Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Trollowanie w lesie. Analizujemy najciekawsze zagrania z weekendu EU LCS

W weekend play-offów w EU LCS nie zabrakło niespotykanych dotychczas czempionów i ciekawych zagrywek. W ferworze pojedynków o wysoką stawkę niekiedy łatwo przegapić, co naprawdę się wydarzyło i w jaki sposób. Postanowiliśmy rozebrać kilka akcji na czynniki pierwsze. Przeczytajcie, na co pomaga Trundle i jak skutecznie grać Kassadinem.

Trollowanie w lesie (Splyce vs Roccat, H2k vs Vitality)

Trundle w dżungli to czempion, który nie pojawiał się dotychczas w trakcie splitu. Wybrany został przez Xerxeego dopiero w trzecim meczu przeciwko Team Roccat. Można by powiedzieć, że skoro to trzecia gra i Splyce wygrało poprzednie dwie, to może Xerxe chciał zwyczajnie się nieco popisać nowym czempionem. Wcześniej zdarzyło mu się wyciągać z rękawa Zaca, gdy nikt nim nie grał albo Rumble’a, widywanego raczej w zwykłych grach rankingowych. Ale tym razem wybór Króla Trolli miał kilka innych uzasadnień.

Destruktor Światów Nautilus i Trundle

Destruktor Światów Nautilus i Trundle

Uzasadnienie pierwsze: w lesie dla Team Roccat grał Olaf. To czempion bardzo silny w pojedynkach 1 na 1, co ważne jest zwłaszcza we wczesnej fazie gry, gdy może sobie pozwolić na agresję i wywieranie presji na leśnika drużyny przeciwnej. Trundle jest w stanie się mu przeciwstawić, jego Q – Chaps – zadaje dodatkowe obrażenia, ale co ważniejsze zapewnia trollowi premię do obrażeń ataku na 8 sekund i osłabia obrażenia ataku przeciwnika na taki sam czas. To wystarczająco długo, by wygrać pojedynek w dżungli albo uzyskać pomoc od innego gracza.

Uzasadnienie drugie: tona cudzego zdrowia. W późniejszej fazie gry Trundle też stanowi świetną kontrę na Olafa. Berserker lubi zbudować dużo zdrowia, pancerza odporności na magię. Ulti Króla Trolli, Zniewolenie, wykorzystuje to: pozwala ukraść 40% pancerza i odporności na magię, zadając przy tym obrażenia magiczne równe procentowi maksymalnego zdrowia na sekundę i lecząc trolla.  Warto dodać, że Olaf ma jeszcze do tego potężny pasywny bonus do pancerza i odporności ze swojego ulti. Acz traci tę premię, gdy włącza Ragnarok – nie ma tu więc bezpośredniej interakcji między ultami czempionów.

Uzasadnienie trzecie: kolumna lodu. Najbardziej charakterystyczna umiejętność Trundle’a miała w tym meczu kilka zastosowań. Oczywiste, że była pułapką na mało mobilnych carry po stronie Roccat. Anivię czy Jinx łatwo oddzielić od reszty drużyny za pomocą kolumny, jak stało się w tej walce – w efekcie Kriofeniks stracił niemal połowę życia już na początku i musiał skorzystać z latarni Thresha, by nie zginąć. ​

Dodatkowo kolumna delikatnie przesuwa trafionych bohaterów, co pozwala aktywować pasywną umiejętność Swaina (wybranego przez Splyce przed Trundle’em) i przyciągnąć wrogów nieco bliżej. 

Można też kolumną kontrować ataki przeciwnika. Wspomniany już Olaf gankuje głównie za pomocą swojego ulti, czasem połączonego z runą Drapieżnik. Ragnarok daje mu znaczną premię do szybkości ruchu  i odporność na efekty kontroli tłumu. Nie da się go np. ogłuszyć czy przygwoździć, gdy wbiega w przeciwnika wymachując toporami. Ale kolumna lodu stopuje go skutecznie. Podobnie działa na Siona, którego też Roccat miało w składzie – jego Niepowstrzymana Rzeź nie jest tak niepowstrzymana, gdy zderzy się z górą lodową. Zwykle w tym celu wybiera się Anivię, ale ją zabrał Roccat. 

Najbardziej efektowne połączenie dwóch umiejętności to kolumna plus Haki Camille, którą też Splyce wybrało przez dobraniem do składu Króla Trolli. Bohaterka może użyć stworzonego przez Trundle’a terenu, by doskoczyć do przeciwnika wzdłuż alei. Odoamne i Xerxe zastosowali to w trakcie ganku już w czwartej minucie gry.  

Jeszcze jedna ciekawostka związana z Trundle’em w tym meczu, to pierwszy (po standardowym przedmiocie leśnika) zakupiony przedmiot: Konwergencja Zeke'a. Dzięki niemu, gdy troll używał ulti i wpadał w środek walki, otaczała go lodowa burza, a połączona z nim Caitlyn dostawała dodatkowe obrażenia do autoataków. A i statystyki są idealne dla tanka: pancerz, odporność na magię, dodatkowa mana i skrócenie czasu odnowienia.  Xerxe użył go skutecznie np. w ostatniej walce (w połączeniu ze swoim ulti), by pozbawić Siona ochrony i mobilności. Wzmocniony przez konwergencję Kobbe błyskawicznie pozbył się zombie.

Wybór Trundle’a mógł się wydawać takim trochę trollowaniem, a był niezwykle przemyślany i zaskakujący dla przeciwnika. Jego skuteczność potwierdza fakt, że miał 100% udziału w zabójstwach. Następnego dnia Gilius sięgnął po tego czempiona i ten przedmiot w dwóch z pięciu gier Vitality przeciwko H2k. ​

Wędrowiec Pustki szaleje na Summoner’s Rift (Splyce vs Roccat, H2k vs Vitality)

Jeśli waszym marzeniem jest granie Kassadinem jak profesjonaliści, to play-offy były dobrą okazją, by się czegoś nauczyć.  Tegoż czempiona wybrał Nisqy w pierwszej grze Splyce przeciwko Roccat oraz Selfie – dwukrotnie – w czwartej i z dużo mniejszym sukcesem w piątej grze H2k z Vitality. ​

Kosmiczny Żniwiarz Kassadin

Kosmiczny Żniwiarz Kassadin

Mówiąc szczerze, gdybym miał wymieniać najsilniejszych środkowych graczy ostatniego splitu, to ani Nisqy ani Selfie nie nasuwają się na myśl.  A jednak grając Wędrowcem Pustki udało im się wspiąć na wyżyny.  Pokazali przy tym dwa ważne elementy wygrywania Kassadinem: udane roamy na inne aleje oraz zachowanie w walkach drużynowych.


Pierwszy polega na tym, by być we właściwym miejscu, we właściwym momencie. Jak Nisqy, który już w szóstej minucie wybrał się na górną aleję. ​

Gdy wrogi leśnik, Memento, cofał się w polu widzenia przeciwników, Xerxe i Odoamne postanowili go dopaść. W drodze na pomoc był Blanc grający Taliyah – wykorzystał jej Q, by szybko zabić stwory i umiejętność pasywną, by prędko przemieścić się po mapie. Wydawało się, że Memento jest ocalony, a  wepchnięty pod wieżę Kassadin nie zdoła nic zmienić. Jednak Nisqy błyskawicznie podjął decyzję:  wiedział, że i Taliyah i Skarner nie mają dostępnego Błysku. Nie miał jeszcze butów, a bez przedmiotów dodających many mógł pozwolić sobie na użycie ulti tylko raz, po drodze. Trochę pomogła mu wybuchająca roślina i dotarł na miejsce akurat na czas, zdążyć dopaść Memento. Musiał poświęcić Błysk, ale w zamian za to zdobył pierwszą krew, bezcenną dla czempiona słabego na początku gry i potężnego pod koniec. Nie przedmioty czy umiejętności bohatera, a dobra ocena sytuacji zapewniła mu tę przewagę. 

Inny przykład: chwilę potem Nisqy był bardzo spóźniony na kontrgank. Wrogi leśnik był na miejscu, Taliyah również użyła swojego ulti, by osaczyć duet na dolnej alei. Xerxe wciągnął Memento w walkę i dopiero wtedy teleport rozpoczął Sion, a Kassadin był z nim ostatni – aż do tego momentu podążał środkową aleją, by bronić wieży. Znów była to decyzja podjęta w ułamku sekundy i trochę w tym umiejętności, a  trochę szczęścia, że pojawił się na miejscu akurat, gdy mógł znowu dobić Memento. Jednak późniejsza pogoń za Tkaczką Skał to już klasyka gry Kassadinem. ​

Nisqy miał Katalizator Eonów, więc wiedział, że nie zabraknie mu many na skoki. Totem widzenia dał pewność, gdzie skoczyć. Pomogło też czerwone wzmocnienie, zabrane leśnikowi, spowalniające uciekinierkę. Świetny unik do tyłu sprawił, że nie podrzucił go jej Sejsmiczny Wstrząs. Jednoczesne spowolnienie z Pulsu Mocy, by mu nie uciekła. Potem wykorzystał tarczę ze Sfery Nicości, by zmniejszyć obrażenia z Utkanej Salwy.  I Krok przez Wymiary, by zakończyć sprawę.  W tym momencie Kassadin miał już na koncie 3 zabójstwa i był ustawiony na resztę gry, którą zakończył z imponującym wynikiem 12/0/1.

