Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
Mistrzostwa Świata

Wybory profesjonalistów: faza play-in

Zobaczcie, czym grają na Mistrzostwach i spróbujcie tych wyborów w solo kolejce!

Rozgrywki w ramach tegorocznych Mistrzostw Świata trwają w najlepsze. Zespoły ścierają się już we wstępnej fazie play-in, a Rift po raz kolejny staje się świadkiem zagrań absolutnie wyjątkowych. Rozgrywki, które macie okazję oglądać, rozgrywane są na aktualizacji z numerkiem 8.19 i tak, to ten sam patch, który hula obecnie po oficjalnych serwerach. To zatem świetna okazja, by przyjrzeć się zagraniom najlepszych z najlepszych i zaadaptować oglądane zagrania we własnych zmaganiach. Sezon zmierza ku końcowi, a jeżeli w waszym profilu nadal widnieje nieprzyjemny brąz czy srebro, koniecznie sprawdźcie, jak grać po iście mistrzowsku!

Nocturne, dżungla

To zestawienie nie mogło zacząć się od niczego innego. To jedna z najbardziej kuriozalnych sytuacji, jakie widzieliśmy na profesjonalnym szczeblu rozgrywek. W rolach głównych Nocturne oraz jego superumiejętność oraz LeBlanc, która choć bardzo chciałaby uniknąć kuli, przed “Darrrrrrknessss...” ukryć się nie da. Ten zabawny przypadek to jednocześnie idealna prezentacja mechaniki zaklęcia Nocturna, ale i pokaz drzemiącej w niego mocy. Wieczny Koszmar ma stosunkowo prosty zestaw zdolności, więc może być rekomendowany nawet tym z was, którzy miewają dwie lewe ręce. A kto nie miewa, prawda? Paranoja zabierze was do ofiary jak po sznurku, co sprawia, że Nocturne jest piekielnie niebezpiecznym gankerem, gdy tylko na jego liczniku poziomów pojawi się szóstka. Z całą pewnością zobaczymy go jeszcze na tych Mistrzostwach, a dobra dyspozycja zarówno w turnieju, jak i w solo kolejce, to powód, dla którego i wy powinniście go spróbować.

Lissandra, góra lub środek

Lodowa Wiedźma już jakiś czas temu wpadła w niszę, z której trudno jej było wyjść. Przez całe miesiące nie widywaliśmy jej w ścisłej mecie, a i w drabince rankingowej ustępowała bardziej popularnym kolegom. Te Mistrzostwa mogą się jednak okazać jej drugą młodością za sprawą zawodników Cloud9 oraz G-Rex, a kto wie, ilu innych graczy sięgnie jeszcze po nią w kolejnych etapach turnieju. Bohaterem poniższych zagrań jest pierwszy z wymienionych, Licorice, który upodobał sobie Lissandrę jako bohaterkę wprost z górnej alei.

Pierwsza powtórka to pokaz kunsztu uników, ale i unikatowej mechaniki samej postaci. Jej Ścieżka Lodowca to wręcz idealne narzędzie do sprytnych zmyłek i ucieczek. Zwróćcie szczególną uwagę na fakt, że gracz rzucił zaklęcie w przeciwnym kierunku do tego, w którym początkowo się poruszał. Mógł dzięki temu zbliżyć się do Urgota i unieruchomić go na moment, a później i tak przenieść się w bezpieczne miejsce na samym końcu Ścieżki. Poprawne użycie tego czaru będzie wymagało od was trochę wysiłku i nauki, ale zdecydowanie warto, bo ucieczki Lissandry zwykle bywają nie tylko widowiskowe, ale i skuteczne.

Drugi klip to natomiast pokaz siły w wydaniu walk drużynowych. Odpowiednio pozycjonowana Lissandra wykorzystała nieuwagę wroga, by zakraść się na jego tyły i stamtąd przypuścić atak. Oblężenie bazy musiało poczekać, bo zestaw obszarowych umiejętności Lodowej Wiedźmy wprowadza absolutny chaos w szeregach przeciwnika. Oponenci zwykle nie mogą zdecydować się, czy walczyć, czy może uciekać, a i tak potężne spowolnienia często nie pozostawiają im wyboru. Wisienką na torcie tego zagrania jest wyczekanie odpowiedniego momentu. Zauważcie bowiem, że tuż przed atakiem upływa czas działania wzmocnienia Starszego Smoka. Dopiero wtedy drużyna z Ameryki poczuła, że jest w stanie powalczyć i przerwać oblężenie na swój Nexus.

