskim EVOS Esports (ok. 15:00 CEST) oraz na mecz tychże z Flash Wolves (ok. 12:00 CEST). Czemu ci debiutanci mogą zostać czarnym koniem turnieju, przeczytacie poniżej. 

Uzi - zwany najlepszym strzelcem świata, ale bez zwycięstwa na scenie międzynarodowej. Czy MSI 2018 to zmieni?

Uzi - zwany najlepszym strzelcem świata, ale bez zwycięstwa na scenie międzynarodowej. Czy MSI 2018 to zmieni?

A tak wygląda kompletna rozpiska meczów w piątek 11 maja – transmisja zacznie się ok. 11:00 CEST i będzie udostępniana na Lolesports:

  • Fnatic (FNC) vs Royal Never Give Up (RNG)
  • EVOS Esports (EVOS) vs Flash Wolves (FW)
  • Kingzone DragonX (KZ) vs Team Liquid (TL)
  • Flash Wolves (FW) vs Fnatic (FNC)
  • Team Liquid (TL) vs EVOS Esports (EVOS)
  • Royal Never Give Up (RNG) vs Kingzone DragonX (KZ)

Debiutanci głodni sukcesu i upadek niegdysiejszych gwiazd

Po fazie grupowej dwie zwycięskie drużyny miały jeszcze szansę załapać się do głównej części MSI. I Gambit Esports, i BAU SuperMassive eSports wybornie poradziły sobie z rywalami w grupach, każda z nich przegrała tylko jedno spotkanie z sześciu. Nadzieje na występ pośród największych były spore, ale zweryfikowała je faza eliminacji rundy wstępnej rozegrana 8 i 9 maja.

Wietnamskie EVOS Esports może być zadowolone z pierwszego zwycięstwa na MSI

Wietnamskie EVOS Esports może być zadowolone z pierwszego zwycięstwa na MSI

Drużyna z Turcji - BAU SuperMassive eSports – musiała pokonać reprezentujące Wietnam EVOS Esports, nowy zespół na profesjonalnej scenie League of Legends.

Po zeszłorocznych sukcesach GIGABYTE Marines na MSI, liga Vietnam Championship Series oddzieliła się od GPL i po raz pierwszy ma swojego własnego reprezentanta na międzynarodowym turnieju. Mecze wietnamskich drużyn znane są z oszałamiającej statystyki jednego zabójstwa na minutę. I chociaż EVOS jest jedną z ostatnich w tym rankingu, to i tak spotkanie z SuperMassive było bardzo zażarte. Turecka drużyna próbowała zaskoczyć, wybierając np. Kindred, co dało mieszane rezultaty i w efekcie 1:1. Wtedy EVOS wyciągnęło swoją tajną broń – leśnik YiJin wybrał Gravesa i celnymi strzałami z shotguna utorował swojej drużynie drogę do zwycięstwa poniżej 30 minut w trzecim meczu. Czwarty mecz skończył się jeszcze szybciej, a Graves miał na koncie niemal połowę zabójstw swojej drużyny – 10 z 22. Pokonanie faworytów z fazy grupowej to duży sukces wietnamskich debiutantów. Warto się przypatrywać EVOS Esports w tym turnieju, ciekawe, czy ich agresywny styl gry stanie się atutem, czy zgubą. 

Moojin - nowa gwiazda Flash Wolves. Jak poradzi sobie z najlepszymi leśnikami świata?

Moojin - nowa gwiazda Flash Wolves. Jak poradzi sobie z najlepszymi leśnikami świata?

Dzień potem reprezentujący Wspólnotę Niepodległych Państw Gambit Esports czekała walka z reprezentantami Hongkongu, Makau i Tajwanu - Flash Wolves.

Wielu fanów z Europy zapewne kibicowało niegdyś grającemu w EU LCS Gambitowi. Niestety zespół, który bezpardonowo przedarł się przez fazę grupową, zawiódł - zupełnie oddał pole Flash Wolves. Oglądaliśmy jakby inną drużynę niż w poprzednich meczach – zagubioną, bez pomysłu na składy i na rozgrywkę, niepotrzebnie agresywną w nieodpowiednich momentach i dającą się łapać bez powodu. Diamondprox nie był tym samym leśnikiem z inicjatywą, a Kira nie dawał sobie rady na środku. Grając Kassadinem stał się łatwym celem dla wczesnych ganków Flash Wolves, a ich nowa gwiazda, młody koreański leśnik Moojin pokazał, że dobrze czuje się w drużynie i jest w stanie wiele z nią zwojować. W pierwszym meczu Gambit miał jeszcze szanse, aż do zuchwałej kradzieży barona przez Moojina. Drugi i trzeci mecz były coraz bardziej jednostronne i całe spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 dla Flash Wolves, co pogrzebało nadzieje Gambit na powrót do dawnej chwały na międzynarodowej arenie.  Wilki zaskakiwały na poprzednich turniejach, na zeszłorocznym MSI dopiero SKT zdołało ich zatrzymać i ostatecznie zakończyły wtedy rywalizację na 3-4 miejscu. Wątpię, bym im to wystarczyło. 

Edward z Gambit Esports nie był zachwycony, że jego drużyna tak szybko żegna się z turniejem

Edward z Gambit Esports nie był zachwycony, że jego drużyna tak szybko żegna się z turniejem

Gambit Esports wraz z SuperMassive eSports zajmują miejsca 7-8 i kończą przygodę z MSI. Dodatkowo przegrana Gambit oznacza, że to liga Vietnam Championship Series dostanie miejsce w fazie grupowej Mistrzostwach Świata 2018. 

KOMU BĘDZIECIE KIBICOWAĆ? DRUŻYNIE ZE SWOJEGO REGIONU? A MOŻE WIERZYCIE, ŻE INNY JEST JEDNAK LEPSZY? DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZACH.