Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

W ten weekend w EU LCS: 9-10.03

Oblężenie trwa!

Wiosenny split wychodzi na ostatnią prostą. Drużyny mają już tylko 2 tygodnie, by powalczyć o miejsce w fazie pucharowej. Faworyci czują się coraz bardziej komfortowo na zajmowanych przez siebie miejscach, ale nadal każdy zespół ma szansę, by trafić do najlepszej szóstki. Przyjrzyjmy się zatem, czego będzie można się spodziewać w Lidze w najbliższy weekend!

Meta sztandaru

Chociaż na oficjalnych serwerach gracie już na patchu 8.5, ósma kolejka EU LCS odbędzie się jeszcze na poprzedniej aktualizacji. Rozległe, wręcz rewolucyjne zmiany odcisnęły swoje piętno na rozgrywce i przed tygodniem mieliśmy okazję oglądać sporo nowych strategii. Jedną z najbardziej eksploatowanych okazała się ta polegająca na machinach oblężniczych, wzmocnionych odpowiednio przez Barona oraz Sztandar Dowódcy. Rozgrywka nieco bardziej oparła się o cele mapy, a my mieliśmy okazję oglądać dużo więcej dużo szybszych potyczek o pierwszy ze wspomnianych wcześniej buffów.

Odoamne

Sytuacja ta prawdopodobnie nie zmieni się również w nadchodzącej kolejce. Z grona najbardziej pożądanych wyborów nie zniknie Sion czy Cho’Gath, a w ekwipunkach członków zespołów może się pojawić nawet do trzech Sztandarów!

Przepychanki mistrzów

Dwa najbardziej utytułowane zespoły EU LCS zajmują obecnie dwa pierwsze miejsca Ligi. Drużyna Jankosa stara się dogonić Fnatic, choć bezpośrednio nie mogą już nic zrobić Rekklesowi i spółce. Pomarańczowi pokonali ich przed tygodniem, a w dodatku mają już za sobą, wydaje się, najbardziej wymagające pojedynki z Vitality, Splyce i Misfits. Liderzy mogą wrzucić niższy bieg. Stabilna dyspozycja z drużynami z dolnej części tabeli powinna im zapewnić wysokie miejsce na koniec regularnej fazy splitu. W tym tygodniu podejmą zajmujących ex aequo szóste miejsce: ROCCAT i Unicorns of Love.

jankos

Tak korzystna sytuacja może się okazać furtką dla G2 czy nawet Vitality. Jankos i Jactroll nie mogą odpuścić nawet na moment, bo przed nimi, już za tydzień, bezpośrednie starcie. W tym splicie każdy pokonuje każdego. Wszystkim wciąż zdarzają się błędy, dlatego obecna sytuacja w tabeli może ulec diametralnej zmianie na przestrzeni choćby i tylko tego weekendu.

Polskie porachunki

Fani polskich zawodników wejdą w ten weekend z rozdartymi sercami. G2 podejmie bowiem dwa inne zespoły, w barwach których znajdują się nasi rodacy. Pierwsze na drodze do zwycięstwa w splicie stanie im H2k i ich niedawny nabytek w postaci Marcina „SELFIE” Wolskiego. Debiut środkowego obfitował w sporo kontrowersji, ale od transferu Shooka były skład Jankosa radzi sobie o niebo lepiej. Wciąż trudno mówić, by to właśnie H2k było faworytem tego spotkania, ale ich zwycięstwo jest jak najbardziej prawdopodobne. Kibicowanie Polakom będzie w tym przypadku o tyle trudne, że wygrana G2 sprawi, że H2k i SELFIE jeszcze bardziej pogrążą się w mule na dnie ligowej tabeli. Odwrotne rozstrzygnięcie sprawi natomiast, że Fnatic zyska szansę na zwiększenie przewagi na szczycie. Przewagi, której być może nie będzie już kiedy odrobić.

selfie

Drugim wyzwaniem kolejki będzie spotkanie byłych partnerów, czyli pojedynek z Vanderem i jego Schalke 04. Jego sportowa organizacja zajmuje ostatnie miejsce wraz z H2k, dlatego cios wymierzony przez Jankosa może być równie fatalny w skutkach. Dla obu zespołów z ogona tabeli to pojedynki na miarę „być albo nie być”. Głodny swojego pierwszego, wymarzonego pucharu Jankos z pewnością nie zamierza się jednak pochylać nad ich losem.

A komu wy kibicujecie? Chcecie, aby Jankos wygrał oba spotkania i powalczył o pierwsze miejsce w tabeli? A może żałujecie Vandera i SELFIEgo, którzy osiedli na dole tabeli?

Koniecznie śledźcie ich poczynania już w najbliższy piątek o 18:00 na lolesports.com!

vander