Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Wątki, którymi powitamy nowy sezon

Rozgrywki nowego splitu zbliżają się do nas wielkimi krokami. Przygotujmy się do inauguracji sezonu, przeglądając najgorętsze wątki z Europy!

Caps i Perkz na opak

Sytuacja dotycząca tych dwóch zawodników była jednym z najbardziej chodliwych tematów przed rokiem, a teraz magiczny duet wraca na usta fanów z podobnego powodu. Znów chodzi o zamianę ról, jednak w tym wypadku Samurajowie decydują się poeksperymentować i w pewnym sensie cofnąć się o krok. Choć obaj zawodnicy wywodzą się ze środkowej alei, Perkz w zeszłym sezonie ustąpił miejsca w alei Capsowi, sam całkiem nieźle poczynając sobie w tym czasie na dole. Zabieg przyniósł rezultaty, które przerosły oczekiwania samych zainteresowanych. G2 wróciło na tron, ponownie przerywając dominację Fnatic, zdobywając także przy okazji pierwsze mistrzostwo MSI dla Europy i dochodząc do wielkiego finału Mistrzostw na jesieni. Po co zatem zmieniać coś, co działa tak wyśmienicie?

caps perkz

Według opinii Jankosa Chorwat był lepszym partnerem w kontekście współpracy środka z dżunglą i może między innymi dlatego Perkz wróci na mida, by przywrócić w zespole część starego, acz działającego porządku. Poza tym niebywałe tempo progresu Capsa w poprzednim sezonie odrobinę zwolniło. Wybitny zawodnik po całej serii triumfów zaliczył kilka występów, w których odegrał stosunkowo małą rolę. Trudno mówić, by tak młody gracz potrzebował oderwać się od rutyny, ale nauka spojrzenia na Rift z perspektywy dolnego może wyjść Samurajom na dobre. Obserwowanie G2 to zawsze przyjemność i wielkie emocje. Jeżeli jakimś cudem opatrzyliście się już jednak z kunsztem tej ekipy, doglądanie nauki wybitnego Capsa w nowej roli może przekonać was do śledzenia przebiegu nowego sezonu.

Europejski klasyk w polskiej dżungli

Jankos podnoszący puchar MSI znalazł się na ustach dziennikarzy w całej Polsce i nie tylko. Ścieżkom kariery zawodnika zaczęły się przyglądać nawet osoby, które z e-sportem mają niewiele wspólnego. Zainteresowanie zrodził wielki i niepodważalny sukces w skali całego świata, a to coś, co jako Polacy po prostu uwielbiamy. Świetny sezon Jankosa to jednak zaledwie jeden wątek w morzu dokonań rodaków z poprzedniego roku. Pomiędzy medialnym wybuchem dotyczącym zwycięstw dżunglera G2, a resztą reprezentacji znajduje się jednak kilka miejsc w tabeli i chcąc, nie chcąc, nawet wieści o rewelacyjnym, debiutanckim splicie Selfmade’a z początku roku trafiły do najbardziej zaangażowanych fanów. Sytuacja polskich wątków w LEC może jednak drastycznie zmienić się wraz z angażem dżunglera w Fnatic.

selfmade

Nadchodzący sezon zweryfikuje wartość zawodnika stojącego przed znacznie trudniejszym zadaniem, ale opinie ekspertów są jednoznaczne. G2 i Fnatic od lat są niemal wyłącznymi kandydatami na europejskiego mistrza i nie powinno zmienić się to wskutek roszad w szeregach Pomarańczowych. Szczególnie, że Fnatic pozyskuje jednego z najbardziej obiecujących młodzików ostatnich lat — 7 tytułów MVP w debiutanckim splicie mówi samo za siebie. Oglądanie ligowego “el classico” było prawdziwą gratką już dotychczas. W nadchodzącym sezonie, dzięki wątkowi rywalizacji najlepszych polskich dżunglerów, nabierze jeszcze więcej kolorytu.

