Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

SK Gaming powróciło z przytupem podczas wiosennego splitu, a teraz mierzy jeszcze wyżej.

SK Gaming przebyło długą drogę, by powrócić na szczyt e-sportu League of Legends. Podczas wiosennego splitu zawodnicy udowodnili swą wartość, lecz teraz mierzą jeszcze wyżej.

SK Gaming w końcu powróciło na szczyt e-sportu League of Legends, w sam raz na rozpoczęcie LEC. W przeszłości odnosili już sukcesy, lecz śmiało można powiedzieć, że podczas wiosennego splitu nikt nie dawał im większych szans. Dla tej organizacji były to pierwsze tak ważne rozgrywki w LoL od 2015 roku. W skład drużyny weszli debiutanci oraz gracz, który nigdy nie rywalizował na europejskich arenach. Ekipa była międzynarodowa, dlatego komunikacja między zawodnikami stanowiła kolejny problem. Mimo tych przeciwności SK Gaming zapewniło sobie miejsce w play-offach podczas pierwszego splitu po powrocie. Dwukrotnie wygrali z Fnatic, a nawet zwyciężyli w jednym meczu z mistrzami — G2 Esports. Oskar „Selfmade” Boderek otrzymał tytuł Debiutanta Splitu. Podsumowując, był to dość udany powrót, pozwalający myśleć o dużo większych osiągnięciach. SK w nowej odsłonie dało o sobie znać, lecz teraz chce jeszcze więcej.

„Powrót SK do LEC po ostatnich występach w LCS oraz CS oznaczał, że będziemy reprezentować nowe SK” — powiedział nam analityk drużyny Andrei „Realistik” Ruse. „Nie odczuwaliśmy presji, tylko byliśmy zmotywowani tym wyzwaniem. Na bardzo wczesnym etapie ustaliliśmy wizję długoterminowego projektu, zamiast nastawiać się na szybki sukces. Przełożyło się to także na proces tworzenia samego składu”.

SK Gaming stworzyło rdzeń swojego ekipy z trzech członków zwycięskiej drużyny MAD Lions, grającej w lokalnej lidze hiszpańskiej. Ekipę uzupełnili Han „Dreams” Min-kook, mający kilkuletnie doświadczenie w występach w Europie, oraz Choi „Pirean” Jun-sik, środkowy z doświadczeniem zdobytym w Ameryce Północnej, jak i w LCK, gdzie grał w drużynie SK Telecom T1. Póki co według Realistika Pirean zaliczył jedne z najlepszych zagrań sezonu, przechodząc najśmielsze oczekiwania.

Pirean SK

Pirean wzbogacił drużynę o doświadczenie nabyte w Ameryce Północnej oraz Korei Południowej.

„Jak na kogoś, kto pochodzi z zupełnie odmiennej kultury i nie ma żadnego doświadczenia w ligach europejskich, a na dodatek jest raczej wycofaną osobą, zmagającą się z pewną barierą językową, Pirean zdecydowanie poprawił się w kontaktach międzyludzkich, a na dodatek udało mu się zintegrować z drużyną” — stwierdza Realistik. 

„Poprawiło to jego poczucie komfortu oraz pewność siebie do tego stopnia, że teraz jest w stanie aktywnie dowodzić pozostałymi podczas gry, zamiast tylko przekazywać innym informacje. Etyka pracy Pireana nie ma sobie równych nie tylko w kwestii wkładanego wysiłku, lecz także jeśli chodzi o mądre podejście oraz podnoszenie efektywności czasowej”.

Jednak Pirean to nie jedyny członek drużyny, który zaimponował Realistikowi. Według niego Selfmade „jest graczem, który dysponuje jedną z najszerszych, jeśli nie najszerszą pulą bohaterów w całej lidze”. Potwierdza to zdobyta przez niego nagroda Debiutanta Splitu.

„Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zdobyć tytuł Debiutanta Splitu” — mówi Selfmade. „Kiedy jednak dałem radę zapewnić sobie większość tytułów najlepszego zawodnika zwykłego splitu, byłem niemal pewien, że ta nagroda przypadnie mnie”.

„Myślę, że wygrałem, ponieważ pokazałem przewagę indywidualną nad pozostałymi debiutantami. Chyba szczytowym momentem splitu była otwierająca LEC gra przeciwko Fnatic”.

Ten mecz, podczas którego SK Gaming pokonało Fnatic w pierwszej rozgrywce od czasu wielkiego finału Mistrzostw Świata, sprawił, że drużyna ponownie pojawiła się na radarach wszystkich zainteresowanych. Dla tak niedoświadczonego zespołu pokonanie na niemieckiej scenie molocha, jakim niewątpliwie jest Fnatic, było przełomową chwilą. Wyglądało na to, że gracze z MAD Lions przełożyli swe regionalne sukcesy na osiągnięcia w wielkiej lidze. Przyznają jednak, że LEC okazało się dla wszystkich ogromnym krokiem naprzód.

SK Gaming

SK mierzą wysoko na lato

„Mój pierwszy split w LEC z pewnością był zupełnie nowym doświadczeniem” — przyznaje Selfmade. „Wszystko było o wiele bardziej profesjonalne niż na poziomie narodowych rozgrywek. W każdym aspekcie gry przeskok poziomu umiejętności jest bardzo duży”.

„Fajnie było zagrać podczas wiosennego splitu” — mówi Juš „Crownshot” Marušič. „Wszystko było przyjemniejsze niż w regionalnych ligach. Różnica poziomów jest znaczna. Zawodnicy grają mądrzej i sprawniej technicznie, zaś w dolnej alei można dostać srogą karę za najmniejsze błędy”.

Selfmade, Crownshot i Jorge „Werlyb” Casanovas Moreno-Torres swoją współpracą pozwolili SK przezwyciężyć początkowe problemy, jakie często trapią nowe drużyny. Dodajmy doświadczenie, którym dysponuje Dreams, oraz umiejętności Crownshota, i sprawiło to, że podczas wiosennego splitu SK wielokrotnie zaleźli innym za skórę. Jednak zawodnicy wiedzą, że przegrali kilka gier, które powinni byli wygrać. Oczywiście planują poprawić się latem. Jedną z większych zmian jest Toni „Sacre” Sabalić, który przenosi się z SK Gaming Prime, by zmienić Werlyba w górnej alei.

„Podczas wiosennego splitu nie czyniliśmy najszybszych postępów w temacie rozwoju taktyki, skupiając się głównie na naprawieniu kwestii wewnątrz drużyny i usprawniając komunikację oraz system dowodzenia” — mówi Realistik. 

„Rzecz jasna musimy wprowadzić pewne poprawki w systemie, rozwijając jednocześnie aspekty taktyczne. Jeśli uda nam się utrzymać system otwartych uwag, będziemy potrzebować wyłącznie czasu i ciężkiej pracy, aby odnosić coraz większe sukcesy.

„Osobiście nie lubię wypowiadać się na temat stawianych celów, ponieważ jeśli są one jasno określone, przeciwnicy mogą próbować za wszelką cenę uniemożliwić nam ich osiągnięcie. Jednak z pewnością mierzymy o wiele wyżej niż podczas ostatniego splitu”.

SK z pewnością pokazali się z dobrej strony w wiosennym splicie, ale czy latem uda im się osiągnąć jeszcze więcej? Dajcie nam znać w komentarzach, co o tym myślicie.