Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LCS

Zmiany kadrowe EU LCS - faza pierwsza

Nowe twarze w nowych miejscach, czyli kogo i w jakich barwach zobaczymy na Summoner's Rift w nadchodzącym sezonie w EU LCS?

Już ponad miesiąc minął od momentu, kiedy Koreańczycy z ekipy Samsung Galaxy stanęli na szczycie e-sportowej piramidy League of Legends. Większość kibiców dzisiaj krąży myślami już zupełnie gdzie indziej. Na tapetę brane są zmiany w nadchodzącym sezonie, nowe runy, nowy system zdobywania doświadczenia w grze oraz kluczowe pytanie: dlaczego Zoe zadaje tak wielkie obrażenia?

A wokół tego wszystkiego dzieją się bardzo ważne wydarzenia z punktu widzenia EU LCS oraz wszystkich innych lig, a mowa tutaj oczywiście o zmianach kadrowych wielu ekip. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że na e-sportowej scenie nic nie trwa wiecznie i transfery graczy to chleb powszedni, ale tym razem trafiliśmy na prawdziwy rollercoaster, zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o europejską odsłonę rozgrywek. Kto? Gdzie? I dlaczego? 

SG

Gracze Samsung Galaxy raczej nie muszą obawiać się o swoje pozycje w dryżynie

G2 w rozsypce

Niełatwo jest być obecnie fanem G2 eSports. Choć hiszpańska organizacja w ostatnich sezonach stanowiła o sile EU LCS, tym razem sprawa może wyglądać zupełnie inaczej. Znany i uwielbiany przez wielu kibiców skład rozsypał się do tego stopnia, że na pokładzie ostał się tylko Luka „Perkz” Perković. Cała reszta ekipy postanowiła spróbować swoich sił w innych ligach, a o tytuł najgłośniejszego póki co transferu postarali się Jesper „Zven” Svenningsen oraz Alfonso „Mithy” Rodríguez. Obaj przenieśli swoje talenty za ocean i w przyszłym sezonie będą reprezentować barwy TSM (Hauntzer, MikeYeung, Bjergsen, Zven, Mithy) w NA LCS. 

G2

Wznoszenie trofeum w takim składzie pozostanie dla G2 tylko miłym wspomnieniem

Jeszcze gdzie indziej swoje miejsce znalazł Gang-yun „Trick” Kim, czyli były dżungler G2. Koreańczyk w nadchodzącym sezonie zasili szeregi BBQ Olivers (Crazy, Trick/Bono, Tempt, Ghost, IgNar) — jak widać, nie będzie osamotnionym byłym reprezentantem EU LCS w LCK, gdyż ekipę BBQ wzmocnił również Dong-geun „IgNar” Lee przechodząc z Misfits Gaming. 

Wiadomo również, że G2 eSports opuścił Dae-han „Expect” Ki, choć póki co jeszcze żadna inna drużyna nie zainteresowała się jego usługami na górnej alei. Włodarze G2 dwoją się i troją, aby przed rozpoczęciem sezonu stworzyć drużynę choć w niewielkim stopniu przypominającą o dawnej chwale. Obecnie jedynym pewnym punktem pozostaje Perkz. Bardzo wiele też wskazuje na to, że znaleźli się już zastępcy na dolną i górną aleję. Mieliby to być odpowiednio: Martin „Wunder” Hansen, były gracz Splyce oraz Petter „Hjärnan” Freyschuss i Bae-in „Wadid” Kim, reprezentujący poprzednio ROCCAT. Nie wiadomo na razie, kto będzie nowym dżunglerem G2. Otwarta zostaje również pozycja trenera. 

YB

Joey "YoungBuck" Steltenpool nie jest już trenerem G2

Krok w tył dla Misfits?

Ekipa, która jeszcze nie tak dawno przecież mierzyła się jak równy z równym z SK Telecom T1, obecnie jest w stanie mocnej przebudowy. Skład Misfits opuściło dwóch wielce kluczowych dla ich sukcesu graczy: Tristan „PowerOfEvil” Schrage oraz wspomniany już wcześniej IgNar. 

MF

Czy te zmiany wyjdą Misfits na dobre?

PoE postanowił wsiąść na pokład tego samego samolotu co Zven i Mithy, również przenosząc się do Ameryki, aby tam wzmocnić nową ekipę w NA LCS — OpTic Gaming (Zig, Akaadian, PoE, Arrow, Lemonnation). Z byłego składu zostali Barney „Alphari” Morris, Nubar „Maxlore” Sarafian oraz Steven „Hans sama” Liv. Szczególnie Maxlore wydaje się być nową ostoją Misfits i to na jego barkach spocznie zapewne odpowiedzialność za potencjalny sukces w zbliżającym się sezonie. Bardzo prawdopodobne jest, że stery na środkowej alei przejmie były środkowy Splyce — Chres „Sencux” Laursen, a  rolę wspomagającego Misfits przejmie Mihael „Mikyx” Mehle

Na papierze nowy skład Misfits wydaje się mieć spore szanse na wysokie lokaty w EU LCS — zdobyte na ostatnich Mistrzostwach Świata doświadczenie na pewno sprawdzi się lokalnie.

