Jump to Main ContentJump to Primary Navigation
LEC

Nowy start Rogue?

W zeszłym splicie formacja Rogue zajęła ostatnie miejsce w tabeli i uzyskała zaledwie dwa zwycięstwa. Czy całkowita przebudowa składu pozwoli drużynie walczyć o play-offy?

Między splitami zespół zmienił większość zawodników. Z poprzedniego składu pozostał jedynie Profit na górnej alei. Reszta graczy została wzięta z ultraligowej dywizji Rogue. Drużyna, która zdominowała polską ligę, miała teraz zmazać porażkę formacji, jaką była runda wiosenna. Czy jednak silnie zdominowany przez Polaków skład ma jakiekolwiek szanse w LEC?

Spring Split

Heaq

Na początku warto przyjrzeć się słabościom Rogue w rundzie wiosennej. W składzie znaleźli się głównie weterani, którzy od dawna grali w zespołach środka i dolnej części tabeli. Zawodnicy w większości gier odstawali mechanicznie od reszty stawki. Do tego popełniali dużą liczbę błędów – zarówno indywidualnych, kiedy słabo używali konkretnych postaci czy umierali na linii, jak i drużynowych, jak rozpoczynali walki, których nie mogli wygrać oraz kiedy próbowali zdobyć cele na mapie, takie jak Baron, bez odpowiedniego przygotowania wizji i minionów na bocznej linii. Dodatkowo Rogue było wyjątkowo pasywną drużyną. Zawodnicy nie podejmowali ryzyka, rzadko roamowali na inne aleje. Nawet kiedy parokrotnie formacja zdobyła przewagę w złocie oraz presji i wydawało się, że dzięki temu wygra, to w późnej fazie gry błędy doprowadziły do porażek.

Chwilową poprawę dyspozycji wniosły zmiany. Na dolnej alei Wadida zastąpił Vander, natomiast Profita Finn. Wtedy też Rogue udało się wygrać dwa spotkania. W zmienionym składzie zespół grał aktywniej i agresywniej. Szczególnie nowy toplaner, mimo że często umierał i popełniał dużo błędów, ciągle próbował zdobyć przewagę dla formacji i wydawał się działać odświeżająco dla całego zespołu. Dość szybko jednak okazało się, że zmiany przyniosły tylko chwilową poprawę gry, a zespół zaczął popełniać te same błędy. Dodatkowo Finn i Vander musieli wracać do Ultraligi, by zapewnić drugiej dywizji Rogue wygraną w play-offach. Pierwotny skład już do samego końca nie wyrwał się z pasywności i nie wygrał ani jednego spotkania.

Rogue

Jeśli trzeba by było wskazać najlepszego zawodnika Rogue podczas wiosennego splitu, to byłby to Kikis. Choć równie często swojej drużynie pomagał, co przyczyniał się do strat, to jednak był najaktywniejszy. Kiedy wszystkie linie grały pasywnie, on szukał okazji do ganków i invade’ów. Próbował też różnych, często szalonych postaci w ówczesnej mecie, takich jak Ivern, Pantheon i Riven, jednak większość z tych eksperymentów nie dała dobrych rezultatów.

Przebudowa

Między sezonami Rogue zastąpiło większość swojego składu, co podniosło fanów zespołu na duchu. Zawodnicy z Ultraligi nie byli czołowymi graczami Europy (co pokazało zresztą European Masters) jednak wydawali się mieć potencjał i możliwości, by się rozwinąć. Szczególnie nowy środkowy Larssen, który po ukończeniu szkoły zdecydował się w końcu dołączyć do LEC na stałe. Także młody polski leśnik Inspired świetnie radził sobie w polskiej lidze i dawał duże nadzieje na potencjalny rozwój. Mało kto stawiał Rogue jako drużynę, która będzie walczyć o czołowe pozycje w Europejskiej lidze, ale pozycja w play-offach wydawała się w jej zasięgu.

Letni split

Rogue summer

Początek rundy letniej mógł zmartwić fanów formacji. Rogue zaczęło od porażki z Misfits. Ważniejszy jednak od przegranej był styl gry drużyny. I o ile górna część mapy zespołu, a w szczególności Larssen i Inspired radzili sobie dobrze, to dolna aleja została całkowicie zniszczona. W 15. minucie Woolite Kai’są miał zaledwie 80 minionów, kiedy Hans Sama Lucianem miał ich 150. Różnica we wpływie, jaki strzelcy mogli wywrzeć na tę grę, była ogromna. Ostatecznie właśnie ta dysproporcja zdecydowała o wyniku spotkania.

W drugiej grze tygodnia Rogue dało radę wygrać z Excel, a do tego zaprezentowało się dużo lepiej pod względem stylu. Co prawda formacja z trzema Polakami słabo radziła sobie z zabezpieczaniem smoków we wczesnej fazie gry, ale aktywnie poruszała się po mapie i dobrze wyłapywała zabójstwa.

Drugi tydzień Rogue rozpoczęło świetnie dzięki zdecydowanemu zwycięstwu na Vitality. Tym razem bardzo dobrze sprawił się bot lane drużyny, a Sona Woolite’a i Taric Vandera byli kluczem do zwycięstwa. Bardzo dobrze radził sobie także profit na górnej alei, który raz za razem odpierał ganki przeciwnej drużyny. W grze z SK było jednak już gorzej. Ponownie słabo radził sobie botlane Rogue. Woolite i Vander za bardzo szukali możliwości zdobycia przewagi. Najlepszym przykładem był całkowicie nieudany dive na dolnej alei. Cała drużyna bardzo źle rozgrywała też walki drużynowe i przez to nie miała szans w środkowej i późnej fazie gry.

Mimo mieszanej formy zespołu, wynik 2-2 był całkiem udanym początkiem splitu. W końcu w ciągu dwóch tygodni drużyna zdobyła tyle samo zwycięstw, co przez całą wiosenną rundę. Trzeci tydzień był jednak całkowitą porażką. Gra ze Splyce dość długo wydawała się wyrównana, jednak potem Rogue zlekceważyło kompozycję zbudowaną pod zadawanie obrażeń z dystansu, ale jednocześnie ogromną liczbę efektów kontroli tłumów. Za każdym razem kiedy Rogue próbowało rozpocząć walkę, ich przeciwnicy wycofywali się, jednocześnie zabierając przeciwnikom dużo życia. Kiedy jednak Rogue było już obite, Splyce rozpoczynało walkę i wykorzystywało swoje umiejętności do inicjacji, by zdecydowanie pokonać swoich przeciwników.

Rogue

Ostatnim póki co spotkaniem było to przeciwko G2. Formacja Ocelote’a w typowym dla siebie stylu całkowicie zniszczyła Rogue poprzez dominację w walkach drużynowych w środkowej fazie gry i przewagę w umiejętnościach mechanicznych. Warto jednak pochwalić Vandera i Woolite’a, którzy we wczesnej fazie gry byli dive’owani raz za razem przez G2, ale kilkukrotnie odparli agresję przeciwników.

Podsumowanie

Jak widać póki co Rogue trudno nazwać topową drużyną. Wciąż jednak wydają się dużo silniejszym zespołem niż skład, który prezentował się jeszcze w poprzednim splicie. Przede wszystkim formacja gra bardzo aktywnie i agresywnie, a jest to kluczowe w aktualnej mecie. Jeśli tylko jeszcze zawodnicy nauczą się nie popełniać dużej liczby błędów, a do tego będą grać stabilnie, to Rogue może mieć realną szansę na miejsce w playoffach.