Grę bez śmierci zaliczył także Selfie z H2k następnego dnia przeciwko Vitality. Jego Kassadina mogliśmy poznać tydzień wcześniej, gdy grając nim zapewnił swojej drużynie awans do fazy play-off. W tym meczu również pomógł im przetrwać – w czwartej grze, gdzie wyrównali z Vitality na 2:2. Momentem przełomowym była walka w 17. minucie. Z początku się na nią nie zapowiadało, jednak Gilius (Sejuani) próbował schwytać okazję i zainicjował na Sheriffa (Caitlyn), na co Shook (Zac) odpowiedział wskoczeniem w środek drużyny przeciwnika. Selfie dopiero ruszał z górnej alei, więc na miejsce akcji dotarł po wybuchu walki. W tym czasie Jiizuke Vladimirem ścigał Sheriffa i odciął go od drużyny. Jednak on ze wsparciem Promisq (Morgana) zdołał pokonać środkowego Vitality.​

Wróćmy do Kassadina. Dotarłszy na miejsce próbował zrobić to, do czego jego postać została stworzona –  od razu wyeliminować największe zagrożenie: strzelca, Tristanę. Został odparty i wycofał się na chwilę. Tu mnóstwo pracy wykonał Shook, który po inicjacji niemal poświęcił swoje życie, by zająć resztę Vitality oraz SmittyJ, który teleportem ocalił Zaca. Dwóch tanków wprowadzało dalsze zamieszanie, więc Selfie miał okazję, by Krokiem przez Wymiary zabić osłabionego Gilliusa. Następnie robił to, co Kassadin robić powinien – nie włączył się walki, ale wycofał odrobinę poza jej obręb i czekał, aż odnowi mu się R, wypatrując przy tym celu. Po czym użył ulti ponownie, by zdobyć kolejne zabójstwo na Jactrollu. Potem wybrał kolejną ofiarę, która była tuż obok. Na miejscu pojawiła się też już reszta H2k i pomogła mu dokończyć rzezi, ale zdołał zdobyć jeszcze czwarte zabójstwo. Tę samą metodę: wybrać słaby cel – wskoczyć – zabić wykorzystał jeszcze kilka razy w trakcie gry. Był jak irytujący owad, tylko dbał, by jego ugryzienia były mordercze.  W efekcie był odpowiedzialny za niemal 1/3 obrażeń zadanych przez H2k drużynie Vitality. 

Zobaczcie, jakich dokładnie umiejętności użył Selfie:

Niestety w walce drużynowej zabójca nie może działać sam -  by opisana wyżej taktyka zadziałała, potrzebna jest współpraca z resztą drużyny. Jeśli zabraknie zamieszania czynionego przez nich, Wędrowiec Pustki zostanie namierzony i zabity. Co pokazała walka o smoka w piątej grze.

SmittyJ zainicjował, lecz niestety, chyba na skutek błędu komunikacyjnego, Shook nie wszedł do walki razem z nim. W efekcie Ornn zginął bardzo szybko, Promisq był za daleko, by go ocalić. Shook musiał się wycofać i potem inicjował raz jeszcze. Bez ochrony tanków Sheriff nie mógł strzelać do wrogów.​

Podczas tego wszystkiego Selfie teleportował się na flankę, gdzie polował na Tristanę Minitroupaxa.  Jednak, gdy SmittyJ zginął, Kassadin został odcięty w niecce, atakowany przez Trundle’a i Tristanę oraz samego smoka. Zdołał uciec, korzystając z R, ale przeciwnicy dogonili go i zabili. Gracze H2k zyskali na tym ognistego smoka. Ale Vitality dostało dwa zabójstwa dla Tristany, wieżę na dole i prawie 3 tysiące złota. A przede wszystkim potężny zastrzyk pewności siebie, przez co nie zmniejszali presji do końca gry. Zaś Selfie nie zdołał zyskać przewagi, na którą liczył – takiej, jaka pozwoliła  mu przetoczyć się po wrogach w poprzednim meczu. 

Cytując samego Kassadina: „Doprawdy niewielu może stąpać ścieżką między światami”  - ale w tym wypadku obaj gracze poradzili sobie z tym świetnie. Choć pewnie  Selfie wolałby tę quadrę dorwać w piątej grze. ​

Czy jakieś jeszcze akcje zwróciły waszą uwagę w czasie ostatniego weekendu? Dajcie znać w komentarzach!