Fnatic, Fnatic, stare Fnatic

Kibice czarno-pomarańczowych oraz EU LCS w ogóle mogą spokojne odetchnąć z ulgą przynajmniej w jednej kwestii — Martin „Rekkles” Larsson podpisał właśnie kontrakt i będzie reprezentował Fnatic aż do 2020 roku. Wiele mówiło się, że Rekkles również będzie szukał swoich szans gdzie indziej, ale ostatecznie Szwed zdecydował się na jedyny słuszny krok, czyli pozostanie w Europie. Jeśli chodzi o pozostałą część składu, nie zapowiada się na żadne rewolucyjne zmiany. Pewni swego mogą być Rasmus „Caps” Winther i Mads „Broxah” Pedersen. Siłę na kolejny sezon powinien znaleźć również weteran Paul „sOAZ” Boyer

RK

Wiking Rekkles jest gotowy na kolejne sezony w barwach Fnaticu

Jedyną zmianą, która póki co nieoficjalnie krąży w sieci, jest wzmocnienie na pozycji wspomagającego w ekipie Fnatic. Dolną aleję wraz z Rekklesem miałby przejąć były Wspomagający Unicorns of Love, Zdravets „Hylissang” Galabov. Wtedy Jesse „Jesiz” Le miałby rzekomo przejść na ławkę rezerwowych oraz zająć się w większym stopniu pozycją analityka i trenera swojej ekipy.

Wygląda na to, że w obliczu tak wielkich zmian w innych drużynach, Fnatic jako jedni z nielicznych będą mogli cieszyć się stabilną formą. Potencjalna wymiana na pozycji wspomagającego nie powinna zbytnio zaburzyć zgrania i taktyki drużyny.

Splyce w drodze do zwycięstwa

Bardzo wiele pozmieniało się również w szeregach Splyce. Z drużyną pożegnali się już wspomniani wyżej Wunder oraz Sencux. Ich miejsce na górnej i środkowej alei zajęli odpowiednio Andrei „Odoamne” Pascu oraz Andrei „Xerxe” Dragomir. Dwóch bardzo solidnych graczy, na których opierała się spora część strategii ich poprzednich zespołów. Splyce po tego typu roszadach zdecydowanie będzie mierzyć w najwyższe miejsca w lidze. Ekipę żółto-czarnych uzupełnią również Yasin „Nisqy” Dinçer oraz powracający na kolejny sezon Kasper „Kobbe” Kobberup.

SP

Ten skład Splyce to już przeszłość, idzie nowe...

Nie do końca jasne jest jeszcze, kto obejmie pozycję wspomagającego. Wiele spekuluje się o tym, że będzie to Raymond „kaSing” Tsang – znany z występów w takich ekipach jak chociażby Vitality. 

Unicorns of Changes

Nawet ulubieńcy fanów, Unicorns of Love, nie ustrzegli się zmian kadrowych. UOL zwykle pokazywało się z dobrej strony w EU LCS, zwłaszcza wypracowując sobie styl oparty na skoordynowanych i dopracowanych walkach drużynowych. Zmiana składu na pewno niezbyt pozytywnie wpłynie akurat na ten aspekt gry, ale widać potencjał w odmienionych Jednorożcach.

Zdecydowanie najciekawszą zmianą jest ta na górnej alei, gdzie pojawi się stosunkowo nowa twarz przynajmniej z punktu widzenia rozgrywek LCS, a będzie to Matti „WhiteKnight” Sormunen. Gracz znany przede wszystkim z kolejki solo, gdzie od kilku dobrych sezonów zwykle plasował się na szczycie Challengera. Sposób jego gry na przestrzeni lat sprawił, że często przez innych graczy nazywany jest doskonałym uzupełnieniem każdej drużyny, bo świetnie radzi sobie na kilku pozycjach.

UOL

Unicorns of Love będą musieli znaleźć nowy przepis na sukces, bo w tym składzie już ich nie zobaczymy

W lesie po stronie mapy Unicorns of Love będzie można w przyszłym sezonie spotkać Jonasa „Trashy” Andersena. Duńczyk udowadniał już, że można na nim polegać w barwach Splyce, a wraz z pozostałymi Jednorożcami, czyli z Fabianem „Exileh” Schubertem oraz z Samuelem „Samux” Fernándezem, powinni stworzyć zgrany kolektyw.