Subtelne, nowe otwarcie dla Excel

Excel ma za sobą burzliwy okres i dość szorstkie powitanie w europejskiej lidze. Brytyjska organizacja weszła do gry z ciekawym, perspektywicznym składem i bardzo szybko odbiła się od ściany lepiej przygotowanych konkurentów. Drużyna zebrała cięgi od wszystkich rywali, kończąc splity kolejno na 9. oraz 10. pozycji. Podsumowanie sytuacji nawet przez amatora nie mogłoby skończyć się inaczej — coś musiało się zmienić. Przełom sezonów to zawsze dobry moment na swoisty remanent i dostosowanie sił do celów, a Excel bez wątpienia celowało wyżej aniżeli w samo smutne dno tabeli. I choć w składzie brytyjskiej formacji nie zmieniło się zbyt wiele, bardzo ciekawym ruchem wydaje się powołanie na ławkę trenerską samego YoungBucka.

youngbuck

Holender zaczynał na scenie jako gracz, ale jego największe sukcesy utożsamia się z kilkoma ostatnimi latami G2 Esports oraz Fnatic. Drużyny europejskich mistrzów kwitły pod wodzą Generała, a w gablocie drużyn prowadzonych przez YoungBucka jak grzyby po deszczu pojawiały się trofea. I Fnatic, i G2 Esports kojarzymy jednak również z najlepszymi graczami, jakich ma do zaoferowania Europa. Skrojone na miarę kompozycje wybitnych zawodników to ponadto efekt całych lat prowadzenia zmyślnej strategii. Jak wobec wcześniejszych doświadczeń mają się zatem nieopierzone, niezweryfikowane w boju zastępy Excel? Nie możemy doczekać się, by przekonać się, ile świetności jest w zespołach, a ile w trenerskim kunszcie YoungBucka!

Hans sama pomysłem na sukces Rogue?

Drugą z europejskich ekip, które zaliczyły trudny start, było w zeszłym roku Rogue. Europejski debiut organizacji zza Oceanu zakończył się finiszem na ostatniej lokacie, ale Łotry szybko wyciągnęły wnioski. Tworzona na pograniczu niemiecko-polskiej granicy drużyna wymieniła się kilkoma zawodnikami, oddając na ostatniej prostej inicjatywę w polskiej Ultralidze, ale dochodząc w zamian za to aż do play-offów LEC. Drużyna zbudowana w 3/5 z naszych rodaków zaliczyła jeden z najlepszych rajdów latem zeszłego roku, pokazując całej Europie, a szczególnie pokonanemu w play-offach Splyce, że Rogue dopiero rozgrzewa się w nowym otoczeniu i nikt nie może czuć się bezpieczny. Pomysł na Łotrów na 2020 wygląda bardzo podobnie jak latem, aczkolwiek z szeregów na rzecz Hansa samy wypadł Woolite. Polak zaliczył dobry powrót na dużą scenę Europy, ale eksperci są zgodni co do mechanicznej wyższości Francuza.

hans sama

Były zawodnik Misfits to niezmiennie od lat jeden z najlepiej ocenianych strzelców tej sceny, ale według opinii także ofiara niefortunnych ruchów transferowych i strategicznych. W barwach Królików zawodnik grał zawsze pierwsze skrzypce i być może dlatego w obliczu porażek drużyny mówiło się najpierw o formie strzelca, a następnie o pozostałych czynnikach. Budowane wokół Hansa kolejne składy Misfits to jednak grunt zupełnie inny niż już ze sobą zgrany i sprawdzony w boju zastęp Rogue. Francuz powinien świetnie uzupełnić się z doświadczonym Vanderem, tworząc duet, który warto będzie obserwować w nadchodzącym sezonie.

Na który z powyższych wątków czekacie najbardziej?
Na co jeszcze zwrócicie szczególną uwagę podczas nadchodzącego sezonu?

Dajcie znać w komentarzu poniżej!