Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

To przejdzie do historii! Podsumowanie 9. kolejki LEC

Najdłuższe gry splitu i najkrótsze gry w historii, zwroty akcji, niesamowite powroty i wyścig o bazę, który zostanie z nami na długo. Ostatnia kolejka tego splitu dostarczyła więcej, niż moglibyśmy chcieć!

Gra sezonu

Kończy się dopiero pierwszy split tego roku, a my mamy już solidnego kandydata do tytułu najlepszej rozgrywki. Europa nie mogła wymarzyć sobie lepszego zakończenia tej fazy turnieju. Po raz kolejny klasyk naszego kontynentu przejdzie również do historii. Gdy ostatni raz G2 i Fnatic ścierali się na Rifcie, spotkanie zakończyło się potwornym upokorzeniem Pomarańczowych i najszybszym pogromem w historii naszej ligi. Po tamtym Fnatic nie ma już śladu, a w weekend w ich trykotach wyszło na scenę pięciu zawodników, którzy nie walczą po prostu o udział w play-offach. Nie, nie, oni chcą kolejnego pucharu! 

Tak też zagrali z liderami tabeli od pierwszych minut. Po pierwszych dwudziestu na tablicy wyników widniała przewaga w złocie na poziomie bliskim 8 tysięcy. Fani obu ekip zamarli — po jednej stronie zrozpaczeni niemocą faworytów, po drugiej podeskcytowani wielkim powrotem Fnatic do gry na najwyższym poziomie.

fnc

Zakończenie tego splitu nie byłoby jednak tak ekscytujące, gdyby G2 za wszelką cenę nie chciało wrócić do tej walki. Z trzema zniszczonymi inhibitorami i Nexusem pozbawonym wież — drużyna Jankosa na włosku utrzymała swe szanse na triumf na tyle długo, by na przestrzeni kolejnych minut odrobić całą stratę w złocie. Po 40 minutach wynik ten wskazywał już na korzyść Samurajów, a kolejne przegrywane przez Fnatic walki zdawały się wskazywać, że G2 może dokonać niemal niemożliwego i sprzątnąć rywalom tę grę sprzed nosa.

Kluczowa dla obu drużyn okazała się walka o Starszego Smoka. Zawodnicy G2 stanęli wtedy na wysokości zadania i przejechali się po swych oponentach, zabijając niemal wszystkich i zdobywając wzmocnienie legendarnego stwora. Przeżyli Broxah oraz Hylissang, a ich kolektywny wysiłek na przeciwległych stronach mapy miał ogromny wpływ na ostateczny wynik spotkania.

Podczas gdy Karthus nękał wrogów i zajmował uwagę Capsa, Hylissang rzucił się w stronę bazy i odsłoniętego Inhibitora, który stał im na drodze do sukcesu. W desperackiej próbie Jankos starał się zatrzymać wspierającego, ale jego Jarvanowi po prostu brakowało obrażeń. Rakan biegał i skakał i po długim tańcu wokół struktury, wreszcie samodzielnie ją roztrzaskał. Dla zwycięstwa Fnatic było to kluczowe, bo niespełna 5 minut później ten sam zawodnik z Rekklesem u boku postanowił rzucić się na ważniejszy cel. Stawiając wszystko na jedną kartę weszli do wyścigu o bazę, o wynik tego spotkania i honor. Nexus G2 roztrzaskali na strzępy na 4 sekundy przed odrodzeniem Inhibitora.

Jeżeli nie widzieliście tego meczu — zobaczcie koniecznie, a przynajmniej skuście się na niesamowitą i absolutnie niepowtarzalną końcówkę. Emocje towarzyszące Europie w tym historycznym momencie idealnie oddaje ta kompilacja komentarzy w różnych językach — jest wśród nich również polski!


Przewrót na szczycie

Powrót Fnatic do tej gry nie był jedynym, którego byliśmy świadkami w tej części splitu. Zapewne pamiętacie jeszcze, jak bardzo źle wyglądała ta drużyna na początku sezonu. Ogromne oczekiwania po powrocie z Mistrzostw i nieobecność Capsa potwornie odbiła się na dyspozycji Pomarańczowych w pierwszych kolejkach. Odpowiednio później zawodnicy starali się docierać, ale wciąż gubili punkty w meczach, w których kiedyś byliby faworytami. Druga połowa splitu należała już jednak do mistrzów Europy — ci wygrali 8 meczów z rzędu, przechodząc pełną drogę od drużyny, która być może nie dostanie się do play-offów, do ekipy, która gromi wszystkich i kończy regularny split na 3. lokacie.

Jak to zwykle jednak bywa, szczęście jednej ekipy to porażka i ból innej. Jednym z przegranych tej kolejki okazało się Vitality, które jeszcze niedawno wiedzieliśmy jako zdobywcę drugiego miejsca. Ekipa Jactrolla przegrała jednak nie tylko z Excel, ale również z SK, chociaż w tym drugim przypadku powinniśmy raczej mówić o pogromie. Fnatic w pewnym sensie wygrało w ten weekend dwa razy — pokonując swoch oponentów, ale pozbywając się również niechlubnego tytułu najszybciej rozbitej drużyny w europejskich rozgrywkach. Ten tytuł przypada od teraz właśnie Vitality, bo SK zmiażdżyło Pszczółki w zaledwie 20 minut i 24 sekundy. Pogrom!

vit

A skoro już mowa o SK, to również ostatnia drużyna, która zakwalifikowała się do udziału w play-offach. Nie mogliśmy być tego pewni do samego końca — konieczne było również rozegranie dogrywki pomiędzy nimi oraz Schalke, ale ostatecznie górą była drużyna Selfmade'a. Polak wyciągnął swój skład z odmętów dolnej części tabeli aż do pierwszej szóstki, zdobywając przy okazji aż 7 tytułów MVP. To lider tej klasyfikacji i jeden z kandydatów na debiutanta splitu.

Uważacie, że ten tytuł należy się Selfmade'owi, czy uznalibyście w ten sposób kogoś innego — na przykład Humanoida lub Nemesisa?

selfmade

Gotowi na play-offy?

Europa nas nie zawiodła. W ostatniej kolejce inauguracyjnego splitu LEC zobaczyliśmy tyle zwrotów akcji i niesamowitych scenariuszy, że ta kolejka zostanie z nami jeszcze na długo. Przy okazji poznaliśmy jednak również ostateczny wygląd tabeli. Jesteście zaskoczeni klasyfikacją na zakończenie wiosny LEC 2019?

1.

G2 Esports

13-5

2.

Origen

12-6

3.

Fnatic

11-7

4.

Splyce

11-7

5.

Vitality

10-8

6.

SK Gaming

9-9

7.

FC Schalke 04

9-9

8.

Misfits

8-10

9.

Excel Esports

5-13

10.

Rogue

2-16

Drużyny z sześciu pierwszych lokat powalczą już niedługo w kolejnej fazie turnieju. Fnatic dzięki ustawieniu na 3. lokacie mogło wybrać oponenta spośród pary Vitality i SK Gaming i wybór padł na pierwszą z tych ekip. Fani pukają się w czoła, sądząc, że to rywal trudniejszy i że był to wybór co najmniej nierozsądny. Co sądzicie o tej decyzji Fnatic oraz całej drabince pucharowej?

bracket

Jak podobała wam się ta część wiosennego splitu?
Który zespół polubiliście najbardziej?
I kto według was ma największą szansę na wygraną w play-offach?

Koniecznie dajcie znać w komentarzach poniżej!