Niestety nie jest jasne jeszcze, kto obejmie pozycję wspomagającego w UOL, choć jedno jest pewne  ciężko będzie znaleźć kogoś na tyle dobrego, aby godnie zastąpił Hyllissanga. 

Wirtualna piłka w grze!

Swój skład bardzo wzmocnili już na tym etapie włodarze FC Schalke 04. Nazwa znana w świecie bardziej kibicom piłkarskim niż e-sportowym, ale nie miejmy żadnych złudzeń: Schalke będą prezentować się bardzo mocno w 2018 roku. Górną aleję przejął były górny UOL – Kiss „Vizicsacsi” Tamás, grą na dżungli zajmie się Milo „Pridestalker” Wehnes, środkowa aleja to pole do popisu dla Erlenda „Nukeduck” Holma, natomiast na dolnej alei będziemy oglądać mieszankę doświadczenia z młodością. Elias „Upset” Lipp ma zaledwie 17 lat, ale u jego boku stanie Oskar „Vander” Bogdan. Dobrze będzie znów oglądać Polaka w liczącym się zespole, a tak zarysowuje się póki co Schalke 04. Mieszanka bardzo solidnych graczy z innych ekip będzie na pewno wymagać sporej dawki treningów i zgrania, zwłaszcza w początkowych fazach sezonu.

KP

Krepo mikrofon zamieni na zeszyt i przejmie trenerską fuchę w barwach Schalke

Warto też zaznaczyć, że właśnie o tę stronę organizacyjno-treningową również zatroszczono się w procesie tworzenia tego zespołu. Trenerem ekipy Schalke 04 zostanie nikt inny jak Mitch „Krepo” Voorspoels. Znany szerszej publiczności jako komentator rozgrywek EU LCS, Krepo ostatnimi czasy postanowił zniknąć nieco ze sceny na rzecz odpoczynku od nieraz ciężkiej, e-sportowej codzienności. Wraca w nowej roli, aby poprowadzić, jak niektórzy nazywają, superteam po najwyższe trofea. 

Roccat – set the new team! 

Dosłownie kilka godzin temu poznaliśmy też zupełnie odmieniony skład ekipy ROCCAT. To drużyna, która w zeszłym sezonie zaskoczyła bardzo wielu kibiców swoją walecznością i nieustępliwością nawet przed tymi największymi.

Tym razem jednak takie samo pozostanie tylko logo, bo na każdej pozycji będziemy oglądać nową twarz: górną aleją zajmie się Jun-hyung „Profit” Kim, na dżungli zobaczymy Jonasa „Memento” Elmarghichi, na środku zagra Seong-min „Blanc” Jin, a dolną aleję uzupełnią Martin „HeaQ” Kordmaa i Tore „Norskeren” Hoel Eilertsen. Koreańczycy Profit oraz Blanc mogą być znani europejskim kibicom z występów w Ninjas in Pyjamas, a później w barwach Paris Saint-Germain eSports. 

Czy to wystarczy, aby liczyć się w EU LCS? Z trzech drużyn, których znamy już pełne składy, czyli Misfits, Schalke 04 oraz właśnie ROCCAT, to zdecydowanie tych ostatnich czeka najwięcej pracy, aby coś osiągnąć w ciasnej tabeli europejskich rozgrywek. Szczególnie dużo pracy będzie miał Memento, który wydaje się być najsilniejszym punktem drużyny. 

RC

ROCCAT będzie zupełnie inną drużyną w nadchodzącym sezonie

A w części drugiej… 

Oczywiście, w całej tej karuzeli zmian wciąż mamy przed sobą cały szereg bardzo istotnych znaków zapytania.

Szczególnie o swoją drużynę wydają się obawiać kibice H2k. Póki co nie mamy żadnej oficjalnej informacji o nowych graczach, ale jasne jest, że na pewno nie będziemy oglądać w barwach H2k ani Marcina „Jankosa” Jankowskiego, ani też Fabiana „Febivena” Diepstratena. Szczególnie interesować nas będą losy Polaka, a ktoś zdecydowanie będzie chciał widzieć go w szeregach swojej ekipy. Jankos to jeden z najlepszych dżunglerów w Europie i mało prawdopodobne wydaje się, żeby pozostał bez drużyny w przyszłym roku.

W bardzo podobnym położeniu są Vitality oraz Giants. Tutaj informacji jest bardzo niewiele i wciąż pozostaje czekać na oficjalne komunikaty ze strony drużyn.

A wam jak podobają się odmienione składy?

Kto wygląda najmocniej, kto najwięcej zyskał na zmianach?