Alistar, wsparcie

Poniższe zagranie to oczywiście nie tylko zasługa byczka z dolnej alei, ale bez jego udziału rewelacyjne wombo-combo G-Rex nie byłoby aż tak widowiskowe. Bohater przeżywa bardzo dobry sezon, bo w 2018 niemal nie wypada z mety. Na tych Mistrzostwach też z pewnością zobaczymy go jeszcze niejeden raz. Jest stosunkowo trudny do skontrowania na linii, a nawet jeżeli nie ma zbyt wiele pola do popisu, to jego udział w walkach drużynowych pozostaje nieoceniony. Jeden z najczęstszych wyborów profesjonalistów, jak dotąd najbardziej skuteczny bohater wsparcia w tych Mistrzostwach, a do tego świetny materiał na wspinaczkę po rankingowej drabince.

Kindred, dżungla

Kolejnym wyborem z lasu, na który powinniście zwrócić uwagę, jest Kindred. To bohater zdecydowanie bardziej wymagający niż Nocturne, ale wiąże się to między innymi ze znacznie szerszym zastosowaniem umiejętności. Nocturne to przede wszystkim przyczajony zabójca, który na zawołanie wyciągnie choćby i z tylnej linii wroga ofiarę i nie odpuści, nim ta nie padnie trupem. Kindred natomiast znacznie lepiej sprawdzi się w grach, w których pierwsze skrzypce może grać ktoś inny. Kompozycja Cloud9 była w tym wypadku odpowiednio zbalansowana i ogromne obrażenia u dżunglera nie były wymagane. Blaber zadał ich ostatecznie najmniej (z wyłączeniem wsparcia, rzecz jasna), ale w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji zdołał uratować swojego wspólnika, a także losy tej konkretnej walki. Poniższa powtórka jest zresztą doskonałą prezentacją zagrania wspaniałego oraz totalnie nieroztropnego po stronie przeciwnej. Alistar złapany przez Urgota powinien był upaść i wystarczyło, by ten drugi nie zbliżał się ze swoją zdobyczą do Kindred. Stało się jednak odwrotnie, co leśnik Cloud9 zdołał wykorzystać na własną korzyść. Bądźcie bardziej jak Kindred, a mniej jak Urgot, a obiecane bramy złotej dywizji staną przed wami otworem.

Vel’Koz, prowadzący

Na koniec alternatywna propozycja bohatera, który może jeszcze sporo zawojować w tym turnieju. Mowa o Vel’Kozie, którego zbanowano kilka razy, a w jednej grze pojawił się nawet na Rifcie i to w dość nietypowej dla siebie pozycji. Część z was może czuć przebłyski początków letniego splitu, kiedy boty takie jak Vel’Koz-Tahm Kench były czymś absolutnie naturalnym. Dzieje tamtej mety zdawały się być z nami już tylko we względzie historycznym, ale inny pomysł na tego bohatera miał między innymi Titan z brazylijskiego KaBuM. Zawodnikowi zdarzyło się w dość kuriozalny sposób umrzeć z rąk Soraki na samym początku meczu, ale pozostała część spotkania była już w jego… mackach. Prowadzący osiągnął budzące respekt 4/1/6, pozwolił sobie na trochę przekomarzania (co widać na załączonym klipie), a do tego był po prostu znaczącym czynnikiem dla zwycięstwa swojego zespołu. Bany kierowane przeciw Vel’Kozowi zdają się sugerować, że być może zobaczymy go jeszcze w kolejnych grach, a to z kolei pewna furtka dla was. Wykorzystanie tego bohatera na dole będzie niespodziewane i o ile czujecie się na siłach, by zmierzyć się z trudnym zestawem zdolności, Vel może być waszą przepustką do kilku stosunkowo łatwych wygranych. Wzięcie oponentów z zaskoczenia w solo kolejce to również metoda!

Które zagranie podobało wam się najbardziej?
Zamierzacie spróbować któregoś z bohaterów w swoich spotkaniach?